Mam taki problem, że od paru miesięcy - pamiętam dokładnie ten dzień, a nawet moment - przestało mnie obchodzić to, co się dzieje z moim życiem. Nie umiem tego inaczej określić i sama ze zdumieniem odkrywam, jak bezsensowny to jest stan. Nie chodzi o depresję, o to, że leżę w łóżku i gapię się w ścianę. Nie. Pracuję, uczę się, normalnie funkcjonuję. Interesuję się wszystkim wokół aż nadto - rodzicami (nie mieszkają razem), bratem (problemy w szkole), babcią (bardzo chora), dziadkiem (alkoholikiem), przyjaciółką (w depresji). Zostałam nawet ostatnio weganką, bo się uwrażliwiłam na krzywdę kur i krów. Zdarzało mi się przez ten czas kilkakrotnie pożyczać ludziom ostatnie pieniądze (nie mam żadnych oszczędności), kiedy do pierwszego było daleko.
Nie mogę pojąć, dlaczego cudze problemy przesłaniają mi horyzont, dla bliskich byłabym w stanie zrobić wszystko, a to, co się stanie ze mną, nie wzbudza we mnie żadnych emocji, jakbym była obcym człowiekiem, oddalonym w czasie i przestrzeni. Nawet próbuję myśleć o swojej śmierci, która dawniej mnie przerażała, i nic - zupełnie, jakbym rozważała teoretyczny problem śmiertelności. Boli mnie brzuch, a mnie się nie chce wziąć tabletki, bo ma to dla mnie tyle sensu, jak gdybym brała leki, bo sąsiadka ma migrenę. W dodatku mam poczucie braku ciągłości tożsamości - myślę o sobie nawet sprzed roku jak o kompletnie obcej osobie. Mam wrażenie, jakby mnie ktoś wypatroszył z duszy, jakby mnie w środku nie było, tylko pustka.
Czy to jest depersonalizacja? Czy powinnam szukać gdzie indziej?
Nawet jak o tym piszę, to jakbym opisywała problemy kogoś obcego, a nie swoje.
Pozdro i zycze powrotu do zdrowia bo sam znam ten bol ;-)
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym
USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
