Zabierzcie dziadkowi fajke...

...bo inaczej może mu ją zabrać Policja i wsadzić na długie lata - o ile mieszka w USA.

Anonim

Kategorie

Źródło

www.cognitiveliberty.org

Odsłony

5486

Departament Sprawiedliwości USA postanowił zająć się straszliwymi przestępcami - sprzedawcami szklanych fifek, fajek wodnych i innych narzędzi mordu na naszych niewinnych dzieciach, które przecież trzeba chronić, za wszelką cenę, nawet za cenę utraty piątej klepki i robienia z prawa pośmiewiska.

Główny prokurator USA John Ashcroft ogłosił dzisiaj jako najnowsze rozwinięcie frontu w Wojnie z Narkotykami, rozpoczęcie dwóch nowych operacji anty narkotykowych. Uderzenia porównywane z atakami rakiet balistycznych z głowicami nuklearnymi dosięgnąć mają prywatne przedsiębiorstwa (i prywatnych przedsiębiorców...) sprzedających przedmioty, które mogłyby być użyte przez narkomanów do wprowadzenia do własnego, suwerennego ustroju substancji wywołujących lęki i paranoje, zwłaszcza u polityków, którzy w życiu ich nie próbowali.

Na konferencji prasowej, Ashcroft z dumą oznajmił, że "Operacja Łowcy Głów" i "Operacja Senna Rura" już przyniosły efekty - nastąpiło 55 aresztowań handlarzy śmiercią.

Z ostatniej chwili. DEA najwyraźniej przekierowuje przeglądarki osób, które trafiają na strony pozamykane w wyniku wspomnianych operacji na swoją stronę, na której umieszczona jest informacja, że zasoby danego sklepu zostały skonfiskowane, a adres gościa jest już teraz znany DEA. Ma to prawdopodobnie na celu zastraszenie ludzi, ponieważ sugeruje, że od chwili wizyty na "spalonej" stronie będą pod ścisłą obserwacją DEA. Pamiętajcie - Wielki Brat Czuwa, a Wszystko Co Robi Jest Dla Waszego Własnego Dobra!

źródło: http://www.cognitiveliberty.org tłumoczenie: agquarx

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

AleX (niezweryfikowany)

ja pierdole, trzeba byc kretynem zeby wyjechac z polski do usa :&gt; <br> <br>jezu.. zabronic sprzedarzy fajek.. kurwa czucie w palcach mi odjelo.. nie wiem co napisac.. ja pierdole.. to.. ech..
ghl (niezweryfikowany)

jebac dea bo i tak wszystkiego nie skonfiskuje..
xil (niezweryfikowany)

no to moze niech zabronia sprzedarzy zapalniczek i zapalek zeby nie bylo czym blanta przypalic :) a no i obowiazkowo zakaz sprzedarzy jakich kolwiek napojow i wody ! wkoncu dzieki temu mozna dropsa polknac :)
Aldonis (niezweryfikowany)

z ostatniej chwili: <br>inspektorzy rozbrojeniowi znaleźli w Iraku magazyn bongosow i lufek przeznaczonych prawdopodobnie do rozprowadzanie wśród amerykańskiej młodzieży.. to zdaje sie jednoznacznie przesądzać o wybuchu konfliktu ;P <br> <br>btw. teraz wiem czym sie różnią republikanie od demokratów. <br>a double-u bush(man) chyba chce sie zapisać w historii jako ktoś więcej niż busz-dżunior z jakiejś wiochy w texasie.
cichy (niezweryfikowany)

im juz sie calkiem w dupach poprzewracalo! totalna paranoja... no ale nic, przeciez ONI wiedza lepiej... a logowac to sobie moga, kazdy ma wolny dostep do informacji i moga mi za to gowno zrobic... z reszta, coraz bardziej lubie nasz kraj... choc jak sie nad tym zastanowic to polska znowu moze zechciec sie przypodobac stanom i wprowadzic jakies absyrdalne przepisy... geezass.... <br>pozdro for all!
Anty usa (niezweryfikowany)

Jebać usa jebać!
SQnick (niezweryfikowany)

nie wiem czy wiecie ze Marek Kotanski mial kiedys podobny pomysl - chcial zakazu sprzedazy lufek szklanych, myslal ze to zmniejszy liczbe palaczy zioła.
Armageddon (niezweryfikowany)

Niedawno postanowilam odwiedzic kolege, mieszkanca nadodrzanskiego grodu. Zaanonsowalam sie telefonicznie, a kolega sie bardzo ucieszyl i mowi: mam swietne palonko, kup po drodze szkielko. No to pytam w jednym z kioskow w centrum Wroclawia- sa lufki? A pani z kiosku mi na to- nie ma i juz nie bedzie. Zdziwiona pytam- a to dlaczego?, na co pani odpowiada podekscytowanym tonem- a to, prosze pani, przez TYCH NARKOMANOW! W pore sie pohamowalam, by nie wybuchnac smiechem ( a w oczach tej pani osoba w moim wieku, czyli ponadczterdziestoletnia, zapewne nie wygladala podejrzanie :-))) i pytam spokojnie- no a coz ci NARKOMANI maja wspolnego z lufkami? Pani (zbulwersowana)- a bo oni w tym pala NARKOTYKI!!! Niestety, nie bylam juz w stanie dalej kontynuowac tej cudownej rozmowy... musialam sie ewakuowac, by nie peknac ze smiechu... Smialam sie cala droge do kolegi, a potem razem ryczelismy ze smiechu i kolega (zreszta 15 lat ode mnie mlodszy) stwierdzil, ze ma niezla faze bez palenia. No a co sie dzialo z nami po paru machach, tego nie sposob opisac:-D Aha, w kiosku na przystanku tramwajowym przy jednej z wroclawskich arterii lufeczki byly normalnie do nabycia. Chyba kioskarz nie walczyl ze straszna plaga NARKOMANII ;-P
Aldonis (niezweryfikowany)

z ostatniej chwili: <br>inspektorzy rozbrojeniowi znaleźli w Iraku magazyn bongosow i lufek przeznaczonych prawdopodobnie do rozprowadzanie wśród amerykańskiej młodzieży.. to zdaje sie jednoznacznie przesądzać o wybuchu konfliktu ;P <br> <br>btw. teraz wiem czym sie różnią republikanie od demokratów. <br>a double-u bush(man) chyba chce sie zapisać w historii jako ktoś więcej niż busz-dżunior z jakiejś wiochy w texasie.
QrA (niezweryfikowany)

FUCK FUCK FUCK THE UNITED STATES AND FUCKING DEA!!!! <br> <br>Jak ja ich nie nawidze!!!!!!!!!! Niech ich Sadam potraktuje zajebistą fifą :P
dziewica (niezweryfikowany)

I od teraz w naszym kochanym USA kawałek drewna z dziurką staję się nielegalny :)
molten love (niezweryfikowany)

ja tam dmucham na zimne <br>pedze zaraz do kiosku <br>zakupie z 500 fifek .. na pare lat starczy <br>potem pewno i tak dilerzy wprowadza <br>plastry thc albo jeszcze lepszy bajerek ;) <br>
czarnuch (niezweryfikowany)

USA byloby idealnym panstwem gdyby nie ich postawa wobec narkotykow... <br>skoro sa liberalni gdzi sie da to czemu w kwestii narkotykow zachowuja sie zupelnie na odwrot? :(
AleX (niezweryfikowany)

wiecie, że fajeczkę mozna wystrugać sobie z kawałka drewienka? <br>zaraz pisze do dea żeby zakazali sprzedaży drewna, albo objęli jego sprzedaż i obróbkę ścisłą kontrolą.. <br>czyz stany nie są piękne?;)
exec (niezweryfikowany)

USA byloby idealnym panstwem gdyby nie ich postawa wobec narkotykow... <br>skoro sa liberalni gdzi sie da to czemu w kwestii narkotykow zachowuja sie zupelnie na odwrot? :(
; (niezweryfikowany)

USA byloby idealnym panstwem gdyby nie ich postawa wobec narkotykow... <br>skoro sa liberalni gdzi sie da to czemu w kwestii narkotykow zachowuja sie zupelnie na odwrot? :(
AleX (niezweryfikowany)

wiecie, że fajeczkę mozna wystrugać sobie z kawałka drewienka? <br>zaraz pisze do dea żeby zakazali sprzedaży drewna, albo objęli jego sprzedaż i obróbkę ścisłą kontrolą.. <br>czyz stany nie są piękne?;)
Później (niezweryfikowany)

Oni w tym usa wszystkiemego zakazują. Zakazali handlu moczem, aby nie wałszować testów na dragi (owinni też zakzać posiadania, produkcji, uzyczania, namawiania do uzyczania i zdelegalizować składniki do produkcji moczu), teraz jeszcze fajki (a azem z nimi powinny być zdeleglizowane żarówki, puszki, butelki, gazety i papier toaletowy, zapałki, zapalniczki, strzykawki a najlepiej od razu wszyskich do pierdla i spokój
maria fura (niezweryfikowany)

Niedawno postanowilam odwiedzic kolege, mieszkanca nadodrzanskiego grodu. Zaanonsowalam sie telefonicznie, a kolega sie bardzo ucieszyl i mowi: mam swietne palonko, kup po drodze szkielko. No to pytam w jednym z kioskow w centrum Wroclawia- sa lufki? A pani z kiosku mi na to- nie ma i juz nie bedzie. Zdziwiona pytam- a to dlaczego?, na co pani odpowiada podekscytowanym tonem- a to, prosze pani, przez TYCH NARKOMANOW! W pore sie pohamowalam, by nie wybuchnac smiechem ( a w oczach tej pani osoba w moim wieku, czyli ponadczterdziestoletnia, zapewne nie wygladala podejrzanie :-))) i pytam spokojnie- no a coz ci NARKOMANI maja wspolnego z lufkami? Pani (zbulwersowana)- a bo oni w tym pala NARKOTYKI!!! Niestety, nie bylam juz w stanie dalej kontynuowac tej cudownej rozmowy... musialam sie ewakuowac, by nie peknac ze smiechu... Smialam sie cala droge do kolegi, a potem razem ryczelismy ze smiechu i kolega (zreszta 15 lat ode mnie mlodszy) stwierdzil, ze ma niezla faze bez palenia. No a co sie dzialo z nami po paru machach, tego nie sposob opisac:-D Aha, w kiosku na przystanku tramwajowym przy jednej z wroclawskich arterii lufeczki byly normalnie do nabycia. Chyba kioskarz nie walczyl ze straszna plaga NARKOMANII ;-P
Armageddon (niezweryfikowany)

Niedawno postanowilam odwiedzic kolege, mieszkanca nadodrzanskiego grodu. Zaanonsowalam sie telefonicznie, a kolega sie bardzo ucieszyl i mowi: mam swietne palonko, kup po drodze szkielko. No to pytam w jednym z kioskow w centrum Wroclawia- sa lufki? A pani z kiosku mi na to- nie ma i juz nie bedzie. Zdziwiona pytam- a to dlaczego?, na co pani odpowiada podekscytowanym tonem- a to, prosze pani, przez TYCH NARKOMANOW! W pore sie pohamowalam, by nie wybuchnac smiechem ( a w oczach tej pani osoba w moim wieku, czyli ponadczterdziestoletnia, zapewne nie wygladala podejrzanie :-))) i pytam spokojnie- no a coz ci NARKOMANI maja wspolnego z lufkami? Pani (zbulwersowana)- a bo oni w tym pala NARKOTYKI!!! Niestety, nie bylam juz w stanie dalej kontynuowac tej cudownej rozmowy... musialam sie ewakuowac, by nie peknac ze smiechu... Smialam sie cala droge do kolegi, a potem razem ryczelismy ze smiechu i kolega (zreszta 15 lat ode mnie mlodszy) stwierdzil, ze ma niezla faze bez palenia. No a co sie dzialo z nami po paru machach, tego nie sposob opisac:-D Aha, w kiosku na przystanku tramwajowym przy jednej z wroclawskich arterii lufeczki byly normalnie do nabycia. Chyba kioskarz nie walczyl ze straszna plaga NARKOMANII ;-P
Armageddon (niezweryfikowany)

Niedawno postanowilam odwiedzic kolege, mieszkanca nadodrzanskiego grodu. Zaanonsowalam sie telefonicznie, a kolega sie bardzo ucieszyl i mowi: mam swietne palonko, kup po drodze szkielko. No to pytam w jednym z kioskow w centrum Wroclawia- sa lufki? A pani z kiosku mi na to- nie ma i juz nie bedzie. Zdziwiona pytam- a to dlaczego?, na co pani odpowiada podekscytowanym tonem- a to, prosze pani, przez TYCH NARKOMANOW! W pore sie pohamowalam, by nie wybuchnac smiechem ( a w oczach tej pani osoba w moim wieku, czyli ponadczterdziestoletnia, zapewne nie wygladala podejrzanie :-))) i pytam spokojnie- no a coz ci NARKOMANI maja wspolnego z lufkami? Pani (zbulwersowana)- a bo oni w tym pala NARKOTYKI!!! Niestety, nie bylam juz w stanie dalej kontynuowac tej cudownej rozmowy... musialam sie ewakuowac, by nie peknac ze smiechu... Smialam sie cala droge do kolegi, a potem razem ryczelismy ze smiechu i kolega (zreszta 15 lat ode mnie mlodszy) stwierdzil, ze ma niezla faze bez palenia. No a co sie dzialo z nami po paru machach, tego nie sposob opisac:-D Aha, w kiosku na przystanku tramwajowym przy jednej z wroclawskich arterii lufeczki byly normalnie do nabycia. Chyba kioskarz nie walczyl ze straszna plaga NARKOMANII ;-P
loczek (niezweryfikowany)

