Psychodeliki wywołują efekty podobne do doświadczenia śmierci. Nie chodzi o “światełko w tunelu”…

Psychodeliki mogą zmniejszać strach przed umieraniem w podobnym stopniu, jak kojąco działają uczucia towarzyszące osobom z doświadczeniem śmierci (NDE). To może być cenna wskazówka dla lekarzy opiekujących się najciężej chorymi pacjentami.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Focus

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

342

Psychodeliki mogą zmniejszać strach przed umieraniem w podobnym stopniu, jak kojąco działają uczucia towarzyszące osobom z doświadczeniem śmierci (NDE). To może być cenna wskazówka dla lekarzy opiekujących się najciężej chorymi pacjentami.

Mianem doświadczenia śmierci (NDE) opisujemy zestaw odczuć zmysłowych osoby, która niemal umarła lub była w stanie śmierci klinicznej. Dzięki rozwojowi medycyny i postępowi technik, takich jak resuscytacja czy reanimacja, tego typu doświadczenia nie są wcale rzadkością. Przyznaje się do nich ok. 8 milionów Amerykanów (wg ankiety Gallupa).

Osoby, które przeszły NDE często wspominają o kojącym uczuciu swoistego “pogodzenia się” ze śmiercią. Często dochodzi u nich także do przemiany duchowej, która jednocześnie łagodzi lęk przed umieraniem. Okazuje się jednak, że taki stan można uzyskać w sposób sztuczny. Jak? Wystarczy zażyć psychodeliki.

Psychodeliki oswoją ze śmiercią

W badaniu ankietowym przeprowadzonym wśród ponad 3000 osób, naukowcy z Johns Hopkins Medicine porównali doświadczenia psychodeliczne z NDE, które nie były związane z narkotykami. Znaleziono między nimi liczne podobieństwa. Uczestnicy badania w obu grupach zgłaszali, że po doświadczeniu mają mniejszy strach przed śmiercią i umieraniem.

Wyniki są zgodne z przewidywaniami naukowców. Badania z 2016 r. przeprowadzone przez ten sam zespół naukowców, potwierdziły, że podawanie psylocybiny zmniejsza lęk i depresję u pacjentów onkologicznych. Wraz z odpowiednio prowadzoną psychoterapią, psychodeliki pomagały w akceptacji śmierci, a także zmniejszały lęk przed tym, co nieuchronne.

Teraz naukowcy przeanalizowali dane zebrane od 3192 osób, które odpowiedziały na ankietę online między grudniem 2015 a kwietniem 2018 roku. Uczestnicy zostali podzieleni na grupy: 933 osoby miały niezwiązane z narkotykami NDE, a pozostali uczestnicy mieli po prostu halucynacje, wywołane dietyloamidem kwasu lizergowego (LSD) (904), psylocybiną (766), ayahuascą (282) lub N,N-dimetylotryptaminą (DMT) (307).

Co wykazały badania? Aż 90% osób w obu grupach zgłosiło spadek lęku przed śmiercią przy rozpatrywaniu zmian w ich poglądach od okresu przed do po doświadczeniu. Większość uczestników w obu grupach (grupa bez psychodelików – 85%; grupa z psychodelikami – 75%) oceniła doświadczenie jako należące do pierwszej piątki najbardziej znaczących osobiście i duchowo doświadczeń w ich życiu. Więcej można przeczytać w czasopiśmie PLOS ONE.

Naukowcy już planują przeprowadzenie dalszych badań, aby lepiej zrozumieć potencjalne kliniczne zastosowanie psychodelików w łagodzeniu bólu związanego z lękiem przed śmiercią.

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Powój hawajski

Wprowadzenie.




  • Marihuana

Substancja: Marihuana (ok. 0.7g)

Wiek, waga: 18lat, 60kg

Exp: Etanol, nikotyna, kofeina, THC

Set & Settings: ciasne pomieszczenie u kumpla (T), łąka, własny dom

  • Kannabinoidy
  • Katastrofa
  • Marihuana

Grudniowy wieczór, światła lamp - pozytywne nastawienie (powracałem do haszu po dłuugim czasie bo nie można go było nigdzie dostać)

Moja przygoda z haszyszem zaczęła się już rok wcześniej przed opisywanym tripem, paliłem to w miarę często bo i było dobrze dostępne, kopało i ogólnie dostarczało masę pozytywnych wrażeń, przynajmniej wtedy gdyż od tamtego czasu zacząłem bawić się w chemole regularnie. Mieszanki ziołowe, syntetyki wszelkie oraz benzo zmieniły mój sposób postrzegania świata, odkąd dowiedziałem się o derealizacji zacząłem się o nią bać, bałem się tego że zacząłem dostrzegać u siebie objawy zaburzeń schizotypowych - to bardzo ważne w kontekście opisywanego tutaj tripa.

 

  • Dekstrometorfan


    poziom doświadczenia: tussipect, teraz drugi raz acodin czyli na razie strasznie początkujący :)


    dawka i metoda zażycia: 50 tabletek acodin (750mg dxm) doustnie


    set & setting: pozytywne nastawienie po ostatnim tripie (też na acodinie), dużo czasu - 6 godzin poza domem, brane z ciekawości dla fazy po większej dawce


    efekty: wzrok się pierdoli totalnie, mowa i chód pijaczka, zmieniona grawitacja, później można zauważyć delikatne jąkanie i pogorszoną pamięć