16 października 2023WujekMorda pisze: Otóż tonę w uzależnieniu jakie zgotowałem sobie poprzez branie dużych dawek pregi podbijanych alkoholem. Zanim się zwierzę i zapytam profesjonalistów chciałem się upewnić czy takiego tematu już tu nie ma - a jeśli jest proszę o linka i tam się uzewnętrznię. ( wiem że jest temat o uzależnieniu każdej z tych substancji z osobna ale mi chodzi konkretnie o krzyżówkę - 1.2kgpregi+ 12 browarów na dzień np ). a jeśli takowego nie ma to się rozpiszę. mam 30L+ nie raz byłem uzależniony od różnych ścierw ale to uzależnienie od GABA mnie przerasta po chuju T___T
To szalejesz.
Sam będąc na prędze pije alkohol. Ku mojemu szczęściu są to małe ilości, natomiast znam ten problem.
Czy widziałeś dość ciekawą rozpiskę schodzenia z pregabaliny w innym wątku?! Myślę, że warto żebyś się zapoznał.
alkohol bardzo mocno podbija działanie pręgi, przez wpływ na te same receptory (pregabalina działa na kanały wapniowe i substancje P a etanol na gaba-a i receptory NMDA), więc myślę, że odstawienie powinieneś dobrze rozpracować i podejść do niego rozsądnie. Ja też staram się ograniczyć te substancje i robię to stopniowo. Do tego wszystkiego mam jeszcze trzeciego współzawodnika, lecz tutaj nie będę o nim wspominał.
Polska służba zdrowia jest 'chwilę' do tyłu, bo jeśli w GB, lub US pojawiają się już artykuły na temat szkodliwości, oraz uzależnienia od pregabaliny to u nas ten lek jest stawiany ponad benzodiazepinami i wyjątkowo chętnie przepisywany. Z resztą... ostatnio pani (młoda i dredziasta) psychiatra powiedziała mi, że w żadnym wypadku rolki- 'to lek dla wdów', lecz pregabalina! To jest środek dla trzydziestolatków!
Faktycznie- działa.
Nie zamula..., a raczej pobudza...
Daje chęć i motywacje...
Mógłbym jeszcze wiele napisać.
Dobrze, że mamy tę pręgę (mimo wszystko), lecz w przypadku używania grama dziennie + alkohol, no to niestety będziesz miał ból przy odstawianiu.
dodane uściślenie - detronizator
16 października 2023WujekMorda pisze: Otóż tonę w uzależnieniu jakie zgotowałem sobie poprzez branie dużych dawek pregi podbijanych alkoholem. Zanim się zwierzę i zapytam profesjonalistów chciałem się upewnić czy takiego tematu już tu nie ma - a jeśli jest proszę o linka i tam się uzewnętrznię. ( wiem że jest temat o uzależnieniu każdej z tych substancji z osobna ale mi chodzi konkretnie o krzyżówkę - 1.2kgpregi+ 12 browarów na dzień np ). a jeśli takowego nie ma to się rozpiszę. mam 30L+ nie raz byłem uzależniony od różnych ścierw ale to uzależnienie od GABA mnie przerasta po chuju T___T
09 listopada 2023WujekMorda pisze: Ta prega i pare piwek miało być kurva z nich wyjsciem po częsci i zaczynam zataczać błędne koło..... ale chyba już lepiej walić alpre kiedy kontrolujesz dawki niż 1k+ pregi dziennie zapijanej morzem alkoholu....
Tak wygląda książkowy rozwój uzależnienia, a próby zastąpienia jednego uzależnienia drugim to zazwyczaj droga do politoksykomani i w dłuższej perspektywie jest coraz gorzej.
Terapia leczenia uzależnień na ten moment to jedno z nielicznych narzędzi które wykazuje jakąś tam skuteczność, rozmontowanie mechanizmów uzależnień i uczciwa praca z resztą trzeźwiejącej grupy. Wielu osobom uratowało to życie, wiele osób stwierdziło że to nie dla nich i będzie ćpać do końca życia łudząc się że "kiedyś"....kiedyś w końcu się ogarną i przestaną, ale jeszcze nie dziś. Dziś jeszcze jedna paczka benzo i łyk alko.
Najlepiej odstawić alkohol na początek, jak poczujemy się trochę lepiej, można myśleć o cięciu pregabaliny..
Ja jednak na tą chwilę sobie nie wyobrażam życia bez pregabaliny, próbowałem odstawić kilkukrotnie z marnym skutkiem.
Mam nadzieję, że kiedyś wynajdą lek na wszystkie moje dolegliwości i uzależnienia :)
EDIT:
15 listopada 2023Krzysiu86Dr pisze: Pregabaline biorę jakieś 2,5 roku, dawka 300-450 mg do tego dużo piłem alkoholu 6-8 piw dziennie, połowę życia popijałem alkoholem swoje leki na depresję i lęki, czasami leczyłem się również amfą, trawą, Tramalem, kodą. Najpierw odstawiłem amfę, następnie opio, trawę, a niedawno odstawiłem alkohol.. póki co 2 tyg nie pije. Masakra. Nic mnie nie cieszy.
Najlepiej odstawić alkohol na początek, jak poczujemy się trochę lepiej, można myśleć o cięciu pregabaliny..
Ja jednak na tą chwilę sobie nie wyobrażam życia bez pregabaliny, próbowałem odstawić kilkukrotnie z marnym skutkiem.
Mam nadzieję, że kiedyś wynajdą lek na wszystkie moje dolegliwości i uzależnienia :)
Ten lek już istnieje przyjacielu! I Się nazywa kokaina! Pytanie czy Cię na niego stać ;)
Na moje szczęście nie stać mnie na takie leki jak koko :) Wystarczą mi przygody ze ścierwem, opioidami i ciągoty do tego syfu.
Zauważyłem że po zmniejszeniu dawki pregabaliny, od kilku dni 225 mg, schodzę delikatnie co 2-3 tygodnie, ciągnie mnie do alkoholu i ostatnio browary piłem ostro bo ciągle czegoś mi brakuje. Nadejdzie kiedyś taki dzień że odstawie wszystkie używki i będę spokojny. Piach wyciągnie wszystkie choroby i zmartwienia. Trzymaj się :)
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA
Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.
