CBŚ handluje narkotykami

Gigantyczna afera w łódzkim Centralnym Biurze Śledczym. Policjanci elitarnej jednostki mogli sprzedać nawet 120 kg narkotyków, w tym: heroiny i kokainy. Kradli je z łódzkiego magazynu dowodów rzeczowych.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

2489

Jak ustaliła "Gazeta Wyborcza", kilka dni temu eksperci w tajemnicy zbadali paczkę z 25 kg najdroższej heroiny (jej wartość rynkowa to ok. 4 mln zł - red.), która od czterech lat leżała na półce w łódzkim magazynie CBŚ. Czekała - jako dowód rzeczowy - na decyzję o zniszczeniu. Sprawdziły się najgorsze podejrzenia: "To nie jest heroina" - stwierdzili biegli.

Narkotykowa kontrola To nie pierwszy taki przypadek. Już na początku kwietnia okazało się, że leżące na sąsiedniej półce paczki z 20 kg kokainy zawierają... proszek do pieczenia. (Gdyby to była kokaina, byłaby warta ok. 17 mln zł - red.).

Choć wynik ekspertyzy heroiny jest trzymany w ścisłej tajemnicy, informacje potwierdził "Wyborczej" jeden z łódzkich prokuratorów.

Aferą zajmują się policjanci z Biura Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji. Informator "Wyborczej" z KGP powiedział: "Mieliśmy nadzieję, że sprawa kokainy była jednorazowym wybrykiem. Teraz nie mamy złudzeń, że proceder trwał od lat, a funkcjonariusze byli pewni swej bezkarności".

Prokurator z łódzkiej prokuratury apelacyjnej, który kierował większością śledztw narkotykowych, jest zszokowany: "Nie licząc heroiny i kokainy o których pisze "Wyborcza", przez ostatnie pięć lat przejęto jeszcze jakieś 60-80 kg narkotyków. Było kilka dużych akcji i mnóstwo małych, podczas których rekwirowano kilogram czy dwa najmocniejszych i najdroższych narkotyków. Wszystko to lądowało w magazynie łódzkiego CBŚ. Jeśli towar wykradziono, na rynek mogło wrócić jakieś 100-120 kg heroiny i kokainy".

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

djdx (niezweryfikowany)

biznes is biznes, proste ;)
mx (niezweryfikowany)

Przeliczcie to na działki... przecież kochacie to robić!
hahah (niezweryfikowany)

Właśnie leży przede mną piękna, foliowa, DUŻĄ, PEKATA BIAŁĄ torba wypełniona sami-wiecie-czym. Kolega dwa miesiące temu temu wrócił z Łodzi...
FidoDido (niezweryfikowany)

Prawo rynku: podaż-popyt działa jak zwykle. Może nastęnym krokiem będzie otwarcie małego sklepiku przy magazynie CBŚ? Po co się męczyć z tajnymi układamii, bać się wpadki? Najprościej przecież, może być tak: <br> <br>- Co robisz? <br>- Lecę do CeBeeSia! <br>- &lt;szeroki uśmiech&gt; Aaaaa, dobre chłopaki, znowu kogoś złapali? <br>- No, właśnie rzucili kolumbijkę, czysta jak śnieg... <br>- No to ani chybi ide z tobą.
Burżuj (niezweryfikowany)

Właśnie leży przede mną piękna, foliowa, DUŻĄ, PEKATA BIAŁĄ torba wypełniona sami-wiecie-czym. Kolega dwa miesiące temu temu wrócił z Łodzi...
emerytka (niezweryfikowany)

ale oni to robią w dobrej wierze! jeśli narkotyki będą konfiskowane i będą znikać z czarnego rynku, to ci przeklęci narkomani kradnący pieniądze z kościołów nigdy nie wyginą! <br> <br>szczęść w komorze! <br> <br>wasza Mieczysława
Bysy (niezweryfikowany)

policzcie sobie ile kosztuje jedna dzialka. skad oni biora takie dupne ceny ?!?!?!?
---- (niezweryfikowany)

CBŚ bieś co chceś:)
Tanczacy z Ind... (niezweryfikowany)

Nie widze czlowieka ktory by sie oparl pokusie zarobienia takiej latwej i szybkiej kasy... <br> Tylko LEGALIZACJA zalatwia te i inne problemy ktore stwarza czarny rynek! <br>
3457908374 (niezweryfikowany)

Nie widze czlowieka ktory by sie oparl pokusie zarobienia takiej latwej i szybkiej kasy... <br> Tylko LEGALIZACJA zalatwia te i inne problemy ktore stwarza czarny rynek! <br>
CbŚ (niezweryfikowany)

te! <br>po ile u was koka??? <br>na kturym to komisarjacie?
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Samotny trip, ciemny pokój, psychodeliczna muzyka, nastawienie lekko nerwowe.

W końcu przełamałem się by spróbować lsd samotnie w domu. Do tej pory próbowałem go jedynie w towarzystwie innych osób.

  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Zawsze mam dystans i całkowity respekt do psychodelików. Wejdziesz raz i możesz nigdy nie wrócić. Do odważnych świat należy, więc wyrzuciłam strach w kąt i bardzo cieszyłam się na spontanicznego tripa! Ciekawość zżerała każdą mą cząstkę! Totalnie pozytywnie! Miejscówka fantastyczna - wolna, wielka chata! Towarzysze idealni - S i M - lecz niespodziewanie został z nami X ze swoim kumplem i przez to musiałam walczyć z demonami.

Napierw małe wyjaśnienie. Do punktu 4 pisałam, gdy byłam jeszcze w pełni "świadoma". Póżniej przelewałam na papier co mi ślina na język przyniosła. Starałam się wyrwać z galopujących myśli parę sensownych zdań aby kleiły się jakoś do kupy.

Raport napisany jest w oryginale, nie zmieniałam nic, więc z góry ostrzegam na składnię i takie tam ;)

* Jest moimi przemyśleniami parę dni po tripie.

 

 

                                                                                              Skrót wydarzeń - sobotnie popołudnie

 

  • LSD-25

Pamiętam mojego pierwszego kwasa - czarny kryształ, na którego namówił mnie J. Bardziej się bałam, niż chciałam rzeczywiście spróbować. Pamiętałam niektóre bad tripy grzybowe, poza tym mam paranoiczno-histeryczną osobowość i bardzo często sama sobie coś wkręcam ;-)

Pojechałam do J. Zjadłam ową magiczną czarną kropeczkę [J.też wziął] i czekam. Niebieskie światełko, muzyczka, dom, `strażnik`J. obok [na wypadek Panicznej Paranoi] - niby komfort, ale czułam się spięta. Nie znałam J. zbyt dobrze, byłam trochę zasznurowana.

  • Efedryna


-->Wiek: 22/K/169cm/50kg



-->Poziom doświadczenia:

mj - sporo jako nastolatka, a więc parę latek temu, ostatnio -

sporadycznie

pixy - kilka ale to nie było mistrzostwo świata, a z dwojga

złego preferuję czystą amfę

feta - zaczęłam 3-4 m-ce temu, minimum 1-2 x w tyg., odstawiłam

miesiąc temu

aha, sporo alkoholu od wieku "nastoletniego" do okresu z fetą

od miesiąca - zero ćpania, zero alkoholu - mam wakacje od syfu :D