info:
autor: molasar [ja :)] [mam 21 lat]
doświadczenie z dragami: tylko psychodeliki, 4 lub 5 podróży w przeciagu 3
lat
rodzaj i ilość substancji: [informacja zawarta w tekscie właściwym]
witam wszystkich amatorów psychodelicznych podróży!
Funkcjonariusze CBŚ w Łodzi zlikwidowali wytwórnię amfetaminy i zatrzymali podczas produkcji narkotyku trzech łodzian.
Wśród nich 41-letniego właściciela biznesu i zarazem głównego chemika, który od kilkunastu lat był kierowcą w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Łodzi! - pisze Express Ilustrowany. Produkcja narkotyków odbywała się w starym, remontowanym domku z dala od Łodzi - jego właścicielem jest główny podejrzany. Okna były szczelnie pozasłaniane, a droga dojazdowa obserwowana przez kamerę.
Aby zatrzymać mężczyzn na gorącym uczynku policjanci nocą za pomocą noktowizorów obserwowali teren. Około godz. 8 rano do domu przyjechała trójka podejrzanych. 6 godzin później funkcjonariusze wtargnęli do pomieszczeń. Przypuszczaliśmy, że rozpoczną produkcję narkotyku i dlatego daliśmy im tyle czasu - mówią policjanci Expressowi Ilustrowanemu.
Na miejscu zabezpieczono 1 kg czystej amfetaminy i 5 litrów substancji, z której miały powstać kolejne kilogramy białego proszku. Z takiej ilości narkotyku można przygotować blisko 3 tys. działek o czarnorynkowej wartości ok. 120 tys. zł. Wszyscy zatrzymani zostali przez łódzki sąd tymczasowo aresztowani na 3 miesiące. Grozi im do 15 lat więzienia.
41-latek zarabia, jako pracownik cywilny policji niewiele ponad tysiąc zł. Ma bezrobotną żonę i dwoje dzieci na utrzymaniu. Stać go jednak było na plazmowy telewizor, wysokiej klasy sprzęt hifi, działkę i renault scenic - dodaje Express Ilustrowany
info:
autor: molasar [ja :)] [mam 21 lat]
doświadczenie z dragami: tylko psychodeliki, 4 lub 5 podróży w przeciagu 3
lat
rodzaj i ilość substancji: [informacja zawarta w tekscie właściwym]
witam wszystkich amatorów psychodelicznych podróży!
Siedzę w mieszkaniu mojej umierającej, otępiałej prababci. I tak ok 5-6 dni w tygodniu. Mam strasznego doła psychicznego.
21.40 – pierwsze łyki wody z 200 mg tramadolu. Jestem strasznie podekscytowana, i czekam na pierwsze efekty. Za parę minut wezmę kolejne łyki. Smak wody z kroplami jest niezbyt przyjemny, ale zaraz zagryzę go domowymi pierogami z kapustą i grzybami
21.55 – 2/3 wypite, odczekam jeszcze parę minut przed następną dawką, aby zapobiec ewentualnym mdłościom.
22.01 – Nie jestem pewna czy to to, ale jakoś mi tak lżej..
Pozytywna atmosfera po spaleniu małego jointa ze znajomymi. Setting: w raporcie
Urzedzam, że raport jest z tych klasycznych, długich tl;dr lol. Podzielę więc go na dwie części dla dobra tych, którzy nad używkami refleksji nie podejmują (nie neguję i nie szydzę, to prawo każdego). Pierwsza będzie więc normalnym trip raportem dotyczącym stricte przeżyć na miksie LSD + MDMA , druga zaś będzie połączeniem moich przemyśleń przed, w trakcie oraz po miksie i próbą krytycznej polemiki z psychodeliczną cywilizacją kwasu, a także przy okazji innych używek.
wolny wieczór, nikogo w domu, chęć poznania "co siedzi w grzybach"
Komentarze