"od opiatów się umiera, od ketonów stajesz się idiotą"
mam (miałem) kilku kumpli, którym ćpanie ewidentnie zryło beret, nie da się z nimi normalnie porozmawiać, cały czas się śmieją jak jebani idioci, a każdy temat sprowadzają do żartu
po sobie mogę zaobserwować że jaranie blantów dzień w dzień przez jakieś 2 lata zatrzymało mnie w rozwoju, przez pierdolone 2 lata nie zrobiłem ani jednego kroku w przód! to chyba cud, że wyszedłem na ludzi i ten etap mam już dawno za sobą :)
Życie to najlepszy narkotyk...
Natomiast typowy użytkownik stymulantów (przynajmniej w mojej okolicy) to przedstawiciel patologi, czyt. dresiarz.
słucham ALCMDZ
"dam ci rade pierdol zielsko bo ci zielsko dziury w mózgu bierz giebla i idź na imprezę ziom"
wypowiadam się oczywiście na przykładzie moich znajomych ćpunasków
Nieskończoność w szklance mieść.
Nie wiem jak to jest na dłuższa metę, ale moim zdaniem opiatowcy to mądrzy ludzie ze strasznie smutnymi oczami. Jeśli sie mylę, proszę o wyprostowanie.
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Intensywne używanie marihuany wzmacnia związki kobiet, ale osłabia relacje mężczyzn
Nowe badanie wyjaśnia, dlaczego.
Depenalizacja 3 gramów marihuany i rynek regulowany. Treść Dezyderatu nr 176
20 listopada 2025 roku Komisja do Spraw Petycji uchwaliła Dezyderat nr 176, skierowany do Prezesa Rady Ministrów. Dokument, oparty na petycji obywatelskiej, wzywa rząd do przeprowadzenia systemowej analizy depenalizacji posiadania do 3 gramów marihuany na własny użytek. W treści pisma pojawia się również pytanie o możliwość utworzenia rynku regulowanego. Do dnia 7 stycznia 2026 roku Kancelaria Premiera nie opublikowała odpowiedzi.
Czy wyleczymy Alzheimera marihuaną? Naukowcy udowodnili, że jej mikrodawki są bardzo skuteczne
Szybkie starzenie się społeczeństwa powoduje, że dramatycznie poszukujemy nowych metod leczenia choroby Alzheimera. Kolejne sposoby nie działają, a neurodegeneracyjne schorzenie dotyka coraz większej części populacji. Naukowcy kierują swój wzrok w stronę mikrodawkowania marihuany, które ma poprawiać zdolności pacjentów i nie wywoływać „haju”. Wiarygodne źródła pokazują, że to… działa.