
E-papierosy stały się jedną z najbardziej popularnych używek nikotynowych, wśród młodzieży. Do ich codziennego używania przyznaje się prawie połowa uczniów szkół podstawowych oraz średnich. Najczęstszym elementem motywującym młodzież do sięgania po papierosy jednorazowe, jest stres. Duża część sięga również po nie ze względu na dużą dostępność i szeroki zakres smaków.
E-papierosy stały się jedną z najbardziej popularnych używek nikotynowych, wśród młodzieży. Do ich codziennego używania przyznaje się prawie połowa uczniów szkół podstawowych oraz średnich. Najczęstszym elementem motywującym młodzież do sięgania po papierosy jednorazowe, jest stres. Duża część sięga również po nie ze względu na dużą dostępność i szeroki zakres smaków.
Stres, jako główny czynnik motywujący do sięgania po nikotynę, wyraźnie przewyższa inne powody, takie jak ciekawość, wynika z badania przeprowadzonego w ramach kampanii edukacyjnej "Wdychasz czy oddychasz?". Ankietowani, uczestnicy szkół podstawowych i średnich, w wieku od 13 do 19 lat, wzięli udział w badaniu, które miało na celu zrozumienie poziomu świadomości i wzorców korzystania z produktów zawierających nikotynę. Ankieta została przeprowadzona anonimowo w okresie grudzień 2023 — styczeń 2024 r. po wykładzie edukacyjnym na temat szkodliwości substancji nikotynowej. W badaniu uczestniczyło 342 uczniów, z czego 80,1 proc. stanowiła młodzież niepełnoletnia.
Szukasz motywacji do rzucenia palenia? Być może informacje zawarte w poniższym tekście będą pomocne w decyzji o rezygnacji z używek: Co jeden papieros dziennie robi z twoim mózgiem? Zaskakujące odkrycie.
Z badania wynika, że 7 na 10 uczniów szkół podstawowych i średnich, objętych badaniem, już zaznało pierwszych doświadczeń z nikotyną. Obecnie 6 na 10 uczniów przyznaje się do regularnego palenia lub używania wyrobów nikotynowych, zarówno codziennie, jak i okresowo. Blisko połowa uczniów, a konkretnie 47,6 proc., deklaruje codzienne korzystanie z e-papierosów. To właśnie e-papierosy stanowią główny środek inicjacji kontaktu z nikotyną dla nieletnich, wskazanych przez 4 na 10 uczniów, z których większość zainicjowała kontakt za pomocą jednorazowego, smakowego e-papierosa.
"Z zebranych przez nas ankiet wynika, że e-papierosy na dobre zajęły miejsce tradycyjnych papierosów w polskiej szkole. Coraz częściej są to e-papierosy jednorazowego użytku, o słodkich, deserowych lub owocowych smakach, które ładnie pachną i dobrze smakują. 7 na 10 uczniów, którzy używają e-papierosów, wskazało smak i zapach jako dwa główne powody popularności e-papierosów. Nie śmierdzą jak dym papierosowy, mają nowoczesne i kolorowe opakowania, a na dodatek są łatwo dostępne w sklepach spożywczych, na stacjach benzynowych, czy specjalnych sklepach dla wapujących" – mówi Rafał Molenda, Stowarzyszenie Walki z Rakiem Płuca Oddział Szczecin.
Analiza rezultatów badania wskazuje, że mimo istniejącego zakazu sprzedaży wyrobów nikotynowych osobom poniżej 18 r.ż., ponad połowa niepełnoletnich uczniów podejmuje osobiste zakupy tych produktów w sklepach stacjonarnych. Co dziewiąty uczeń przyznaje się do zakupów wyrobów nikotynowych przez Internet, mimo obowiązującego zakazu sprzedaży na odległość tego typu produktów nieletnim. Te dane jednoznacznie sugerują, że obecne regulacje i kary związane ze sprzedażą wyrobów nikotynowych nieletnim okazują się nieskuteczne i wymagają natychmiastowej rewizji.
Członkini zarządu Stowarzyszenia Walki z Rakiem Płuca Oddział Szczecin Agata Nowicka zauważyła, że dane z badania są niezwykle niepokojące. Wskazują one bowiem, iż co trzeci uczeń używający jednorazowego e-papierosa zużywa go całkowicie w dobę lub krócej. Co więcej, gdy się uwzględni fakt, że jeden jednorazowy e-papieros odpowiada trzem paczkom tradycyjnych papierosów, pojawia się poważne zaniepokojenie, że niektóre dzieci spożywają ilość nikotyny równą trzem paczkom tradycyjnych papierosów dziennie.
"Biorąc pod uwagę, że polska młodzież dorasta w warunkach silnej presji środowiskowo-szkolnej, wysoce stresujących wymagań i tempa życia, nie dziwi mnie, że dominującym czynnikiem wskazywanym jako powód sięgania po wyroby z nikotyną jest rozładowanie stresu. W prowadzonych działaniach dotyczących reformy psychiatrii dziecięcej koniecznie należy uwzględnić temat uzależnień wynikających właśnie z obciążania psychicznego młodych ludzi" – dodaje.
Set: zmęczony umysł jaki ciało po długim spacerze przez rynek, dobry humor Setting: Rynek główny Wrocław; muszę mówić coś więcej ?
Na początku dodam, że był to mój pierwszy raz z psychodelikami. Spodziewałem się czegoś bardziej energicznego, czegoś co będzie przyjemne i odmulające, ale wyszło jak wyszło. A i godziny będą podawane na pamięć; nie będę dodawał przy każdej godzinie "ok.".
18:00 - Godzina przyjęcia. Pogryzłem i połknąłem nasiona (w ilości ok. 3,5g) w hotelu razem z 2 kolegami. Smak nie był tak zły jak opisywali go inni testerzy. Co prawda był gorzki ale wystarczyła zwykła woda żeby przełamać gorycz i ją zneutralizować.
Nastawienie psychiczne dobre, aczkolwiek lekki strach przed spożyciem potężnej substancji. Otoczenie: podkrakowskie bezdroża, łąki i wzgórza.
<Trip-raport pochodzi z okolic roku 2000>
Prolog:
Wszystko, co poniżej napisane, to jedynie maleńka cząstka tego, co udało mi się zapamiętać, a także ledwie muśnięcie tego, co zdołałem określić słowami, by sprostać wymogom komunikowalności.
Wywar AYAHUASCA, jaki przyrządziłem dla 3 osób ja, stary postindustrialny curandero, kilkanaście dni temu, składał się z 18 gramów ruty stepowej wymieszanej z 45 gramami mimosy. Składniki zostały zakupione w znanymi sprawdzonym sklepie szwajcarskim.
Latanie po lesie w ciepły, choć grudniowy dzień z dwoma ziomkami. Byłem przygotowany na jedzenie 25I-NBOME, a że miałem miłe wspomnienia z 25B-NBOME, to byłem bardzo pozytywnie nastawiony.
Na ten dzień czekałem bardzo długo. Od mojej ostatniej psychodelicznej podróży minęło grubo ponad pół roku, więc zdążyłem zatęsknić za kolorami, fraktalami, wyginaniem wszystkiego wokół i abstrakcyjnym myśleniem. Niebawem pojawiła się okazja - mój kumpel P. miał przywieźć kilka kartonów z odległych krain i zaproponował wrzucenie tego razem. Do zabawy zwerbowaliśmy M., który po moich licznych opowieściach również poczuł chęć przeżycia kwasowej przygody, a także drugiego ziomka, który z pewnych przyczyn nie mógł się zjawić, więc ostatecznie fazowaliśmy we trzech.