Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
cutie pisze: ja pukalam tylko bralna, chociaz opium zajebiscie chce sprobowac ale za chuja nie wiem gdzie to znalezc, moze jakis mail ktos mi wysle czy cos e?
co do porownan to walilam bralna warszawskiego i z londynu. londynski jest milion razy lepszy niestety, 3 miesiace na nim jechalam. za £15 dostajesz 2 torby co jest mniej wiecej 0.4g, wiec o wiele bardziej sie oplaca niz marna cwiara za 40zl, oczywiscie nie prziliczajac no ale jak sie tam pracuje i masz £6.50 na godzine to w krotki czas masz na te 2 torby a tu 40zl to eh... w kazdym razie hel londynski jest o wiele mocniejszy, dluzej trzyma, lepsze wejscie, jak wrocilam z anglii do wawy i tu wzielam to sie troche zdziwilam ze az taki slaby. ale moze byc :)
a tamtejsza angielska idzie poludniowa droga , i tamtejsi moze dodaja wiecej kofeiny bo wiedza ze duzo ludzi np. w holandii to tylko spala bronz . i kofeina tak pomaga .
LOL , a huj wie.
ale naprawde to , jest to jedna te same z afganistanu . jedyne co to ze jak jest mniej towaru dostepnego to wtedy wiecej dodaja gowna zeby waga sie zgadzala , a w angli najwiecej w europie jest i na wsi sobie kupisz takze tam zawsze w okolicy jest dobry towar , chyba ze ciebie zalatwiajacy glukoza leczy ... = ]
Ja swoją pierwszą here podałem sobie dożylnie.I zawsze tylko tak to robiłem,nieraz jak sie obudziłem w nocy i nie mogłem spać,to wtedy paliłem,a dokładniej brałem 2-3 buchy z alu folii i spałem dalej,aby tylko do rana...Rano znów rytuał,kapselek,kwasek,podgrzanie,filtracja, zastrzyk i pieprzony spokój...aż nie zejdzie czyli w południe powtórka 1-2 strzały i wieczorem znów...I bledne koło sie zamyka-teraz mam nadzieje że zamykało...zobaczymy czy dam rade się oprzeć,właśnie trwa kolejna próba :-/
Do nosa nigdy nie wciągałem,ale podejrzewam że słabiej niż palenie.
P.S. Jak już nie mogłem wytrzymać brałem trochę fety, ale nie za dużo - wbrew pozorom pomaga a i tak przecież nie śpisz ;-)
opium moze byc zacetlowne na kilka sposobow
moze byc potraktowane bezetem
a moze polezec zawiniete w kule w sprzjajacch warunkach i sam sie zacetyluje kwstia czasu i temperatury w indiach tak robia kula opiumowa zawinieta w folie i do gleby na 3 miechy
a to i to inaczej wchodzi
najlepszego kopa narazie dal mi turecka hera zulciutka o zapachu anyzkow
ale co ja tam wiem najbardziej wyjebanego kopa ma spedball kupowan w berlinie nie wiem z jakiej helny oni go robi i jakiego koksu jednak sam nigdy nie do szedlem do takiej mocy samemu merdajc cocolino z helem
fajne efekt daje zacetylowana morfina krystaliczna porwnywalne z czsta herka
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."