Diler na telefon

Zawodowi handlarze narkotyków znikają z rejonów szkół - pisze "Trybuna", powołując się na informacje Komendy Stołecznej Policji.

Anonim

Kategorie

Źródło

IAR

Odsłony

5532

Zdaniem policjantów handlarze przenoszą się jednak do klubów i dyskotek, a większość transakcji można także zawrzeć przez telefon i zamówić dostawę w dowolne miejsce. Komisarz Rafał Nowak z zespołu do spraw nieletnich i patologii Wydziału Prewencji Komendy Stołecznej Policji uważa, że narkotykowych dilerów wypłoszyły ze szkół między innymi patrole szkolne. Zdaniem Nowaka ważne jest, by handlarze podjeżdżając do szkoły zawsze widzieli tam funkcjonariusza.

Rafał Nowak powiedział "Trybunie", że niestety duża dostępność narkotyków nadal jest na dyskotekach i w klubach. Komisarz Nowak dodał jednak, że jest spora szansa na to, że wiele dzieci i młodych ludzi, którzy nie zetkną się z narkotykami w szkole, nie sięgną po nie również później. Nie zlikwidujemy całkowicie problemu narkotyków. Zależy nam jednak na tym, by oddalić go maksymalnie od szkół - powiedział "Trybunie" Rafał Nowak z Komendy Stołecznej Policji.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

danielek (niezweryfikowany)

cały czas czytam słysze o narkotykach w szkole przecierz diler wyruzniasei
szam (niezweryfikowany)

cały czas czytam słysze o narkotykach w szkole przecierz diler wyruzniasei
stanwin (niezweryfikowany)

To co, moze usunac uczniow? <br>Proponuje by policja usunela nauczycieli, bo przeciez czy ktos kontroluje czy oni czego tam nie wnosza w tych swoich dziennikach i in.materialach - tzw. &quot;pomocach szkolnych&quot;? <br>;-)
N.I.K.T. (Narko... (niezweryfikowany)

W szkole ?!?!?!?! <br>W szkole to połowa uczniów ma kieszeni jakieś ziółko lub coś innego....a druga połowa właśnie sobie coś kupuje.... <br>A tak na serio, narkotyki w szkołach były i bedą , i żaden policjant przy wjeściu tego nie zmieni. Jak ktoś bedzie chciał bardzo przynieść jakiś narkotyk do szkoły , to go i tak przyniesie. A takie pierdolenie o szopenie , że &quot;dilerzy wynieśli sie ze szkół &quot; , jest tylko fikcyjną propagandową bujdą !
ALinkA (niezweryfikowany)

Sensacyjne odkrycia naszych mediów, prowadzonych na kagańcu ludzi, którzy swoje niespelnienie w seksie analnym wyladowują starając się jak najbardziej zaszkodzić spoleczeństwu, już dawno przestaly mnie bawić. Diler na telefon, a nie gość w prochowcu, w ciemnych okularach, z trzydniowym zarostem czający się obok przedszkola, niesamowite, kurwa! Dziennikarskie kurwy! Już wiem dlaczego nie mialam papierowej gazety w ręku od ponad 10 lat. Moja jędrna pupcia jest zbyt cenna by narażać ją na utratę inteligencji w wyniku kontaktu z tego typu &quot;wiadomościami&quot;.
Spikee_P (niezweryfikowany)

W szkole ?!?!?!?! <br>W szkole to połowa uczniów ma kieszeni jakieś ziółko lub coś innego....a druga połowa właśnie sobie coś kupuje.... <br>A tak na serio, narkotyki w szkołach były i bedą , i żaden policjant przy wjeściu tego nie zmieni. Jak ktoś bedzie chciał bardzo przynieść jakiś narkotyk do szkoły , to go i tak przyniesie. A takie pierdolenie o szopenie , że &quot;dilerzy wynieśli sie ze szkół &quot; , jest tylko fikcyjną propagandową bujdą !
lolusus (niezweryfikowany)

heh szybko sqmali jak to dziala ;)
chilum (niezweryfikowany)

..głupi i nie mający pojęcia o tym co robi będzie ,jak to policja określa &quot;kręcił się w okolicach szkoły&quot; <br> <br>To przypał w jasny dzień. <br> <br>Propagandowa wizja szkół wokół których krążą handlarze ,którzy niepostrzeżenie uzależniają nieświadomych uczniów to wersja dla niezorientowanych. <br> <br>Uczniowie sami gonią towar wśród zaufanych kolegów. <br> <br>Dealer najwyżej wyśle kogoś,żeby mu przyprowadził &quot;kupca&quot;(kupiec na jeden worek;-). <br> <br>Jak zwykle przedstawiają coś co niby jest &quot;ich &quot; sukcesem(patrole),a naprawdę nie istniało. <br> <br>Już widzę jak po lekcjach,juz przed bramą szkoły, podchodzą do wychodzących uczniów dealerzy i proponuja interes. <br> <br>Naprawdę trzeba niewiedzieć jak wyglądają takie interesy,zeby pisać takie bajki jak dziennikarze w Polsce o tematach związanych z drug`ami. <br> <br>Z dzisiejszej prasy: <br> <br>&quot;amfetamina,metaamfetamina i extazy to najbardziej uzależniające środki &quot; <br>
hash; (niezweryfikowany)

pierdolenie o szopenie pOZDRo
mac (niezweryfikowany)

wiec tak......wpisalem w wyszukiwarce pierdolenie o szopenie i jetem tu...niezly shizzz....nie wiem co powiedziec....5***** dla was...pOzDRo
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Set: pozytwny, chęć wyluzowania się, dowiedzenia się czegoś o sobie Setting: ludzie, których dobrze znam (z wyjątkiem ostatniej "próby"), moje mieszkanie

Więc...w tej notatce opiszę moją przygodę z mj, która miała miejsce wczoraj i dzisiaj (18,19.04). Jakiś czas temu kupiłem zielsko, dobrej jakośći za 50zł :). Chowałem to w domu, czekając z niecierpliwością, aż zapalę z dziewczyną :). Setting - mój pokój w domu, set - pozytywny, bez problemów w głowie. Nabiłem lufki w czwartek (18.04) elegancko, o dziwo sobie bezproblemowo poradziłem. Dziewczyna w czwartek trochę się spóźniła, ale to bez znaczenia ;). Pogadaliśmy trochę, w tle jakaś playlista na Spotify, już nie pamiętam jaka, bez znaczenia.

  • Bad trip
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Tytoń

Nastawienie: Dobre, pozytywne Nastrój: W miarę neutralny Okoliczności: Ognisko kolegi, znałem tylko parę osób, nieciekawe towarzystwo. Otoczenie: Końcówka listopada a więc początki zimy, las nad sztucznym jeziorem, wieczór, ciemno, ogółem również nieciekaiwe.

Po szkole dostałem telefon od kolegi (N) że jest ognisko wieczorem, żebym wpadał, będzie fajnie i tak dalej. Postanowiłem się tam wybrać z moim z kolegą z klasy (K), znamy się już dosyć długo i często razem gdzieś chodzimy. Wieczorem K wpadł pod mój dom, po czym poszliśmy gdzieś kupić alko. Potem spotkaliśmy się z N i z paroma innymi kolegami i koleżankami, i oszliśmy już nad jeziorko. Było to dosyć daleko więc pokonanie tej trasy nam trochę zajęło.

  • 25C-NBOMe
  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Bezpieczne mieszkanie studenckie, pewność że nikt mi nie będzie przeszkadzał, w mieszkaniu tylko dwójka zaufanych przyjaciół, którzy zajmowali się swoimi sprawami, zero szans na jakiekolwiek problemy, chęć przeżycia kolejnego psychodelicznego tripu.

Zakupiłem kilka tygodni temu kilka kartoników nasączonych 25-C NBOMe od koleżanki, najpierw spożyłem po jednym ze znajomymi, a jeden sobie zostawiłem na samotny trip, który odbyłem dwa tygodnie później i właśnie on jest tematem tego tripraportu.

  • LSD-25

Ilość: 1 kartonik

Doświadczenie: alkohol, amfetamina, dxm, amanita muscaria, marihuana

Wiek: 21 Waga: 76 kg