16 lipca 2025london5 pisze: Założyłem taki wątek już.
"Śmierć kliniczna", poszukaj.
Wygląda na to, że jestem jedynym na forum który to przeżył.
Bóg dał mi szanse, żebym to opowiadał, szerzył wiarę etc.
W żaden sposób mnie to jednak nie zmieniło.
To było dosyć dawno, w 2016 roku.
Panie Moderatorze.
Ale czy Pan za daleko nie poleciał?
Ktoś sobie wezmie te rady zbyt do serca
.
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Poza tym post nie zawiera instrukcji jak ominąć problemy odpłynięcia czy wymiotów tylko zaznacza takie możliwości.
Na sam koniec podalem odplywajac stymulant w wysokiej dawce raczej mnie uratowal. Czemu to zrobilem nie wiem.
Psychoza wjechala z paranojami i ostre pobudzenie potem utrata przytombosci
po wielu godzinach sie obudzilem, z paralizem lewej reki- przestalem czuc i poruszac i uszkodzona noga(z diagnoz uszkodzenie splotu nerwowego i z nodze uszkodzonym nerwem strzalkowym ale tutaj diagnoza na przypuszczeniach)
Reka jak u dziecka sie zrobila. Miesnie zaniknely.
Nie wiem czy trafilem w nerw czy niedotlenienie
Nie wiem co sie dzialo jak stracilem przytomnosc czy jak to sie stalo.
Na szczęście czucie w rece wrocilo. Po jakis 6 miesiecach. Zaczalem chodzic. Dochodzilem do siebie wiele miesiecy. Wiele miesiecy przelezanych w lozku. Gralem w pilke trenowalem na silowni aktywny tryb zycia, a stracilem nadzieje myslalem ze bede kaleka. Ruszam juz reka i ok 60% sily odbudowalem ale z noga 5-6 h pracuje i nieraz dluzej nie moge, mimo przeciwbolowych. Psychicznie nie mam sil i tak. Chodz czasem jest nawet ok to
Jeden rok z najgorszych w moim zyciu. Mam dopiero 23.
A psychicznie leże.
Wyrok, dlugi, uzaleznienia, rozjebany leb, relacje tez z rodzina.
Myśli samobójcze krążą nad głową
19 grudnia 2025 r. chciałem odebrać sobie życie.
Mianowicie po kłótni z siostrą, impulsywnie poszedłem na tory kolejowe i położyłem sie głową do dołu, pomiędzy szynami. Nogami w kierunku nadjeżdżającego pociągu...
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."
