- Nazwa Substancji:
- Marihuana
- Doświadczenie:
- Wtedy zaczynałem jarać
- Dawka, metoda zażycia:
- 2 rury z wiadra
- Set & setting:
- Chęć najarania się i pójścia do szkoły, dom
Funkcjonariusze CBŚ w Łodzi zlikwidowali wytwórnię amfetaminy i zatrzymali podczas produkcji narkotyku trzech łodzian.
Wśród nich 41-letniego właściciela biznesu i zarazem głównego chemika, który od kilkunastu lat był kierowcą w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Łodzi! - pisze Express Ilustrowany. Produkcja narkotyków odbywała się w starym, remontowanym domku z dala od Łodzi - jego właścicielem jest główny podejrzany. Okna były szczelnie pozasłaniane, a droga dojazdowa obserwowana przez kamerę.
Aby zatrzymać mężczyzn na gorącym uczynku policjanci nocą za pomocą noktowizorów obserwowali teren. Około godz. 8 rano do domu przyjechała trójka podejrzanych. 6 godzin później funkcjonariusze wtargnęli do pomieszczeń. Przypuszczaliśmy, że rozpoczną produkcję narkotyku i dlatego daliśmy im tyle czasu - mówią policjanci Expressowi Ilustrowanemu.
Na miejscu zabezpieczono 1 kg czystej amfetaminy i 5 litrów substancji, z której miały powstać kolejne kilogramy białego proszku. Z takiej ilości narkotyku można przygotować blisko 3 tys. działek o czarnorynkowej wartości ok. 120 tys. zł. Wszyscy zatrzymani zostali przez łódzki sąd tymczasowo aresztowani na 3 miesiące. Grozi im do 15 lat więzienia.
41-latek zarabia, jako pracownik cywilny policji niewiele ponad tysiąc zł. Ma bezrobotną żonę i dwoje dzieci na utrzymaniu. Stać go jednak było na plazmowy telewizor, wysokiej klasy sprzęt hifi, działkę i renault scenic - dodaje Express Ilustrowany
Znana nam spokojna łąka. Ja i brat.
Witam. Zaznaczam, jak zwykle, iż niniejszy tekst jest jedynie fikcją literacką.
Obawiam się, że w tym raporcie może dojść (a raczej na pewno dojdzie) do takiej sytuacji, gdzie jako jeden trip opiszę dwa... Po pewnym czasie zlewają się one, gdyż zarówno miejscówka, jak i towarzystwo były takie same, a i pogoda podobna... Przyjmijmy jednak, że wszystko działo się jednego dnia... Odświeżyłem nieco wspomnienia z bratem, więc opowiadanie powinno być nieco bardziej szczegółowe.
Pozytywnie nastawiona, zmęczona po nocy. Wolne mieszkanie, 3 szalone przyjaciółki (J, M, T).
Trochę o tym skąd wziął się pomysł na zażycie tej substancji:
Jako nastolatka lubiłam eksperymentować ze wszytskim - alkohol, tytoń i leki. Lubiłam przedawkowywać leki, szukałam w internecie coraz ciekawszych efektów, aż natrafiłam na Antidol. Poczytałam dużo o kodeinie, a akurat miała przyjechać moja najlepsza przyjaciółka T. Świetna okazja jako że, obie szalone to postanowiłyśmy spróbować.
I tu przechodzimy do zakupu preparatu:
DXM, pierwszy raz, 450 mg w tabletkach
Wcześniej mj, haszysz, Psycolibe, LSD, extasy, amfetamina, kokaina
Komentarze