Policja zlikwidowała "hurtownię" narkotyków

Blisko półtora kilograma różnego rodzaju narkotyków - amfetaminy, marihuany i haszyszu znaleźli policjanci w jednym z mieszkań w Zawierciu - poinformował zespół prasowy śląskiej policji.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

1983

Zlikwidowana przez policjantów hurtownia narkotyków znajdowała się w mieszkaniu przy ul. Mylnej. Policjanci z Sekcji Kryminalnej z Zawiercia zatrzymali 31-letniego mężczyznę i 28-letnią kobietę pod zarzutem posiadania i rozprowadzania narkotyków - powiedział Jacek Pytel z zespołu prasowego śląskiej policji.

W czasie akcji funkcjonariusze zatrzymali też siedem innych osób, które przychodziły do mieszkania, aby kupić narkotyki.

Podczas przeszukania w mieszkaniu policjanci znaleźli ponad 420 g amfetaminy, ponad 580 g marihuany, ponad 20 g haszyszu i ponad 450 g białego proszku. Ta ostatnia substancja to prawdopodobnie zmieszana z amfetaminą kreatyna - preparat przyspieszający przyrost mięśni, stosowany m.in. przez kulturystów.

Na poczet przyszłych kar zabezpieczono sprzęt elektroniczny oraz pieniądze, które prawdopodobnie pochodzą ze sprzedaży narkotyków.

Decyzją sądu 31-letni mężczyzna, podejrzany o posiadanie i handel narkotykami został aresztowany. Grozi mu 10 lat więzienia. Wobec kobiety prokurator zastosował poręczenie majątkowe w wysokości 10 tys. zł. Za posiadanie narkotyków grozi jej do trzech lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

em (niezweryfikowany)

piszecie ze 1,5 kolograma dragów, a kreatyna ( "biały proszek ") to nie narkotyk, tylko jak sami piszecie to "preparat przyspieszający przyrost mięśni ", który można dostać legalnie na soiskach z odżywkami
zapytajnik (niezweryfikowany)

piszecie ze 1,5 kolograma dragów, a kreatyna ( "biały proszek ") to nie narkotyk, tylko jak sami piszecie to "preparat przyspieszający przyrost mięśni ", który można dostać legalnie na soiskach z odżywkami
kulson (niezweryfikowany)

popieram.podam prosty przykład z zycia.ktoregos dnia wraz ze znajomymi udalismy sie do kumpla,zakupilismy 2 sztuki zetki(po 1 na łebka),na oko 0,4(standard niestety)po wymieszaniu z tytkiem usiedlismy na ławeczce i nie wadzac nikomu oddalismy sie inhalacjom.po chwili jak spod ziemii wyrosły 2 psy.dalej przeszukanie,zatrzymanie(2 osoby),wazenie(razem z tytkiem mialem 0,65g)noc na dolku no i czekanie na sprawe w sadzie.a tam niespodzianka:pan prokurator nie chce sie zgodzic na grzywne i odrobke dla mnie,chce za to 11 miesiecy wiezienia,bo jak twierdzi posiadalem ponad 1 porcje.okazuje sie ze polskie prawo przyjmuje iz 1 porcja narkotyku to 0,5 g.oznacza to mniej wiecej tyle,ze kazdy z nas wedle własnych upodoban moze z 1 tytki zrobic sobie 2,3,lub nawet 4.i na nic zdaly sie tlumaczenia ze rzeczywista masa trawki,nie przekraczala 50% masy.mialem 2 porcje i h.. dodam ze sad nie przychylil sie do wniosku prokuratora,i na ta chwile czekam na sprawe w sadzie apelacyjnym.i jeszcze jedno.kiedy zawijali mojego kumpla za handelek feta(trzeba tu przyznac ze byla naprawde mocna),znalezli u niego 10 tytek po 0,3g i wtedy dla tego samego pana prokuratora te 3 g(10x0,3)bylo rownoznaczne z 10 porcjami,a przeciez wedlug prawa w imie ktorego tak bardzo stara sie mnie zamknac,jest to 6 porcji(bo 6x0,5g=3,0g).gdzie tu haczyk?proste.pan prokurator byl klientem automyjni w ktorej pracowal kumpel,przyjechal samochodem po polerowaniu,nie powiadomil o tym myjacego,w skutek czego kumpel uzyl niewlasciwego plynu i lakier spowrotem wyblakl.prokurator wyzwal kumpla niecenzuralnymi słowami,na co ten odpowiedzial ze ma gdzies kim on jest,przy wjezdzie wisi informacja,i jak chce moze sobie z tym isc do szefa...poszedl,ale nic nie wskoral.jak widac przez przypadek role sie odwrocily,teraz prokurator jest gora,i jak widac na powyzszym przykladzie udowadnia ze nasze prawo jest chore i nie dla kazdego takie same.po prostu jednemu mozna bardziej doje...,drugiemu mniej,zalezy to tylko od humoru prokuratora.ktos zna podobne przypadki?a wy politycy zamiast zajmowac sie bredniami,zamiast czytac gazety na posiedzeniach sejmu,poczytajcie prawo karne,i ustawe o przeciwdzialaniu narkomanii,pelne niedociagniec i niedorzecznosci,bo jak zwykle sa zrobione na odpi..rdal,byle by bylo!!!
sosnowiczanin (niezweryfikowany)

szok............CHAWUDEPE
x (niezweryfikowany)

A z zawiercia zawzse takie dobre daragsy.ehhhhh
dTox (niezweryfikowany)

qfa zawsze lubilem stuff z zawiercia ...
Buddha (niezweryfikowany)

A czemu nikt nie zabezpiecza majątków polityków którzy są oskarżani o udział w aferach gospodarczych? <br> <br>p.s. Do Artura Radosza: jeśli byś kiedykolwiek chciał się bawić w politykę - masz mój głos.
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Raport piszę pół roku od zdarzenia.

Pewnego razu trafiłem na FAQ związany z benzydaminą. Zaciekawiła mnie faza szczegółnie ze względu na halucynacje i horror w głowie. Bez zbędnych ceregieli zgadaliśmy się z ziomkiem aby mnie popilnował, po czym poszliśmy do apteki.  Nieśmiało zapytałem, czy jest tantum rosa w saszetkach - bez problemu dostałem 3 sztuki i życząc miłego dnia wyszedłem.

  • Gałka muszkatołowa

Siedzieliśmy sobie z kumpelą i kumplem i umieraliśmy z nudów. Najpierw wypiliśmy tanie wino ale ze dalej było nudno postanowiliśmy cos wziąść. A ze pod ręką była gałka razem z kumpelą zjadłyśmy całe opakowanie (kupiłysmy startą a ze nie wiedziałysmy jak sie bierze ten narkotyk więc zjadłysmy popijając wodą)


Jest okropna w smaku... omało nie zwymiotowałam... nie da się tego połknąc a woda wiele nie daje.


  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

W zaciszu domowym, z ukochanym. Dobry nastrój po pracy, ciekawość co to będzie, co to będzie :)

 

Mieszkać w Niderlandach i nie skusić się na eksperymenty z kilkoma legalnymi substancjami to jak być nad wodospadem Niagara i mieć cały czas zamknięte oczy. Gdy los daje Ci okazję, trzeba choć raz przeżyć coś, czego prawdopodobnie nigdy w życiu nie zapomnisz.

 

  • Benzydamina
  • Pozytywne przeżycie

pozytywne nastawienie, ekscytacja. Niepewność i lekki strach. Bardzo chciałem doświadczyć halucynacji które odbiorą mi mowę, liczyłem na przyjaznego tripa bez szkieletów, zombie i innych straszydeł. Najdłuższą i najistotniejszą część tripa spędziłem w lesie. Wziąłem ze sobą tylko papierosy, wodę, coś do jedzenia i koc. Spotkałem (jak mi się wydawało) parę osób.

Halucynacje są dla mnie czymś naprawdę intrygującym. To z jednej strony duże pole do popisu wspaniałego organu jakim jest mózg, a z drugiej duża zagadka. Pod wątpliwość podchodzi czym jest świat i wszystko wokoło, gdy ich doświadczamy. Możnaby powiedzieć, że dla ludzi świat jest reakcją chemiczną w ich mózgach. Takie rozumowanie towarzyszyło mi przy podejmowaniu decyzji o zakupie opakowania tantum rosa po uprzednim przeszperaniu hypera i neurogroove.