Gratka dla absynentów

Absynt, likier uważany w wielu krajach Europy za halucynogenny, od kilku dni produkuje firma z Jasienicy pod Bielskiem.

Anonim

Kategorie

Źródło

METRO

Odsłony

24981

Do niedawna ten zielonkawy likier był w wielu krajach nielegalny ze wzgledu na rzekome halucynogenne właściwości. Nazwa "absynt" pochodzi od greckich łów "nie do picia". Głównym składnikiem absyntu jest piołun. To właśnie jego olejek eteryczny o nazwie alfa-tujon wywoluje halucynacje.

Absynt od kilku dni produkuje także holenderska firma Toorank z siedzibą w Jasieniu. - Nasz produkt jest zupełnie nieszkodliwy - mówi Bartosz Boćko, dyrektor firmy.

Produkowany przez Toorank likier można kupićjuż m.in. w Wielkiej Brytanii, Francji i Holandii. Absynt promowany jest w artystycznych dzielnicach wielkich miast, takich jak Soho w Londynie czy Montmartre w Paryżu. Niedługo także w Polsce będziemy mogli cieszyć się wyjątkowym smakiem likieru.

U nas likier będzie występował pod nazwą Absin-thion i podobnie jak w Europie nie będzie można go kupić we wszystkich sklepach. Boćko zapowiada, że już wkrótce alkohol pojawi się na rynku - Nie damy naszym klientom długo czekać

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

AT (niezweryfikowany)

Tak i bedzie mial 10mg tujonu na kg i bedzie zwykla woda.
ko (niezweryfikowany)

Nie ma to jak produkowany własnoręcznie.. :D
XXy (niezweryfikowany)

pieprzona komercha! <br>argh!
XXy (niezweryfikowany)

pieprzona komercha! <br>argh!
xxxx (niezweryfikowany)

zapomnieli o &quot;pseudo&quot; na poczatku nazwy...
Armageddon (niezweryfikowany)

Nie ma to jak produkowany własnoręcznie.. :D
.chudy. (niezweryfikowany)

jak ma być &quot;nieszkodliwy&quot; to do dupy z takim interesem :(
AleX (niezweryfikowany)

pieprzona komercha! <br>argh!
XXy (niezweryfikowany)

pieprzona komercha! <br>argh!
XXy (niezweryfikowany)

Państwo moje drogie!!! <br> WSZYSTKIE potrzebne do produkcji absyntu składniki do budowy porządnego ABSTNTU zanabyć można w trzech miejscach: <br> <br>I supermarket <br> -imbir, gałka muszkatołowa, anyż gwiażbzisty, kardamon, ctnamon, g(w)oździki i co kto chce(np. zieloy barwnik do ciast) <br> <br>II apteka <br> - zioła w torebkach 50g za około 2 pln: oczywista piołun, arcydzięgiel, ziarno anyżu, hyzop itd itp........ <br> <br>III bazar <br> C2H5OH <br> <br>teraz sypiemi na słoik zalewamy i najtrudniejsze czekamy ze 2 lub 3 tyg. <br>cedzimy <br>jak komu po pierwszych zakupach kasy zostało to w <br>IV sklepie chemicznym - kompletujemy destylatornie <br>i destylujemy <br>(krok IV jest opcjonalny i wymaga dużo większych nakładów finansowych - ale jest przyszłościowy) <br>ZATEM <br>DO SKLEPÓW DO APTEK NA BAZAR CZEKAMY I <br> !!!!!!!SNACZNEGO!!!!!!!
don pedro (niezweryfikowany)

Piołun z apteki można sobie w d..e wsadzić ! To jest artemisia absinthium vulgaris i zawiera śladowe ilości thujonu. Najlepiej samemu wychodować sobie krzew z nasion dobrej alpejskiej odmiany , ja kupiłem takie i jestem zadowolony - trzepie na maxa.
XXy (niezweryfikowany)

Kupiłem na allegro nasiona absyntu tzn piołunu i mi wykiełkowało ze 100 takich małych roślinek . Wie ktoś czy muszę je naświetlać jakimiś lampami czy wystarczy że stoją na oknie ?
the star (niezweryfikowany)

mieszkam w paryzu i jestem na montmartre bardzo czesto(gdzie sie bawic jak nie tam hehe:)) i jakos nie widzialem zadnego absyntu nowego promowanego.....poza starym dobrym bezthujonowym pernodem ni ma nic...
z dzielnicy Londynu (niezweryfikowany)

wejdzcie sobie na stonke www.absynthion.com.pl <br> <br> <br>nawet Duda Gracz go pil <br> <br>Na Soho i w Paryzu byla promocja pod koniec 2004 - zdjecia sa dostepne na internecie, <br> <br>
XXy (niezweryfikowany)

Kupiłem na allegro nasiona absyntu tzn piołunu i mi wykiełkowało ze 100 takich małych roślinek . Wie ktoś czy muszę je naświetlać jakimiś lampami czy wystarczy że stoją na oknie ?
absyncik-lover (niezweryfikowany)

wejdzcie sobie na stonke www.absynthion.com.pl <br> <br> <br>nawet Duda Gracz go pil <br> <br>Na Soho i w Paryzu byla promocja pod koniec 2004 - zdjecia sa dostepne na internecie, <br> <br>
Roberto (niezweryfikowany)

Kupiłem na allegro nasiona absyntu tzn piołunu i mi wykiełkowało ze 100 takich małych roślinek . Wie ktoś czy muszę je naświetlać jakimiś lampami czy wystarczy że stoją na oknie ?
lolex (niezweryfikowany)

a ja własnie wczopraj piłem Absynt przywieziony ze Szfajcari i powiem tylko tyle ze ni ma porównania z tym co piłem jak kupiłem w czechach... szfajcarski daje takiego kopa ze to po prostu trzeba przezyc
Adam (niezweryfikowany)

Dnia 11 marca 2006 na półce w dziale alkoholowyw, jednego z hipermarketów, nie podam jego nazwy (ale to francuska sieć sklepów na C) w elblągu znalazłe butelkę 1/2 litra w cenie 60 zł absyntu, produkcji polskiej. W Czechach juz parę lat temu można było kupić 70% absynt tamtejszej produkcji w cenie 200 koron za 0,7 l (w przeliczeniu na nasze wychodzi ok 28 zł). W tym roku na własne potrzeby przywiozłem sobie kilkanaści butelek.
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Piękny jesienny dzień, las i nasłonecznione zbocze na jego skraju; nastawiony jak zwykle optymistycznie, nieco podekscytowany; w podróż wyruszam samotnie

12.30. Intoksykacja. Spożywam pokarm bogów – łysiczki zanurzone w zupce grzybowej Smaczna Porcja. Nazwa nie kłamie, mimo psychodelicznego dodatku, zupa pozostaje całkiem smakowita.

Do plecaka pakuję śpiwór, wodę, odtwarzacz mp3 – i jestem gotowy do podróży!

+0.15. Po 15 minutach zaczynam już odczuwać pierwsze efekty, uczucie, że coś w środku zaczyna się dziać, jakaś nieokreślona zmiana. Wychodzę z domu i udaję się w stronę pobliskiego lasu.

  • Pseudoefedryna

No wiec pewnego dnia poczulem sie bardziej chory na grypke niz zawsze, skorzystalem wiec z okazji, skoczylem do apteki i oprocz gripexu, chcialem kupic tez tussi.. ale nie bylo, pewnie wszyscy kupuja hurtowo ;), byl natomiast sudafed, w cenie 12 zl (za 12 tabletek), ale czego sie nie nie robi dla dobra nauki.

W drodze powrotnej czytam ulotke, a tam mila informacja, jedna tabletka zawiera 60 mg ch.pseudoefedryny. Wiec, zdaje sie, 4 razy wiecej niz tussi.

  • Metkatynon (Efedron)
  • Metkatynon (Efedron)
  • Tripraport

Po dwóch nieudanych próbach wielkie nadzieje związane z trzecią próbą; sprzątanie po przeprowadzce. Nastrój pozytywny.

Wstęp:

Skąpe pokłady raportów o metkacie skłoniły mnie do napisania jednego. To mój pierwszy raport, bo najciekawsze jazdy miałem po deksie, a nie umiem ich opisać, więc się wstrzymywałem. Dwa razy robiłem kota, lecz bezskutecznie, chyba nażarłem się samej p-efki. Stwierdziłem, że po przeprowadzce mam bardzo dużo do ogarnięcia, więc się czymś wspomogę. Wybór padł na kota, aby przy okazji sprawdzić w końcu czy działa. Obudziłem się o 9 i poleciałem do apteki po odczynniki.

Treść właściwa:

  • 2C-C
  • Pierwszy raz

Pozytywne nastawienie, jeszcze lepsze efekty

17.12.12 - dostaję informacje od znajomego na temat nowej substancji jaka się u niego pojawiła, tj. 2c-c. Pierwsze co oczywiście zrobiłem, poradziłem się wójka google onośnie tej substancji, niestety info brak (może poza krótkim niezrozumiałym opisem na wiki, i jednej historii). O tak w tej chwili pomyślałem, to jest to, uwielbiałem eksperymentować i jako że nie miałem jeszcze doświadczenia z kwasami itp. stwierdziłem, że trzeba spróbować. Szybki telefon do kumpla (nazwijmy go X) pytanie czy w to wchodzi, no i oczywiście że tak.

18.12.12 - zakup substancji, moje źródło ma cennik: