Ooooo dude let's do it! Let's snort some
3... *bębny*
MeO... *więcej bębnów*
PCE!
Yeeeeeeee!
Wielokrotnie już przyjmowane w tym tygodniu koktajle narkotykowe sprawiły, że obaj zachcieliśmy wincyj.
Ekstazy traci popularność w Europie Zachodniej i USA, a zyskuje zwolenników w Ameryce Południowej i w Azji - poinformowali w środę holenderscy eksperci.
Z raportu opracowanego na międzynarodowej konferencji dotyczącej narkotyków w holenderskim Maastricht wynika, że w latach 2002-2004 duży udział w handlu tabletkami ekstazy miały Dominikana, Izrael, Chiny, Japonia i Nowa Zelandia, a znaczące zaangażowanie w światową produkcję tego narkotyku mają wciąż obywatele holenderscy.
- Udział Holendrów w produkcji tego narkotyku w laboratoriach Belgii, Niemiec, Indonezji czy Surinamu był wciąż bardzo duży, choć od 2003 roku popularność ekstazy w Holandii oraz krajach zachodnioeuropejskich i USA spada - napisano w raporcie.
W tym samym czasie wzrosło jej spożycie w Ameryce Południowej, Południowej Afryce, Azji Południowo-Wschodniej i na Środkowym Wschodzie.
Największa ilość narkotyku powstaje obecnie w Chinach i krajach wschodnioeuropejskich.
Globalne spożycie ekstazy w latach 2002-2004 ustabilizowało się, a w roku bieżącym dość wyraźnie spadło.
Ooooo dude let's do it! Let's snort some
3... *bębny*
MeO... *więcej bębnów*
PCE!
Yeeeeeeee!
Wielokrotnie już przyjmowane w tym tygodniu koktajle narkotykowe sprawiły, że obaj zachcieliśmy wincyj.
Dom.
Moja historia z psychodelikami trwa od około pół roku. Ten okres czasu jest krótki, ale za to intensywny.
Zdążyło dużo się wydarzyć. Głównie za pomocą LSD, ale też DMT, Salvii Divinorum i LSA. Było to między innymi:
Otwarcie czakry Trzeciego Oka oraz czakry Korony (jednokrotne złączenie się ze strumieniem Boskości),
bogate w przeróżne doświadczenia podróże mistyczne, odkrycie jednego ze swoich poprzednich wcieleń oraz przekonanie o posiadaniu daru jasnowidzenia. Kwestie, rzeczy i istoty, które są do pojęcia przez ludzki rozum
Raport jest podzielony na dwie części...
1 zwykłą (pisaną wczoraj, przed) 2 niezwykłą (pisaną dzisiaj, po).
Jak ktoś chce to może od razu przejść do części drugiej (esencja tripu)
Po drugie...wybaczcie długość, ale była to na razie najlepsza,
najbardziej wykręcona i najbardziej nierealna z moich jazd.
|
-------------------------------PART ONE: ENTER THE MATRIX------------------------------- |
Jako, że posiadam nieznaczną wiedzę o narkotykach, wiem, że nie są zabawką. Podchodzę do nich poważnie, niemalże wypowiadając do nich w myślach intencję "Szanuję cię substancjo czynna, chcę, abyś ukazała mi dobrą stronę siebie i urozmaiciła percepcję." Do gałki podszedłem na luzie, w domu, w spokoju. Była to sobota- czas w miarę wolny. Spożyłem ją z najlepszym przyjacielem, nastawiłem się bardzo pozytywnie. Jestem z natury optymistą i to się opłaca.
Na wstępie trochę informacji o mnie:Wiek: Ledwo ukończona pełnoletniość ^^Waga: 82 kg przy sportowej budowie ciała, Wzrost: 185 cm
Duża skłonność do filozofowania, zaitneresowanie psychologią i anatomią, natura flegmatyczna, wiara w zjawiska paranormalne i Boga (niechrześcijańskiego, ani nawet niezwiązanego z żadną religią), duży dystans do życia, brak traum i wewnętrznych obsesji, które mógłbym w sobie tlić. Brak przewrażliwienia na jakimkolwiek punkcie, natura raczej ugodowa, choć w kaszę sobie nie daję dmuchać.
Komentarze