Dilerzy w kajdankach

Działania przeciwko dilerom były zaplanowane. Wzięli w nich udział nie tylko funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Czarnkowie, ale także z Komendy Wojewódzkiej Policji z Poznania.

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Poznańska

Odsłony

1956

Działania przeciwko dilerom były zaplanowane. Wzięli w nich udział nie tylko funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Czarnkowie, ale także z Komendy Wojewódzkiej Policji z Poznania. Z informacji jakie posiadała policja wynikało, iż na terenie gminy Wieleń narkotyki rozprowadza Grzegorz S. Trzydziestoletni mężczyzna oficjalnie był osobą bezrobotną; nieoficjalnie miał natomiast dobrej klasy auto i własnego szofera. Policja już od dłuższego czasu zbierała informacje na jego temat. Udało się ustalić, że narkotyki przywożone są dla niego z Poznania - i to w dużych ilościach. Funkcjonariusze mieli informację, że towar przyjeżdża w czwartki i piątki. Grzegorz S. odbierał go osobiście lub dostarczano mu przesyłki w okolice Wielenia, Czarnkowa i Krzyża Wielkopolskiego. Mieszkaniec Wielenia miał zaopatrywać z kolei miejscowych drobnych dilerów i rozdzielać je do sprzedaży dla klientów z innych gmin, na przykład Czarnkowa.

Nielegalny interes

Policjanci wkroczyli do akcji w piątek. W gotowości było kilkunastu funkcjonariuszy w kilku samochodach operacyjnych. Od godziny 14. prowadzili obserwację mieszkania dilera. " Wiedzieliśmy, że dilerzy, którzy kupują towar będą przychodzić do Grzegorza S. " mówią pracownicy sekcji kryminalnej.

Najpierw pod obserwowane mieszkanie podjechał fiat 126 p. Policjanci natychmiast sprawdzili numery rejestracyjne auta. Okazało się, że samochód należy do Przemysława J. z wsi pod Czarnkowem. W mieszkaniu Grzegorza S. przebywał krótko. Wsiadł do samochodu i odjechał. Po kilkunastu kilometrach funkcjonariusze zatrzymali go w miejscowości Jędrzejewo w gm. Czarnków. 24 - latek posiadał przy sobie 110 gram marihuany, 13 gram amfetaminy. Pies do wykrywania narkotyków znalazł dodatkowy woreczek z prochami za osłoną przeciwsłoneczną w aucie. " Nie kupowałem tego, by sprzedawać innym, tylko dla własnego użytku " stwierdził zatrzymany.

Stać! Policja!

W tym czasie policjanci ukryci w samochodach operacyjnych szykowali się do wejścia do mieszkania Grzegorza S. Ten jednak wyszedł na dwór w towarzystwie kolegi i swojego szofera Tomasza W. " Stać! Policja! " krzyczeli policjanci, którzy wyskakiwali z aut. Ĺťaden z zatrzymanych nie stawiał oporu.

Tomasz W. szofer Grzegorz S. przyznał się iż kupował narkotyki od niego. Nie został zatrzymany przez policję. Będzie odpowiadał z wolnej stopy. Jego przesłuchania mają się rozpocząć jeszcze dziś przed południem. Prawdopodobnie wobec niego będzie zastosowany policyjny dozór

W mieszkaniu handlarza narkotyków znaleziono prawie tysiąc tabletek ecstasy, dwieście gram marihuany i trzydzieści gram amfetaminy. " Zatrzymany był zaskoczony zatrzymaniem. Nie chciał nic powiedzieć. Odmówił składania zeznań. Trzymał cały czas głowę w kolanach " mówią funkcjonariusze. "W piątek policjanci odwiedzili w Wieleniu jeszcze jedno mieszkanie. Tam także znaleziono narkotyki.

W sobotę od godz. 9 rano prowadzone były przesłuchania dwóch zatrzymanych osób: Grzegorza S. i Przemysława J. Najpierw przewieziono ich do trzcianeckiej prokuratury. Po kilku godzinach przesłuchań mężczyźni trafili do sądu. Sędzia nakazał trzymiesięczny areszt dla Grzegorza S. i miesiąc krótszy dla Przemysława J. W tym czasie policja powinna zebrać wszelkie materiały obciążające aresztowanych.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove

Set & Setting: Mała ciemna piwnica. Pokój w mieszkaniu na 2 pietrze. Ciemna, chlodna pazdziernikowa noc.

Substancja/ilość: 178 cm / 65 kg:

25 g Mirystycyny + 0.5 l zimnej wody.

0.5 g Mirystycyny spalone z odrobina tytoniu, sposobem przez wiadro.

Exp: To i owo.

Godzina 9:00:

Sobotni poranek. Za oknem zimno, w glowie mysl co by tu dzisiaj zrobic. . .

Leze spogladam na sufit i mowie mam! "Mirystycyna" hy hy hy.

  • Powój hawajski
  • Powoje

Set & Setting - pokój kumpla, ogród, piwnica do zgromadzeń towarzysko-narkotycznych, mój balkon, mój pokój. Pogoda - słoneczny dzień, ciepła noc. Nastawienie - znakomite, w końcu to początek 6 miesięcznych wakacji.

Substancja: LSA - 10g Morning Glory dopalane ociupinką trawy, Smart Shivą i Konkretem (tak wiem, dla co poniektórych z was to profanacja, ale to mój trip, nie wasz)

Wiek: 19 lat.

  • DMT
  • Przeżycie mistyczne

Dom.

Moja historia z psychodelikami trwa od około pół roku. Ten okres czasu jest krótki, ale za to intensywny.
Zdążyło dużo się wydarzyć. Głównie za pomocą LSD, ale też DMT, Salvii Divinorum i LSA. Było to między innymi:
Otwarcie czakry Trzeciego Oka oraz czakry Korony (jednokrotne złączenie się ze strumieniem Boskości),
bogate w przeróżne doświadczenia podróże mistyczne, odkrycie jednego ze swoich poprzednich wcieleń oraz przekonanie o posiadaniu daru jasnowidzenia. Kwestie, rzeczy i istoty, które są do pojęcia przez ludzki rozum

  • Klonazepam
  • Pozytywne przeżycie
  • Tramadol

Ogólnie to wczoraj w miarę udana randka... zwieńczona pójściem spać koło 3:30. Obudziłem się około 8 rano zniszczony i wczorajszy (jednakże bez kaca) udałem się do domu. Koło 14 poszedłem się jeszcze na moment przespać gdyż muliło. Obudziłem się chwilę po 17 no i to tyle... Nastawienie pozytywne - humor na poziomie 70% w domu ciepło bez żadnej ewentualności na przypał... just chill. :)

Witajcie kochani, raport będzie miał charakter pisanego na żywo i jest to mój pierwszy wpis, tak więc z góry dziękuję za wyrozumiałość.

18:20 - rozgniecenie oraz rozpuszczenie w 70/100ml zimnej wody 7 tabletek Tramalu Retard 100

18:26 - wypicie roztworu 700mg tramadolu (przyznam się szczerze że w smaku nieprzyjemny ale nie na tyle aby wywołać odruchy wymiotne - choć to tylko moja skromna opinia)

18:29 - spożycie 2mg clonazepamu drogą oralną w postaci tabletki bez rozgryzania