NIEUZALEŻNIAJĄCE kombo nasenne dla giebloholików

Kwas gamma-hydroksymasłowy i jego pro-drugs (w tym GBL i 1,4-butanodiol).
Więcej informacji: GHB w Narkopedii [H]yperreala. GBL w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: GABA

Posty: 65 Strona 3 z 7
Rejestracja: 2012
  • 1849 / 24 / 0


u mnie alko mocno wchodzi na serce, jak ma sie przetyrane gaba to slaby pomysl na uspienie no chyba ze masz przetyrane gaba przez alko i alko sie usypiasz w innym wypadku mala dawka alko juz niezle wplywa na serce i trzeba wiecej wypic zeby zaskoczylo na gaba i wyciszylo....

nawet przy kroplach walerianowych bylo czuc ze zawarty alkohol wplywal na prace serca przy suchym ekstrakcie waleriany tego nie odczowalem.... - pisze o odstawce gbla , przy nie zajechanym gaba pewnie nikt nie poczuje roznicy...

PEA

Rejestracja: 2014
  • 2335 / 246 / 3


Znaczy... to zależy. alkohol w opór to zły pomysł, bo rano nie tylko kac, ale jeszcze efekty odstawienne, czyli mega lipa, ale ze dwa piwka skutecznie pomogą Cię ululać. Należy pamiętać, że alkohol jest antagonistą NMDA.

Gdzie jesteśmy po dziesięciu latach wojowania z narkotykami?

ONZ powoli orientuje się, że „świat wolny od narkotyków” nie istnieje. Chciałoby się to skomentować słowami: dlaczego tak późno? Ale to w zasadzie wiemy.

Legalny narkotyk w Sajgonie?

Bui Vien nigdy nie zasypia. Z łatwością można dostać tam też narkotyki, których posiadanie jest w Wietnamie surowo karane. Amatorzy używek znaleźli jednak inne, zupełnie legalne rozwiązanie. Gaz rozweselający.
Rejestracja: 2014
  • 1507 / 208 / 0


Jasne, najebanie się przywraca telepę, i "cofa" upregulacje gaba b u mnie o jakieś 12-20h. Nie za dużo pić jeśli już, fakt. No i ja waliłem z betablokerami, by serce z klaty nie wyjebało. To zresztą był mój nieodłączny środek na delirę. Ale gdy. np po czterech dobach bez snu i grającym przy każdym szeleście w głowie diskopolo nawet najebanie się w opór, by przespać te 8 h, było ulgą pomimo późniejszej telepawki.

PEA

Rejestracja: 2014
  • 2335 / 246 / 3


Brak snu to tragedia. IQ spada o 90%, wszędzie halucynacje słuchowe, ta niepewność siebie. Tragedia. A najgorzej, jak się zbliża wieczór, bo wiesz, że i tak nie zaśniesz i będziesz się męczył...

pvm

Rejestracja: 2015
  • 102 / 3 / 0


W moim przypadku z nieuzależniających fizycznie środków sprawdzało sie branie neurotropu,dużej dawki mianeryny do tego nie zaszkodzi troche hydroxyzyny końiecznie bikardef na telepawe lub inny beta bloker i dwa mocne piwa.Fakt następnego dnia jesteś troche zamulony ale pozwalało mi to przespać od 6 do 7h
Rejestracja: 2014
  • 231 / 9 / 0


surveilled pisze:
Żeby zasnąć po długim ciągu gieblowym, potrzebna jest supresja neurotransmisji dopaminowej. Odstawienie GBL powoduje spore wyzwolenie tejże, znane także jako dopamine rebound. Aby umożliwić sobie sen, trzeba albo osłabić transmisję dopaminową, albo przebić ją mocą transmiterów inhibitujących (uspokajających).
To nie dopamina jest problemem. I de facto dopamine rebound to błędna koncepcja. A przynajmniej dawniej była źle rozumiana i do dziś pozostała wprowadzająca w błąd nazwa tego specyficznego zjawiska obserwowanego jak GBL schodzi. Dwa neuroprzekaźniki - dopamina i glutaminian, który jest przecież głównym ekscytacyjnym neurotransmiterem, są uwalniane bezpośrednio poprzez działanie na receptor GHB po podaniu GHB(GBL). Jednocześnie następuje uspokojenie/relaksacja jako że GHB jest agonistą receptorów GABA-B.

Oba procesy zachodzą jednocześnie. Stąd takie specyficzne działanie - pobudzenie+pewność+libido+relaks+uspokojenie. Z tego samego powodu przedawkowanie może skończyć się konwulsjami (glutaminian) pomimo utraty przytomności (agonizm GABA-b). Dlatego u człowieka nie uzależnionego jak GBL zaczyna schodzić to nie czuć zmęczenia, zamułki, tylko człowiek jest rześki i pełen energii. Chroniczna administracja GBL i stały agonizm GABA-B dodaje do tego wszystkiego efekty podobne jak w przypadku benzo/alko - organizm w reakcji na ciągłe wyhamowanie (GABA) dążąc do homeostazy zaczyna zwiększać 'na stale' stężenia ekscytacyjnych neuroprzekaźników - głównie glutaminianu, adrenaliny, noradrenaliny i dopaminy.

Największe znaczenie ma oczywiście główny neurotransmiter ekscytacyjny mózgu czyli glutaminian. Dlatego jak ktoś jest w konkretnym cugu to działania antydopaminowe niewiele pomogą. Nawet neuroleptyki antydopaminowe z mocnym komponentem antyadrenalinowym nie załatwią problemu. Potrzeba czegoś co wyhamuje/zrównoważy działanie glutaminianu. Czyli agoniści GABA - na przykład benzo. Albo baklofen. Z podobnego powodu dobrze działa gabapentyna/pregabalina - powoduje m.in. przyspieszenie metabolizmu glutaminianu do GABA.

