Ojciec podejrzany o podanie dziecku amfetaminy w areszcie

Na dwa miesiące trafi do aresztu 27-letni mężczyzna podejrzany o podanie amfetaminy swemu 2,5-letniemu synowi.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

2189

Na dwa miesiące trafi do aresztu 27-letni mężczyzna podejrzany o podanie amfetaminy swemu 2,5-letniemu synowi - zdecydował w poniedziałek sąd w Pabianicach (Łódzkie). Zarzucono mu spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu dziecka, za co grozi kara do 10 lat więzienia.

"Sąd podzielił argumenty prokuratury, która wystąpiła o areszt dla mężczyzny z uwagi na obawę matactwa z jego strony i zagrożenie wysoką karą. Zmniejszył jednak okres proponowanego aresztu z trzech do dwóch miesięcy" - powiedział PAP rzecznik prasowy prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania.

Chłopiec z objawami zatrucia trafił w ub. piątek na oddział toksykologii łódzkiego szpitala dziecięcego im. Korczaka. Miał przyspieszoną czynność serca i podwyższone ciśnienie. Badania wykazały znaczne stężenie amfetaminy w jego organizmie.

Policja zatrzymała ojca dziecka. Pies przeszkolony do wykrywania narkotyków nie znalazł śladów środków odurzających w mieszkaniu matki. Natomiast w mieszkaniu ojca ujawniono niewielkie ilości marihuany. Amfetaminy nie znaleziono.

Rozwiedzeni rodzice chłopca mieszkają osobno. Mężczyzna ma jednak prawo dwa razy w tygodniu odwiedzać dziecko. Według ustaleń policji, w piątek, po takiej wizycie, matka zauważyła nienaturalne zachowanie i pobudzenie syna. Wezwała pogotowie ratunkowe, które przewiozło dziecko do szpitala. Tam stwierdzono, że przyczyną tego jest zatrucie amfetaminą. Obecnie stan zdrowia chłopca poprawił się i nie ma zagrożenia jego życia.

Mężczyzna nie przyznaje się do winy. Wciąż nieznane są okoliczności, w których doszło do zatrucia dziecka.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

.chudy. (niezweryfikowany)

szukano amfetaminy, znaleziono marihuanę :-)
burgund (niezweryfikowany)

czyzby tatus chcial zeby synek go bardziej kochal niz mame??? tylko ze milosc przedawkowal...
Dec (niezweryfikowany)

pewnie matka dala amfe zaraz jak tatus wyszedl zeby tatus stracil wszelkie prawa. bo tak to by za prosto bylo i z lekka bez sensu ze strony starego. bo jaki mialby miec motyw w ucpaniu kurdupla? hmm
C (niezweryfikowany)

Czym skorupka za młodu nasiąknie....che,che
rty (niezweryfikowany)

Czym skorupka za młodu nasiąknie....che,che
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Własny dom, bardzo negatywne nastawienie, po kłótni z rodziną.

Po powrocie z imprezy, i wielkiej kłótni z rodziną stwierdziłam, iż nie ma nic do stracenia. Biorę ten kwas, albo sie zabije. Myślę sobie - zabić mogę się zawsze, zatem najpierw podejmę próbę, pewnie i tak nie zadziała. Wyciągam znaczek, trzymam pod językiem. Był bez smaku i bez zapachu, nadruk w zielono czarne kropki.

T+1h Wykąpałam się, siedziałam w łazience. Oglądam siebie w lustrze, nic.

T+2h Kładę się do łóżka, nie działa. Oszukali mnie i tyle. Idę spać. Połknęłam ten znaczek.

  • Grzyby halucynogenne

To było drugie spożycie grzybów w moim życiu. Pierwszy raz to było

kilka sztuk, od których miałem niesamowita chichrę. Pokrótce może

napiszę o tej pierwszej fazie. We wrześniu 1998 r. po raz pierwszy z

Uadrolem wybraliśmy się na grzyby. Zebraliśmy kilkanaście sztuk na

próbę. Zapodałem je sobie i oczekiwaliśmy na efekty. Nie miałem

oczywiście żadnych halunów po tej niewielkiej ilości, ale tzw.

chichrę. I to dopadła mnie u Uadrola. Śmiałem się non-stop. Uadrol

  • Dekstrometorfan
  • Kodeina

Dzień jak co dzień, stan obojętny, miejsce tu i teraz, no dobra, łóżko.

To ten dzień. Próbuje po tylu latach ćpańska najbanalniejszego (bo najłatwiej dostępnego) mixu świata. Dwa odłamy leczenia duszy i kaszlu mieszają się w moim żołądku. W tak małych dawkach (pierwsze 150mg dexa najpierw, po godzinie dopiero dorzutka kody i drugiego 150) bo kodeinę i tak zamierzam rzucić raz na zawsze (raport stąd od typa, który pisał, że po latach katowania thiocodinu spędził rok w szpitalu, z rozkurwionymi flakami, zapamiętam na całe życie) a acodin w dużych dawkach wywołuje we mnie jakieś pojebane rażenie prądem, nie wiem, miał ktoś też to? Wracając, naćpałem się.

  • Dimenhydrynat

wczoraj wieczorem zapodalem avio... niezbyt myslalem ze mnie poczesze ale po calym dniu szukania palenia w miescie (od 18 do 23) bylem z qmplem tak zdesperowany ze poszlismy do apteki i qpilismy po 4 paczki na glowe (20 tabletek jakby ktos nie wiedzial)...byla ~23:30...zaczelismy szukac miejscowki aby spokojnie to wtrymsic.w konu padlo na parapet jakiegos odludnego sklepu. okolo 24:00 zaczelismy czuc ze nas czesze...faza jak po kilku maszkach mj...ogolna beka...dziwne przemyslenia..pool godziny po tym postanowilismy sie przejsc...i wtedy to sie stalo.