z ostatniej chwili: <br>inspektorzy rozbrojeniowi znaleźli w Iraku magazyn bongosow i lufek przeznaczonych prawdopodobnie do rozprowadzanie wśród amerykańskiej młodzieży.. to zdaje sie jednoznacznie przesądzać o wybuchu konfliktu ;P <br> <br>btw. teraz wiem czym sie różnią republikanie od demokratów. <br>a double-u bush(man) chyba chce sie zapisać w historii jako ktoś więcej niż busz-dżunior z jakiejś wiochy w texasie.
miluś (niezweryfikowany)

wiecie, że fajeczkę mozna wystrugać sobie z kawałka drewienka? <br>zaraz pisze do dea żeby zakazali sprzedaży drewna, albo objęli jego sprzedaż i obróbkę ścisłą kontrolą.. <br>czyz stany nie są piękne?;)
Aldonis (niezweryfikowany)

z ostatniej chwili: <br>inspektorzy rozbrojeniowi znaleźli w Iraku magazyn bongosow i lufek przeznaczonych prawdopodobnie do rozprowadzanie wśród amerykańskiej młodzieży.. to zdaje sie jednoznacznie przesądzać o wybuchu konfliktu ;P <br> <br>btw. teraz wiem czym sie różnią republikanie od demokratów. <br>a double-u bush(man) chyba chce sie zapisać w historii jako ktoś więcej niż busz-dżunior z jakiejś wiochy w texasie.
dpp (niezweryfikowany)

z ostatniej chwili: <br>inspektorzy rozbrojeniowi znaleźli w Iraku magazyn bongosow i lufek przeznaczonych prawdopodobnie do rozprowadzanie wśród amerykańskiej młodzieży.. to zdaje sie jednoznacznie przesądzać o wybuchu konfliktu ;P <br> <br>btw. teraz wiem czym sie różnią republikanie od demokratów. <br>a double-u bush(man) chyba chce sie zapisać w historii jako ktoś więcej niż busz-dżunior z jakiejś wiochy w texasie.
hydro (niezweryfikowany)

no coz... takie czasy. miejmy nadzieje ze juz niedlugo ludzie znormalnieja i bedzie sobie mozna legalnie i oficjalnie przysmazyc dobrej kłęki. Kiedys palono na stosie czarownice - dzisiaj na stosach płona bongosy... miejmy nadzieje ze z biegiem czasu ta wszechogarniajaca ciemnota sie rozwieje-postep ludzkosci jest po stronie nas-konsumentow . plej the weed up a poza tym integracja z unia moze nam przyniesc wiele kozysci-otwatre granice do holandii co na pewno doprowadzi do ....... nie chce mi sie juz pierdolic wiecej bez sensu joł palcie zioło przebakawszy bo Śmiech to zdrowie puki mama sie nie dowie! :) wielkie joł! aha usa to qrwa gorzej niz bigbrother
KAZZuya (niezweryfikowany)

Nie no słabo....wspaniała ameryka niech jeszcze głąby ścigają świętego mikołaja za prawdopodobny przemyt haszu ;] <br>W głowie się nie mieści że można coś takiego zrobić...
shoko (niezweryfikowany)

płakać mi sie chce... co sie wogule dzieje? wizja świata z książki orwella rok 1984 spełnia sie, jednak nie w 1984 lecz w 2004 roku...
Zajawki z NeuroGroove
  • 3-MMC
  • Mefedron
  • Tripraport

Późny niedzielny wieczór, sam w domu. Czuję spokój ducha, ale też zmęczenie, po powrocie od dziewczyny. Wziąłem u niej 150mg Pregabaliny, także mnie zmuliło (albo doszło do mnie zmęczenie po niezbyt dobrze przespanej nocy) i prawie u niej zasnąłem, ale już mi trochę lepiej po tym jak się przewietrzyłem wracając. Wczoraj i przedwczoraj również wziąłem kolegę mateusza, poniżej napiszę ile dokładnie co i jak, bo może kogoś ciekawić, a drugich już niezbyt. Kontynuując - dobry dzień, myślałem że będę miał zjazd lub że się nie obudzę zbyt wcześnie i jak zawsze kolega mnie zdziwił, bo było wszystko dobrze, spokój i radość ducha (już na trzeźwo oczywiście). Jedyne co mnie irytuje w cholerę to dekoncentracja, za nic w świecie nie mogę się skupić, jutro pewnie będę miał to ponownie, ale chce to ograniczyć najbardziej jak się da, dlatego biorę pare suplementów, ale to opisze kiedy co i jak już w tripraporcie poniżej. Dzisiaj biorę to tylko, aby napisać swój pierwszy raport, bo bardzo mnie to "kręci", wiem kiedy dać upust i jak już czuję, że coś jest nie tak, to przestaje. Przy zjazdach następnego dnia nie kusi mnie aby zapodać znowu, ale właśnie przeciwnie - wiem, że to koniec i muszę przestać na dłuższy czas. Więc na najbliższy czas nie będę spotykał się z tym kolegą. Piątek - zapodałem wtedy doustnie jakieś 300mg-350mg, nie pamiętam dokładnie, ale wydaje mi się że było to 350mg. Trochę wtedy mi się problemów nazbierało i pomyślałem "czemu nie i tak nie mam co zrobić w aktualnej sytuacji, a dawno nic nie brałem". Następnie zrobiłem parę ważniejszych rzeczy, które wydaje mi się że trochę pomogły mi na dłuższą metę z tymi wspomnianymi problemami, których wole nie zdradzać. Sobota - ok. godziny 23 zapodałem donosowo 60mg, było wszystko czuć dobrze, nie było to tak mocne i inwazyjne jak za każdym razem (chodzi mi tu o euforie i uczucia miłości, empatii itp. ; nie lubię tego odczuwać w taki sposób, na ogół jestem osobą miłą i bardzo współczującą, co nie oznacza, że jak ktoś mi zrobi krzywdę to ja mu nadstawię drugi policzek, co to to nie ;)) wracając, czułem dobry speed, czyli to co tak uwielbiam i dość dobre, ale nie inwazyjne uczucia empatii itp. jak to jest w wyższych dawkach. Z tego co zauważyłem to przy mefedronie i jego izomerach przy niższych dawkach głównie wzrasta "uczucie szybkości", a już przy wyższych głównie euforia i empatia. Następnie 2-3h po tym jak mi zaczęło schodzić, zapodałem doustnie 240mg, poczułem wydłużenie efektu zejścia i może lekko większe pobudzenie, i tyle. Zasmuciło mnie to, ale cóż czasami tak bywa. WAGA - 80kg (wzrostu nie podaje, bo jeszcze ktos mnie namierzy, ale mega niski ani ulany nie jestem)

*Od razu chciałbym powiedzieć, że jestem na cyklu testosteronowym enanthate, 300mg/E7D, więc może to dawać lekkie różnice. Nie, nie jestem trans, przygotowywuje się do zawodów sportowych i zgadzam się, próbowanie mefedronu raz czy dwa w porównaniu do cyklu w tym wieku to całkowita głupota, i nikomu nie polecam tego robić, ale oczywiście robicie wszystko na własną kartę. No i przecież ten mój wiek to może być fikcja haha. Miłego czytania.*

22:40 - T-50m -  wziąłem ok. 1g Witaminy C.

 

*ODTĄD PISAŁEM JUŻ PO WZIĘCIU!*

  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Tramadol

S&S:

28 czerwca 2010 r. Bardzo słonecznie, z kumplami ustawieni na tramadol i MJ. Stan: podekscytowanie, poczucie humoru u wszystkich, czekanie na furę, by jechać do innego miasta po mistrzowskie ziółko. Osób 6.

Dawka:

Posiadane ubstancje: Tramal Retard 10x 100mg (pół paczki)/ Marihuana 2g/ 1 piwo

Dawka: Ja 400 mg na pierwszy raz. 2g trawy na 6 osób, pół piwa

Wiek i waga:

17 i 70kg

  • 2C-P
  • Pierwszy raz

Mój pokój, noc. Nie dostateczne przygotowanie psychiczne do tego co się wydarzyło.

(Całość tekstu piszę teraz pod niewielką [5mg] dawką 2C-P, nie które "rzeczy" były zbyt niemożliwe i na trzeźwo bym ich nie zrozumiał)

Wiek : 18 lat

Doświadczenie : Zioło, benzydamina,dziesiątki razy DXM, różne NBOMy, różne tryptaminy (5-meo-mipt,grzyby,lsd)

26 Sierpnia 2013 roku , tego dnia uświadomiłem sobie jak bardzo głupi byłem myśląc , że przeżyłem szczyty psychodeliki biorąc duże dawki tryptamin. Myślałem , że coś takiego jak 2C-P nawet mnie nie ruszy... Tak bardzo się myliłem...

  • Grzyby halucynogenne

Witam.


Rozpędziłem się i tak sobie pomyślałem , że podzielę się z wami również wrażeniami po przyjęciu psylocybinowych grzybków.