Buprenorfina - jak wyjść ?

Syntetyczny opioid, będący jednocześnie agonistą oraz antagonistą receptorów opioidowych.
Więcej informacji: Buprenorfina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Opioidy

Posty: 65 Strona 7 z 7
Rejestracja: 2010
  • 17 / / 0


Dodam tylko , że ja aktualnie jestem na 0,2 podjęzykowo i jak będę musiał kompletnie odstawić to bez antydepresantów się nie obejdzie na bank . No chyba , żę benzo ale to jeszcze gorsze ścierwo psuje bańke więc nie polecam . Poczekam jeszcze kilka dni i spróbuje wejść na 0,1 tylko muszę sobie kupić maszynke do dzielenia tabletek :D
Rejestracja: 2012
  • 32 / 1 / 0


Jestem 1,5 roku na programie z buprą i benzosami. Na początku były 2mg bupry i 4 mg klona.
buprenorfina zrobiła w tym czasie coś bardzo ale to bardzo pięknego z moją psychiką oraz mentalnością. Przestałem ćpać i pić. Piwo wypiję od święta a coś mocniejszego to już wgl.
A co najważniejsze, przestałem myśleć o opio i kodeinie przede wszystkim. Obecnie jestem na 3-4 mg relanium (co uważam za duży sukces) jednak z buprą już tak kolorowo nie jest. Byłem już na dawkach 0,8 mg bupry, jednak zaczęły się dziwne stany skręto-podobne. Musiałem zwiększać dawkę aż wyczerpałem całkowity zapas. Już od kilku miesięcy po chwaleniu bupry zrozumiałem jaki to jest szatan w białych tabletach lub plastrach.
Będę miał gram majki, chciałbym na 14 dni żeby wystarczyło ewentualnie 10. I potem wrócić do bupry na mikro dawki. Tzn 0,2 mg i zaleczyć tak skręta po majce. Przyjmuje bunondol jak coś. Majkę mam zamiar iv przyjmować chociaż wolałbym jesć albo sniff ale będzie za dużo marnowania materiału = kasy. A nie stać mnie na to.
Ps. Nie mam problemów żeby przyjmować coś iv. ani nie jest to dla mnie wyznacznik że się wjebie czy że jest to ćpanie level hardcore.

-------------------------------------------------------------

Cholera, podałem sobie o 21:00 około 120 mg majki z MST - wejście igiełki były takie średnie, no i podziałało całkiem średnio. Tzn, czuć że jest działa, ale bupra blokuje, mimo iż przez ostatnie 3 dni bardzo ją ograniczyłem. Dzisiaj rzułem nie cały cm2 plastra Transtec 40 mg - czyli jakieś 0,8 mg. Ledwo zaleczyło skręta i to po długim czasie, więc byłem świadom że nie mam co się bawić w średnie dawki majki. 1:30 Poszła druga dawka. Koło 150 mg no i teraz to wejście mocne - igły w całym ciele i ogromny wyrzut histaminy. Mniej euforycznie raczej sedacja. Byłem świadom że zanim bupra zejdzie dawki majki muszą być duże żeby się przebić. Zapewne jutro a pojutrze to już całkowicie bupra mocno opuści ciało.

Pytania mam do osób z wiedzą/doświadczeniem. Skoro w ciągu pięciu godzin przyjąłem koło 270 mg morfiny gdzie ostatnio z nią randkowałem ponad rok temu jak i z innymi opiatami, nie licząc oczywiście bupry.

1) Poczekać jutro do wieczora i spróbować 1/2 pierwszej dawki M. czyli 60-80 mg?
2) Jak wygląda sytuacja w momencie kiedy jeszcze jestem na jakieś dawce buprenorfiny, która blokuje receptory opio, a przyjętą dzisiaj ogromną ilością majki 270 mg (w ciągu 5h)? Tzn. Jak to wygląda z tolerancją, to mnie zastawia. Nie chcę majką zaliczyć złotego strzała, ani nie chcę uderzyć tylko po to żeby mieć opio wkurwa - oczywiście wiadomo to drugie lepsze.
3) Czy może warto odczekać 2-3 dni, przecierpieć na skręcie i podejść do majki w niskich dawkach. Chociaż nie uśmiecha mi się to bo mam obowiązki i myślałem ewentualnie na ratowaniu się kodeiną.

