Zakaz prowadzenia pod wpływem metadonu, buprenorfiny i LAAM jest bezpodstawny

Kolejna represja wymierzona przeciwko osobom, które kiedyś śmiały wbrew woli Rządu wprowadzać substancję psychoaktywną do swojego własnego ciała okazuje się być całkowicie bezpodstawna i nonsensowna. Czy ich zemsta nie ma końca?

Anonim

Kategorie

Źródło

www.eurekalert.org

Odsłony

3490

Australijskie badania z grudniowego wydania "Drug and Alcohol Dependance" nie wykazują pogorszenia kontroli nad pojazdem u osób w trakcie farmakoterapii uzależnienia od heroiny. Michael Lenne, Greg Rumbold, Jenny Redman i Tom J Triggs z Uniwerytetu Monash w Wiktorii oraz Paul Dietze z "Turning Point Alcohol and Drug Centre Inc." z Wiktorii i Uniwersytetu Deakin w Wiktorii, badali działanie trzech narkotyków wykorzystywanych do kontrolowania zależności morfinowej.

Niektóre rozporządzenia[*] zakazują prowadzenia pod wpływem metadonu i możliwe że restrykcje te zostaną rozszerzone o buprenorfinę i LAAM (levo-alpha-acetyl-methodol). Ograniczenia takie mogą zmniejszyć zainteresowanie leczeniem.

W badaniu udział wzięło trzydziestu czterech pacjentów przyjmujących metadon, buprenorfinę lub LAAM przez conajmniej 3 ostatnie miesiące i 21 nie biorących ochotników. Testy przeprowadzane były na symulatorze jazdy. Dwie sesje eksperymentalne, po 50 minut każda, mierzyły prędkość, odchylenia, oraz reakcje na sytuacje na drodze. Przed jedną z sesji uczstnikom podano alkohol w ilości prowadzącej do pół-promilowego stężenia we krwi.

Symulacje nie wykazały wpływu przyjmowanych medykamentów na kontrole nad pojazdem. Jej osłabienie zostało natomiast odnotowane po spozyciu alkoholu - co ważne, w równym stopniu u obu grup. Wnioski płynące z tego badania stawiają pod znakiem zapytania sensowność restrykcji, którymi objęci są kierowcy uczestniczący w leczeniu metadonem, buprenorfiną lub LAAM.

* - to tyle jeśli chodzi o Australie - u nas od 19.07 ub.r. również obowiązują ograniczenia, tylko że polskim zwyczajem są one niedokładne, nieprezycyjne i w zasadzie nic z nich nie wynika. Wyszczególnione są opiaty, co z cała pewnościa może stanowić podstawe do przychrzanienia się jakiegoś pajaca z drogówki do uczestników programów metadonowych. O ile mi wiadomo, buprenorfina i LAAM nie są jeszcze szeroko stosowane w naszym kraju, co nie znaczy jednak że nie powinno być jasno powiedziane co wolno a czego nie wolno. Jak tylko uda mi się czegoś więcej dowiedzieć postaram się zamieścić aneks :-)

źródło: www.eurekalert.org, tłumoczenie: Prorok, redakcja: agquarx

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

WloDus1961 (niezweryfikowany)

Jestem 55 latkiem byłem uzależniony od heroiny w wieku 15 lat pierwszy kontakt z metadonem miałem w roku 1990 a w 1993 r. byłem pierwszym pacjętem w Polsce kiedy tylko się znalazł w szpitalu na ul.Nowowieiskiej w Warszawie jednak wtedy nie dorosłem do takiej terapii Przeczytałem że pacjenci robią prawko na kursach organizowanych przez psychiatrów, psychologów ludzi znających problem związany z przyjmowaniem wyliczonych dawek leczniczych, widzieli że lecznicza ilości pozwala normalnie żyć według standardów większości Wylądowałem na ustawieniu działki(na moją prośbę miała być możliwie minimalna, była tak mała że jak mnie zobaczyła szefowa punktu, od razu podniosła mi ją, bo nie nadawał bym się na dojazd z miasta zamieszkania) Nie miałem żadnych problemów jeżdżąc przez 18 lat nie ukrywałem nigdy przed patrolami zwłaszcza że często kontrola była prowadzona przed punktem metadonowym. Dopiero 29.09.16 zostałem wylegitymowany przed punktem na ul.Wolskiej gdzie byłem u okulisty po skierowanie na operację. Wszystko w porządku nie wyglądałem na będącego pod wpływem czgo kolwiek, nie zataczałem się, moja mowa była wyraźna. Lecz kiedy wsiadłem do auta i stwierdziłem że radiowóz na chodniku blokuje wyjazd podszedłem i poprosiłem o przestawienie żebym mógł wyjechać. ?..... Zaczęło się. Druga kontrola. Na razie mam zatrzymane prawko co dalej, bo przepisy są nie jedno znaczne a funkcjonariuszki zawistne , jak to były nawet narkoman jeździ autem(notabene mamy)do lekarza dostaje się bez kolejki(to nie jest prawdą, tak jak inni musimy się zapisywać, czekać na swoją kolej, na operację będę czekał około 2 lat) Wszyscy chyba chcą się z nami zamienić Specjaliści sobie a ustawodawca nie ma pojęcia ale to władza i w dupie mają dobro nas chorych, a swoją drogą ciekawe czy też by tak było dobrze gdyby dotyczyło to kogokolwiek z ich znajomych a co dopiero mówić rodziny Chcę by prawo było dla mnie a nie ja dla prawa do ściągania z mojej marnej renty !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Zbieŕzmy się bo siła w kupie
Zajawki z NeuroGroove
  • Alprazolam
  • DOC
  • Pozytywne przeżycie

Mieliśmy nie brać, ale bierzemy! (Ja i P.) Miły wieczorek przy piwku. Oglądaliśmy Britain's Got Talent, który wprowadził nas w bardzo wesoły klimat. Przeprosiliśmy się za wszystkie podłe sprawy ;) Poprosiliśmy Wielki Umysł o wyrozumiałość :D

Informacja: To nie jest trip t.rydzyka, jestem jedynye osobą, zamieszczającą trip kumpla, który nie ma tu konta. Mój własny trip, mam nadzieję, wkrótce. Wstępnie umieszczone w kategorii LSD, po researchu okazuje się, że to DOC

Wrzuciliśmy 1 mg Xanaxu (Alprazolam) Slow Release. Nastrój: Bardzo miły, zrelaksowany. Lekkie podniecenie. Siedzimy w pokoju, całe piętro jest nasze, nikogo oprócz nas nie ma. Oglądamy Donnie Darko i czekamy na... boom :)

  • Marihuana
  • Problemy zdrowotne

Do wiadra podchodziłem podekscytowany i zmieszany. Palenie odbyło się u ziomka na chacie w 5 osób, wszyscy dobrze mi znani bez żadnych nowych osób.

Siema, jestem Marcin i napiszę o tripie który miał miejsce już dość dawno (maj 2017).

Wtedy jeszcze jako 16 letni gówniarz, wraz z kolegami poszukiwaliśmy nowych wrażeń i stwierdziliśmy, że zajebiemy sobie wiadro. Wybiła 17, byłem podekscytowany ponieważ z takowym obrzędem w moim nastoletnim życiu jeszcze do czynienia nie miałem. Ziomek ogarnął niecałe 2g baki wątpliwej jakości. Z początku wszystko fajnie, rozsiedliśmy się u ziomka. Ekscytacja narasta, w tle leci muzyka. Po nabiciu lufki zaczynamy zabawę.

  • MDMA (Ecstasy)

  • Marihuana
  • MDMA (Ecstasy)
  • Pierwszy raz

jestem świadoma tego, że mój lęk jest irracjonalny. że nie wynika z niczego innego niż wszystkie inne, które towarzyszą mi na co dzień. chociaż doskonale wiem, od jak dawna myślę o kolejnym tripie, i chociaż wiem też, że jestem bezpieczna, że jestem z osobą, którą kocham, że jestem odpowiedzialna, a substancja jest sprawdzona i w małej dawce - i tak skręca mnie w żołądku. w końcu zbieram się na odwagę i pół trójkątnej, jaskraworóżowej piksy z MDA trafia do moich ust.