Jako że działają rzeczy wpływające na równowagę glutaminian-gaba (czyli ekscytacja-inhibicja), a rzeczy działające tyko na dopamine/adrenalinę nie są w stanie załatwić problemu - bo nie są w stanie zablokować efektów odstawiennych - można wnioskować że dopamina ma w całym procesie co najwyżej drugorzędną rolę. Największą rolę w całym procesie na nadmierna ekscytacja związana z glutaminianem, a zaraz potem downregulacja receptorów gaba, przez którą ekscytacja glutaminergiczna objawia się jeszcze silniej.

PEA

Rejestracja: 2014
  • 2335 / 246 / 3


[potrzebne źródło]

A, tak na serio - przy mocnym uzależnieniu od substancji działających na GABA-b (mam tu na myśli głównie GHB/GBL) sam agonizm GABA-a nawet w dużych dawkach może nie wystarczyć. Trzeba coś, co chociaż delikatnie zapcha nam GABA-b. baklofen się tu sprawdza świetnie.
Po swoim przykładzie wiem, że 6 mg samego klona nie pozwalało w grubym cugu przespać do rana. Po trzech godzinach budziłem się jakiś taki lekko spanikowany i nie mogłem zasnąć. Musiałem sobie polać chociaż 1,2 ml. Teraz natomiast wystarczyło 75 mg baklo (mało, jak na moją tolerancję na gabanergiki działające na GABA-b) i 2 mg klona, by przespać do rana.

Do zbijania glutaminianu z kolei będę z całym przeświadczeniem cały czas polecał lamotryginę. Nieskromnie przyznam, że odkryłem ją na tym forum tak jakby sam i sam na sobie przetestowałem. Byłem w szoku. ZERO efektów glutaminianu. Kompletne uspokojenie, zero pobudzenia tego nerwowego. Wiecie, o co chodzi. Może jeszcze nie brało mnie na sen, ale czułem się najzwyczajniej uspokojony i mnie nie nosiło. Nie czułem się po prostu źle. Podejrzewam, że chodzi także o stabilizację nastroju, do której się notabene lamotryginę stosuje. Karbamazepina nie dawała nawet w 1/10 takiego rezultatu plus dodatkowo cały efekt szeregów ubocznych w postaci zamulenia następnego dnia i - u mnie efekt osobisty dosyć - zmiana tonów.
Rejestracja: 2014
  • 1507 / 208 / 0


Fenetylamina pisze:
Do zbijania glutaminianu z kolei będę z całym przeświadczeniem cały czas polecał lamotryginę. Nieskromnie przyznam, że odkryłem ją na tym forum tak jakby sam i sam na sobie przetestowałem. Byłem w szoku. ZERO efektów glutaminianu. Kompletne uspokojenie, zero pobudzenia tego nerwowego. Wiecie, o co chodzi. Może jeszcze nie brało mnie na sen, ale czułem się najzwyczajniej uspokojony i mnie nie nosiło. Nie czułem się po prostu źle. Podejrzewam, że chodzi także o stabilizację nastroju, do której się notabene lamotryginę stosuje. Karbamazepina nie dawała nawet w 1/10 takiego rezultatu plus dodatkowo cały efekt szeregów ubocznych w postaci zamulenia następnego dnia i - u mnie efekt osobisty dosyć - zmiana tonów.
No kurwa. Mam lamo w domu na tony(ale nie próbowałem więc skuteczności w moim przypadku nie znam, i mam nadzieję, że nie będę musiał zaznać), a trułem się tą obrzydliwą karbą. :-p Co do problemów ze snem, i odpowiedzialności za ten stan rzeczy w największym stopniu glutaminianu- absolutnie się zgadzam.
Rejestracja: 2007
  • 210 / 4 / 0


Ja też się zgadzam, chociaż nie do końca :) 6mg klona również mnie nie uspilo. W najdłuższym ciągu trwającym ok 3msc, za to 3 mocne browary już dały radę, po 2h obudziłem się z pełną gama efektów odstawiennych, ale zasnąć zasnąłem. To samo po relanium (ten sam ciąg) 30mg rolek sprawiło że na 6-7h było lepiej, psychicznie ciśnienie zeszło, drgawki ustąpiły ale zasnąć też nie usunąłem, mimo że alko i benzo działa na gaba-a. Idealne w tym czasie stało się połączenie benzo i co jakiś czas 1-2 browarów, z racji że nie miałem baklo i innych specyfików.
Rejestracja: 2014
  • 231 / 9 / 0


Jeśli chodzi o gaba-a to bez problemu sobie poradzi. Jeśli 6mg klona nie dało rady znaczy to że oprócz GBL używasz też benzo i również masz już na nie jakąś tolerancję wyrobioną. Jeśli ktoś używa tylko samo GBL, to przy odstawieniu GBL agoniści gaba-a (benzo) bez problemu zahamują nadmierną ekscytacje spowodowaną odstawieniem GBL. Jeśli ktoś oprócz GBL używa lub używał benzo na tyle dużo żeby sobie wyrobić jakąś tolerancję, wtedy faktycznie samo benzo może nie zbić wszystkich efektów odstawiennych - chyba że w naprawdę wielkich dawkach. U takiego kogoś bardziej skuteczne mogą być pregabalina i gabapentyna.
Posty: 65 Strona 3 z 7
Wróć do „GBL, GHB”
Na czacie siedzi 58 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości