Witam
Mimo iż palę ziółko już od ok. 10 lat to moje przeżycia z tripa jaki zaliczyłem pewnej styczniowej niedzieli tego roku tj. 2012 zmieniły moje podejście i wiedzę na temat tej substancji...
Nowa ustawa narkotykowa utrudnia działanie terapeutom i pracownikom Monaru. Krakowscy narkomani z obawy przed policją ograniczyli swoje kontakty z instytucjami pomocowymi.
[tekst dotyczy oczywiście nowelizacji z r. 2000 - przyp. hyper]
Niedziela wieczór, moje mieszkanie, maiłem bardzo dobry nastrój, chciałem się zrelaksować, w lodówce czekał na mnie 6ścio-pak piwa a na komputerze kupa dobrej muzyki i filmów oraz moje zdjęcia i ukochany photoshop - uwielbiam "tworzyć pod wpływem THC :)
Witam
Mimo iż palę ziółko już od ok. 10 lat to moje przeżycia z tripa jaki zaliczyłem pewnej styczniowej niedzieli tego roku tj. 2012 zmieniły moje podejście i wiedzę na temat tej substancji...
Opis przeżyć z dnia 15.04.05 wywołanych za pomocą Narkozy :D
Nazwa Substancji - Narkoza Dożylnie
Poziom doświadczenia - MJ bardzo często, XTC, Narkoza drugi raz
"Set and Setting" - Lekkie poddenerwowanie, Szpital
Efekty - Dziwne uczucie braku czucia ciała, niemożność ruchowa choć umysł jeszcze nie śpi
Było to moje drugie spotkanie z Narkozą, pierwszym razem byłem po "Głupim Jasiu" wiec szybko zasnęłem i wiele niepamiętam.
Ciekawość, Samopoczucie średnie, Oczekiwania niskie, Wieczór, Dom
Niedziela
Godzina 22:45
"Po dwóch nieudanych ekstrakcjach, postanowiłem łyknąć 4 tabletki już bez ekstrakcji, jedynie co to zgniotłem tabletki żeby pozbyć się powolnego uwalniania, następnie wrzuciwszy proszek powstały z tabletek do wody kilka razy zamieszałem i bez grymasu łyknąłem."
Pozwólcie, że podzielę się z wami moim "trip raportem", który prawdopodobnie zaczął moją przygodę z różnorodnymi substancjami psychoaktywnymi.
22:00
usty dom, własny pokój, wielkie lóżko i słuchawki z mrocznym industrialem na uszach. Wspaniały nastrój po zdanym egzaminie.
T = godzina przyjęcia DXM
T+0
Łykam 5 tabletek co ok minutę, zapijając dużą ilością wody.
Gdy łykam ostatnia porcję, wybieram się na pocztę wysłaą paczkę.
T+0:30
Na poczcie mała kolejka, ale wreszcie udało mi się nadać paczkę i wracam do domu.
Mam głupie wrażenie, że ludzie się na mnie patrzą, a chodnik wydaje się być lekko wykręcony.
Jakby ktoś wykręcił go względem ziemii o 10-15 stopni.
Czuję lekkie swędzienie na głowie, które co raz przeskakuje na inne części ciała.
Komentarze