Tytoń ma osobny dział → >LINK<
Można je żuć, a także robić z nich napar, nalewkę, wyciąg czy koktajl.
Dawki nie powinny przekraczać 6g na dobę.
Korzystał ktoś i zechce podzielić się swoją opinią na ich temat? Warto zastąpić nimi kofeinę bezwodną?
Ja właśnie zamówiłem sobie 100g całych orzechów, jak trochę je potestuję, to zdam relację.
Z wodą smakują 'ziemiście'.
Czy warto zastąpić? Wątpię, ale może to być jakaś alternatywa dla kofeiny.
Już jakiś czas stosuje te orzechy, mielę całe w szatkownicy do czosnku, takiej metalowej, ręcznej, więc całkiem okiej zgniata się je na drobne kawałki przy użyciu odrobiny siły, czasem też je żuję, ale w niektórych miejsach są na to zbyt twarde. Zmielone orzechy piję z wodą, czasem robię napar. Wydaje mi się, że zjedzenie orzechów daje lepsze efekty niż napar. Napar jest całkiem okej w smaku, orzechy też. W obu przypadkach smak jest gorzki i ziemisty.
Zwykle przekraczam zalecaną dawkę na jeden raz, bo satysfakcjonuje mnie najbardziej dawka ~2.5g, a zalecana maksymalna to 2g. Dawki odmierzam na wadze. Po przekroczeniu maksymalnej dziennej dawki 6g odczuwałem kłucie w okolicach serca, ale to zdarzyło się może dwa razy, po nieprzespanej nocy.
Według mnie śmiało można nimi zastąpić kofeinę bezwodną, a kawę tym bardziej, ze względu na moje problemy z żołądkiem po kawie (zwykle po jej większych ilościach, o czym już wspomniałem). Działają na mnie tak samo jak kofeina bezwodna i kawa.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
KAS: 88 kapsułek z kokainą w żołądku + 1 w saszetce
Funkcjonariusze z Pomorskiego Urzędu Celno-skarbowego w Gdyni (PUCS) wykryli przemyt znacznej ilości kokainy na terenie Portu Lotniczego Gdańsk-Rębiechowo. Do rutynowej kontroli został skierowany podróżny, który przyleciał z Londynu.
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.
Narkotyki schował w atrapie Biblii. Wpadł po policyjnym pościgu
W trakcie ucieczki uszkodził swój pojazd, a badania wykazały, że mógł być pod wpływem alkoholu i narkotyków. W jego aucie policjanci znaleźli atrapę stylizowaną na Biblię z ukrytymi narkotykami, w tym mefedronem i kokainą. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu i usłyszał już zarzuty.