Prosiłbym uprzejmie żebyś się odezwał, dobroduszna osobo, która miała przejścia z buprą i próbował z Niej zejść a raczej "zamienić" skręta z bupry na silniejsze opio - mocniejszy skręt ale o wiele krótszy. Chcę całkowicie pozbyć się opio z życia. Zależy mi na tym że gdybym miał możliwość hard resetu receptorów to oddałbym za to nerkę byleby, opiokajdan nie było w życiu.

PS. Przepraszam moderacje, ale kompletnie nie odnajduje możliwości edytowania posta.

Scalono. taurinnn

Jak to jest, gdy palisz Salvię dla dobra nauki?

Autor artykułu był jednym z 12 ochotników w pierwszym w historii badaniu nad salwinoryną A, w którym użyto obrazowania pracy mózgu metodą rezonansu magnetycznego (MRI). Przeczytajcie jak wyglądało to z jego perspektywy!

Wypalanie ponad 20 papierosów dziennie szkodzi widzeniu barwnemu

Wypalanie ponad 20 papierosów dziennie może prowadzić do uszkodzenia wzroku.
Rejestracja: 2019
  • 10 / / 0


Po detoksie od tramal-i na bunodolu 0.4mg dwa tygodnie...0.2mg drugi rok.
Dzisiaj mija tydzień od odstawienia do zera. Najgorsze są nieprzespane noce i ból mrowiacy w nogach....i ramionach. Jest tu ktoś z podobnym doświadczeniem? Zbliża sie godzina spoczynku i już na samą myśl o nocy,mam chęć uciąć sobie stopy. Przed odstawieniem dawki różne. Od 1mg do 2.6mg. Odstawiłam drastycznie do zera w zeszły m tygodniu we wtorek.
Jakieś porady?
....bo zejdę tu dziś w nocy :cojest:

---------------------------------------------

EDIT: Ósmy dzień bez bunondolu. ...dalej miazga...nogi w kosmosie i to najbardziej przeszkadza. Psychicznie dobrze. Czuję się wolna ale cały czas wrażenie,że tylko na chwilkę więc uważam żeby nie odpuścić. Dzisiaj w nocy przespałam kilka godzin tylko dlatego,że przypomnialam sobie o tabletkach w szufladzie. Aglan przeciwbólowy i hydroxyzyna łagodnie przeciwstresowa. O dziwo pomogło. Zwolnienia nie mam więc idę do roboty lekko bez siły...trudno. Nastepny skrętny dzień za mną...ile ich jeszcze będzie? :ziew:

Scalono. taurinnn
Rejestracja: 2008
  • 807 / 16 / 0


@Dycha, długo te objawy się utrzymują. Po miesiącu będzie trochę lepiej, ale by dojść całkiem do siebie, to potrzeba pewnie ze trzy miesiące.
W ogóle, to mogłaś sobie redukować wcześniej, a nie tak nagle. Jest na forum kilka rozpisek, jak redukować, by bolało jak najmniej. Warto korzystać z cudzych doświadczeń. No ale jak już ósmy dzień za Tobą, to żadne redukcje oczywiście nie mają już sensu - musztarda po obiedzie.

Może byś spróbowała mikrodawek kody, tak żeby się jako tako przespać? Nie ujebać, ale ulżyć sobie tylko nieco. I nie co dzień, ale - powiedzmy - co trzy dni. Wyspanej trochę łatwiej znosić trudy odstawki.

Wytrwałości życzę!
Rejestracja: 2019
  • 10 / / 0


@mniemanolog dzięki. ....w jakiej postaci kode ?
...a z resztą...fakt...musztarda po...
Nogi najbardziej dokuczają.
Napisałeś,że do miesiąca lub trzech. Jesteś po detoxie od bupry?
Dzisiaj w nocy przypomniałam sobie o tabletkach hydroxyzyny...wzięłam jedną i zasnełam. Rano kawa i do roboty...dobra mina do złej gry...zero zaangażowania i bolesny powrót do domu. Teraz kitram sieprzed domownikami udając przeziębienie...te kichanie pomaga. Ktoś tu wspominał o kichaniu na detoxie....salwa psikania raz za razem...kot mi zwieje niedługo.
Nogi bolą,mrowią,cierpną,stopy marzną...histeria blisko. hydroksyzyna na wieczór. No trudno...albo teraz albo nigdy. Pozdro.
Posty: 65 Strona 7 z 7
Wróć do „Buprenorfina”
Na czacie siedzi 69 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości