Co mi jest

Moderator: Zdrowie

Posty: 77 Strona 3 z 8
Rejestracja: 2019
  • 89 / 21 / 0

03 maja 2021Hooneronerbrouse pisze:
Psychozy.. później mialem lęki, ogromny stres przed rozmowe o pracę, silne napięcie. Generalnie od 7 miesięcy siedze w domu i tez juz jest ciezko wytrzymać.
Też przez to przechodziłem, wszystko leży w Twojej Baśce uwierz ;) Byłem leczony olanzapiną. Później sam ją odstawiłem wbrew chciwym zaleceniom lekarza-speca-akrobaty. Jestem teraz na diecie ketogenicznej, śmigam na rowerze i biegam przełajowo. Oprócz tego pracuje i udało odstawić mi się wszystkie używki. Jedyne co w siebie wchłaniam to to co dodaje energii a nie ją zabiera. Życzę dużo zdrowia, odwagi i chęci do zmian.
Pozdrawiam
Rejestracja: 2017
  • 6898 / 1239 / 2

Zapewne problemy z psycha są od dawna a fajki je tylko pogłębiają.
nikotyna dziala mocno stresogennie. Do tego zapewne masz w nosie uzupełnianie soli czy potasu które to nikotyna wypłukuje.

Póki nie rzucisz fajek i nie ogarniesz jakiejś terapii to chuja z tego będzie.

Ps możesz sobie oznaczyć poziom kortyzolu. Trochę Cię to jebnie po kieszeni, bo musiałbyś to zrobić rano, popołudniu i pod wieczór.
Do tego możesz ciachnac prolaktyne.
Kiedyś interesowałem się jak zbadać acth (hormon stresu który podnosi nikotyna) ale wyszło mi, że to bezsensu tylko nie pamiętam czemu.

Jeśli faktycznie to wina hormonów stresowych to lekarze wdrożą leczenie. Brak leczenia będzie skutkować tym, że kiedyś staniesz się ospały, powolny - kora nadnerczy przestanie pompować te hormony i wszystko pójdzie w drugą stronę

Metadon zamiast heroiny to nie darmowe ćpanie, tylko realna pomoc

"Większość bliskich osób uzależnionych sądzi, że podawanie zamiennika narkotyku to darmowe ćpanie. Od stereotypu odchodzą, dopiero kiedy widzą, że terapia substytucyjna pomaga. Dla uzależnionych to najbardziej efektywna metoda w odchodzeniu od przyjmowania narkotyków."

Udane polowanie „Łowców cieni”. Wpadli „Kręcony” i „broker” karteli

Niespełna dwóch tygodni potrzebowali „Łowcy cieni”, aby wytropić i zatrzymać Krzysztofa O. ps. Kręcony, bliskiego współpracownika bossów „Pruszkowa”. Gangster został zatrzymany na stołecznym Mokotowie. Jednak znacznie większym sukcesem grupy pościgowej CBŚP jest doprowadzanie do zatrzymania w Dortmundzie Tomasza R. To on miał stać za przemytem do Polski ponad 3 ton pulpy ananasowej wymieszanej z kokainą.
Rejestracja: 2020
  • 148 / 38 / 0

O, już się zaczyna. Często tak jest, że ktoś zamyka się w sobie, podupada na duchu i otoczenie zaczyna mylić skutek z przyczyną, np.: "Za dużo tego komputera!", "Niepotrzebnie słuchasz stale tej smutnej muzyki", "Fajki tylko wszystko pogłębiają!". Możesz iść do tego endokrynologa, ale nastaw się, że to prawdopodobnie i tak nic nie da. Gdyby występowała nadczynność czy niedoczynność kory nadnerczy (właśnie Ci to wciskają), miałbyś wiele innych objawów, nie tylko psychiczne. Tutaj są tacy, którzy całe życie szukali przyczyny swojego chu***ego samopoczucia i do dziś szukają.
Rejestracja: 2017
  • 6898 / 1239 / 2

04 maja 2021Pathfinder pisze:
Tutaj są tacy, którzy całe życie szukali przyczyny swojego chu***ego samopoczucia i do dziś szukają.
No to niech szukają dalej 😁😁
Jak nie wiedzą jak to mogą szukać i do śmierci 😁
Pomijam już milczeniem, że wielu rzeczy nie da się zmierzyć.

A stymulacja stresu przez fajki jest faktem więc nie wiem co Ci gościu chodzi 😁😁
04 maja 2021Pathfinder pisze:
Często tak jest, że ktoś zamyka się w sobie, podupada na duchu i otoczenie zaczyna mylić skutek z przyczyną, np.: "Za dużo tego komputera!", "Niepotrzebnie słuchasz stale tej smutnej muzyki",
Coooooo ? Przestań bredzić i wróć do tematu covidowego płakać, że Ci zniszczyli układ odpornościowy szczepionka.
Rejestracja: 2008
  • 1463 / 353 / 0

03 maja 2021Hooneronerbrouse pisze:
03 maja 2021Mordarg pisze:
Z Rok czasu sertalinę i mirtazapinę . No i się zastanów czy w tyn swoim "stanie" jesteś zdolny do odczuwania emocji ??

03 maja 2021Hooneronerbrouse pisze:


Mam czasem takie cos ze jak stoje gdzies w tłumie i ktos sie spojrzy ro odrazu mysle ze o mnie gadają i obserwuje jak debil te osoby, albo jak spie i obok spala ostatnio siostra z mężem to wydawało mi się ze o mnie gadają za ścianą, mieszkam. Mieszkam w małym mieście i jest trochę osob co mnie nie lubią albo ja myślę ze sie ze mnie śmieją.. to może być schizofrenia? Jak mialem psychoze to wciaz mysli które opisują to co robię i to chyba wraca. Nie wiem juz co robic te problemy sie nakładają na siebie strasznie



To mogą być jak najbardziej jej zalążki. Schizo raczej jeszcze nie masz skoro tu jestęś, rozmawiasz z nami i potrafisz stwierdzić że to co Ci sie przytrafia to co powodu zaburzeń psychicznych a nie naprawdę. Zabezpieczaj się. Jak ?? to już twoja sprawa czy będziesz ciągnał ssri i "ten stan" czy się na benzo przerzucisz ;) czy moze Ci sie pogorszy i bedziesz musiał leki przeciw psychotyczne dostawac albo neuroleptyki ?? Możemy tylko gdybać nikt Cię nie zna nikt Cię nie analizował z nas.
Szczerze jeśli chodzi o emocje to jest to głęboki smutek wciąż, przygnębienie, takie uczucie bycia nikim bez wizji na przyszłość jakichkolwiek, napięcie, stres, że się źle czuje w swoim ciele mnie wykańcza, to wyklucza mnie żeby normalnie iść do pracy, ( w dodatku jedną musiałem rzucić z tego powodu i brak wizji na następną), jeszcze dodatkowo napadł mnie typ w moim mieście xd i cisnienie na fajki/alko (alko działa przeciwstresowo podejrzewam, że być może dlatego jest mi po nim lepiej, lub po prostu jak jestem trochę podchmielony to nie skupiam się na tym co czuje, nie wiem). Odczuwam emocje ale jest to cały czas smutek + wyżej wymienione już objawy, SSRI co prawda łączę z alkoholem ale to chyba tak nie działa. Generalnie nic nie jest dobrze, nawet jakiegoś pozytywnego światełka w tunelu nie ma xd
To niedobrze. To znaczy że jesz SSRI a one nie dają Ci tego efektu o którym pisałem. Bądź też z tego co opisujesz wgl działają w chujowy sposób. Już sam lek jaki bierzesz jest żadko ludziom przypisywany. To przykuło moją uwagę. Skoro nie działa powinieneś jak najszybciej skonsultowac to z lekarzem i zmienic na taki który zadziała i wyplewi z Ciebie ten smutek - uwierz mi to nie jest problem psychotropy akurat w tym zakresie potrafią zdziałać cuda. Ale żeby smutku nie było , żebyś mógł ruszyć dalej musisz miec najpierw dobrane odpowiednio leki bez tego ani rusz. Na pewno dają Ci one efekt jakie kompletnie nie potrzebujesz przez to czujesz sie nie tak jak powinienes i podświadomie starasz sie naprawić to alkoholem. Wydaje mi się że tak jest. Więc o ile nie leczysz się na własną rękę to z magikiem jak najszybciej pogadaj.
Rejestracja: 2020
  • 58 / / 0

Generalnie dzisiaj bylo troche lepiej, zmusiłem się zeby cos porobić, pokosilem trawę itd. Nie palilem przez nwm 3/4h przez ten czas wiec dla mnie to jest kurwa ogromny sukces, tylko najgorszy jest czas w którym wykonujesz dana prace, w sensie robisz coś ale po czasie robisz to juz No automatycznie i myslisz o różnych rzeczach z tym ze ja jeśli chodzi o zycie itd mam same negatywne rzeczy jak wyżej wspomniałem i sie nimi mega przejmuje bo po prostu kurewsko słaby psychicznie jestem, bo wiadomo nie będę roskminiwl czemu trawa jest zielona itd i nawet robiąc coś o takich rzeczach myślę, co jakiś czas wpadała mysl z fajkami ale jakoś ją dawałem rade odpulic
Rejestracja: 2020
  • 58 / / 0

04 maja 2021Mordarg pisze:
03 maja 2021Hooneronerbrouse pisze:
03 maja 2021Mordarg pisze:
Z Rok czasu sertalinę i mirtazapinę . No i się zastanów czy w tyn swoim "stanie" jesteś zdolny do odczuwania emocji ??





To mogą być jak najbardziej jej zalążki. Schizo raczej jeszcze nie masz skoro tu jestęś, rozmawiasz z nami i potrafisz stwierdzić że to co Ci sie przytrafia to co powodu zaburzeń psychicznych a nie naprawdę. Zabezpieczaj się. Jak ?? to już twoja sprawa czy będziesz ciągnał ssri i "ten stan" czy się na benzo przerzucisz ;) czy moze Ci sie pogorszy i bedziesz musiał leki przeciw psychotyczne dostawac albo neuroleptyki ?? Możemy tylko gdybać nikt Cię nie zna nikt Cię nie analizował z nas.
Szczerze jeśli chodzi o emocje to jest to głęboki smutek wciąż, przygnębienie, takie uczucie bycia nikim bez wizji na przyszłość jakichkolwiek, napięcie, stres, że się źle czuje w swoim ciele mnie wykańcza, to wyklucza mnie żeby normalnie iść do pracy, ( w dodatku jedną musiałem rzucić z tego powodu i brak wizji na następną), jeszcze dodatkowo napadł mnie typ w moim mieście xd i cisnienie na fajki/alko (alko działa przeciwstresowo podejrzewam, że być może dlatego jest mi po nim lepiej, lub po prostu jak jestem trochę podchmielony to nie skupiam się na tym co czuje, nie wiem). Odczuwam emocje ale jest to cały czas smutek + wyżej wymienione już objawy, SSRI co prawda łączę z alkoholem ale to chyba tak nie działa. Generalnie nic nie jest dobrze, nawet jakiegoś pozytywnego światełka w tunelu nie ma xd
To niedobrze. To znaczy że jesz SSRI a one nie dają Ci tego efektu o którym pisałem. Bądź też z tego co opisujesz wgl działają w chujowy sposób. Już sam lek jaki bierzesz jest żadko ludziom przypisywany. To przykuło moją uwagę. Skoro nie działa powinieneś jak najszybciej skonsultowac to z lekarzem i zmienic na taki który zadziała i wyplewi z Ciebie ten smutek - uwierz mi to nie jest problem psychotropy akurat w tym zakresie potrafią zdziałać cuda. Ale żeby smutku nie było , żebyś mógł ruszyć dalej musisz miec najpierw dobrane odpowiednio leki bez tego ani rusz. Na pewno dają Ci one efekt jakie kompletnie nie potrzebujesz przez to czujesz sie nie tak jak powinienes i podświadomie starasz sie naprawić to alkoholem. Wydaje mi się że tak jest. Więc o ile nie leczysz się na własną rękę to z magikiem jak najszybciej pogadaj.
Wlasnie jestem na jutro umowiony i wszystko ładnie jej wyśpiewam.. ogolnie duzo chujowych rzeczy się stało w tym czasie bo rzuciłem pracę po 2 dniach (kurier do 21 musialem zapoerdalac a nie mogę sobie na to pozwolić) bilem sie z typem, właściwie gość mnie zaatakował i uciekl XDD (wiem kto to itp i ogolnie sie nie lubimy ale nigdy nic mu nie powiedziałem wiec szok, typowa patologia, moje miasto xd) No i te alko do tego SSRI, tylko nie wydaje mi się ze samo SSRI by wpłynęło tak na mój nastrój. Do tego dochodzi brak perspektyw na najblizsza prace, bo tak... boje sie ze w pracy nie dam rady, nie ogarne (przez mysli typu ktos sie ze mnie śmieje itd.) Generalnie ze spanikuje(bylem kiedys na inwentaryzacji mialem chyba napad paniki, wydawało mi się ze osoby w grupie czekającej gadają o mnie, że cpun i sie tym chwali itp. I odrazu w padłem w jakas taka nwm, stres, ze o mnie gadają, trzęsły mi się nogi, po kilku h wyszedlem... generalnie jestem pełen schiz i nie wiem co zrobić, jak się tego pozbyć. Zanim zaczalem brac narko w dupie mialem co ktos sobie pomysli xd
Rejestracja: 2016
  • 422 / 133 / 0

@Hooneronerbrouse
Mam kilka porad.

1 - nie zakładaj co chwilę kolejnych tematów. Wiem że masz problem i szukasz pomocy, ale jak rozrzucasz informacje o swoim problemie w kilku tematach to nie idzie zrozumieć co się z tobą dzieję. Ludzie wyciągają jakieś wnioski ze strzępków informacji w danym temacie i później sugerują że możesz mieć takie czy inne choroby.

2 - Z łatwo dostępnych rzeczy możesz spróbować brania kwasów omega-3. Muszą być w odpowiednich proporcjach, np. 900mg EPA oraz 600mg DHA na dzień. W niektórych badaniach pomagały one na objawy negatywne oraz akatyzję.

3- witaminy C, D, E, B6, oraz inne witaminy z grupy B mogą pomóc. Trzeba brać wysokie, ale nie za wysokie dawki. W za dużych ilościach mogą zaszkodzić, więc trzeba trzymać się rozsądnych dawek.

4 - Antagoniści 5ht-2a czyli np. mianseryna, mirtazapina, trazodon.

5 - Jeśli palisz papierosy, to spróbuj zmienić je na np. snuss, albo gumę czy plastry z nikotyną.

6 - medytacja może pomóc. W czasie samej medytacji może dojść do osłabienia objawów. Dzięki regularnej praktyce można lepiej radzić sobie z objawami nawet nie w czasie medytacji.

7 - Codzienny wysiłek fizyczny. Jak nie możesz wyjść z domu bo jest za dużo stresu, to możesz ćwiczyć w domu.

Każda z tych rzeczy może pomóc, albo może nic nie zrobić. Musisz popróbować i zobaczyć czy coś pomoże. Oczywiście najlepiej by był jak byś poszedł do jakiegoś ogarniętego lekarza który by wiedział jak to poprawnie leczyć, ale to chyba już wiesz.
Rejestracja: 2020
  • 58 / / 0

03 maja 2021Pathfinder pisze:
03 maja 2021Hooneronerbrouse pisze:
03 maja 2021Pathfinder pisze:
Schizofrenicy bez przerwy palą, to pozwala im skupić się na jednym torze myśli.
Mam czasem takie cos ze jak stoje gdzies w tłumie i ktos sie spojrzy ro odrazu mysle ze o mnie gadają i obserwuje jak debil te osoby, albo jak spie i obok spala ostatnio siostra z mężem to wydawało mi się ze o mnie gadają za ścianą, mieszkam. Mieszkam w małym mieście i jest trochę osob co mnie nie lubią albo ja myślę ze sie ze mnie śmieją.. to może być schizofrenia? Jak mialem psychoze to wciaz mysli które opisują to co robię i to chyba wraca. Nie wiem juz co robic te problemy sie nakładają na siebie strasznie
Takie objawy występują w zaburzeniach lękowych, zwłaszcza w zaburzeniach obsesyjno-kompulsyjnych. To typowe, że polskie konowały, nieudacznicy, nawet nie potrafią postawić diagnozy. Polska to beznadziejny kraj.
Pani stwierdziła mi nawrót psychozy :) przepisała mi aripit kwetaplex i bodajże cos jeszcze XD aha no i depresji nie wyleczy bo psychozy najpoerw i będę musiał brac neuro 2 lata bo po 6 miechach nie przeszlo XDD czyli zaczela mnie leczyc Jakies 6 miechow temu i jestem w punkcie wyjścia, nawet w gorszym stanie, pregabaliny nie chce dać XD
Rejestracja: 2020
  • 148 / 38 / 0

O jaką psychozę tu chodzi? W przebiegu choroby dwubiegunowej?
Wątpię, by były to zaburzenia psychotyczne, tacy ludzie nie mają krytycyzmu, tzn. wierzą, że ich urojenia są prawdziwe. Jedno babsko psychiatryczne nie jest wyrocznią - może zwyczajnie mieć zły humor albo lubić wciskać daną jednostkę chorobową. Co więcej, jeżeli na początku postawiono błędną diagnozę, to istnieje ryzyko, że będą się jej trzymać (mechanizm zaprzeczenia po dysonansie poznawczym).

Jeśli się źle czujesz, nie słuchaj tych głupot typu: ćwicz, zażywaj witaminki, medytuj, rób badania krwi, odstaw tytoń. Nie próbuj robić i zmieniać setki rzeczy naraz, bo zwariujesz. Bądź dla siebie dobry.

(post sponsorowany przez baklofen)
Posty: 77 Strona 3 z 8
Wróć do „Opisz swój przypadek”
Na czacie siedzi 2322 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości