Mam taki problem, że od paru miesięcy - pamiętam dokładnie ten dzień, a nawet moment - przestało mnie obchodzić to, co się dzieje z moim życiem. Nie umiem tego inaczej określić i sama ze zdumieniem odkrywam, jak bezsensowny to jest stan. Nie chodzi o depresję, o to, że leżę w łóżku i gapię się w ścianę. Nie. Pracuję, uczę się, normalnie funkcjonuję. Interesuję się wszystkim wokół aż nadto - rodzicami (nie mieszkają razem), bratem (problemy w szkole), babcią (bardzo chora), dziadkiem (alkoholikiem), przyjaciółką (w depresji). Zostałam nawet ostatnio weganką, bo się uwrażliwiłam na krzywdę kur i krów. Zdarzało mi się przez ten czas kilkakrotnie pożyczać ludziom ostatnie pieniądze (nie mam żadnych oszczędności), kiedy do pierwszego było daleko.
Nie mogę pojąć, dlaczego cudze problemy przesłaniają mi horyzont, dla bliskich byłabym w stanie zrobić wszystko, a to, co się stanie ze mną, nie wzbudza we mnie żadnych emocji, jakbym była obcym człowiekiem, oddalonym w czasie i przestrzeni. Nawet próbuję myśleć o swojej śmierci, która dawniej mnie przerażała, i nic - zupełnie, jakbym rozważała teoretyczny problem śmiertelności. Boli mnie brzuch, a mnie się nie chce wziąć tabletki, bo ma to dla mnie tyle sensu, jak gdybym brała leki, bo sąsiadka ma migrenę. W dodatku mam poczucie braku ciągłości tożsamości - myślę o sobie nawet sprzed roku jak o kompletnie obcej osobie. Mam wrażenie, jakby mnie ktoś wypatroszył z duszy, jakby mnie w środku nie było, tylko pustka.
Czy to jest depersonalizacja? Czy powinnam szukać gdzie indziej?
Nawet jak o tym piszę, to jakbym opisywała problemy kogoś obcego, a nie swoje.
Pozdro i zycze powrotu do zdrowia bo sam znam ten bol ;-)
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci
Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.
