Mam dość zabaw z klonazepamem, za bardzo siada na głowę w taki specyficzny sposób, podobnie jak lorazepam to robi.
Także mam teraz zapasik i przy moim użytkowaniu, gdzie nie ma już jak dawniej łykania tabsów 1 mg jak tictaki, jest idealnie.
Za dużo teraz podrób się pojawiło.
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
Dotąd Ani clonazepamu ani relanium NGDY u lekarza POZ nie udało mi się wyrwać. Nawet dziś próbowałem jak byłem po L4, skończyło się na paczce afobamu 1mg. (co innego odpowiedni psychiatrzy prywatnie, tam hulaj dusza piekła nie ma jeżeli chodzi o benzo. Ale 200 - 300 zł za samą wizytę nie uśmiecha mi się wydawać, więc załatwiam sobie clon z drugiej ręki jak mam taką potrzebę).
PS po długiej przerwie od Alpry skosztowałem 3mg i zadziałało świetnie. Teraz tylko utrzymać silną wolę, by już dziś nie dorzucać jak kulturalny człowiek/lekoam i nie popłynąć w siną dal....
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.
KAS: 88 kapsułek z kokainą w żołądku + 1 w saszetce
Funkcjonariusze z Pomorskiego Urzędu Celno-skarbowego w Gdyni (PUCS) wykryli przemyt znacznej ilości kokainy na terenie Portu Lotniczego Gdańsk-Rębiechowo. Do rutynowej kontroli został skierowany podróżny, który przyleciał z Londynu.
Nastolatek sprzedawał narkotyki kolegom. Pomagała mu 13-latka
Policjanci z Oruni rozpracowali sprawę, która zaczęła się od niepokojącego zgłoszenia o 13-latce handlującej narkotykami wśród rówieśników. Szybko okazało się, że dziewczynka nie działała sama. Jej "szefem" był 18-latek.

