Niniejszy tekst to opis i podsumowanie doświadczeń moich dwunastu sesji ayahuascowych odbytych na przestrzeni trzech miesięcy.
Funkcjonariusze holenderskiej służby celnej skonfiskowali dużą dostawę zakazanych substancji. Narkotyki były ukryte w transporcie z owocami.
Funkcjonariusze holenderskiej służby celnej skonfiskowali dużą dostawę zakazanych substancji. Narkotyki były ukryte w transporcie z owocami.
Jak informują lokalne media, w miniony piątek do portu w Rotterdamie trafił kontener wysłany z Kolumbii. Celnicy sprawdzili dostawę, dzięki czemu udaremnili przemyt narkotyków do Europy.
Razem z bananami do Holandii wysłana została kokaina o wadze 700 kilogramów. Wartość zabezpieczonych narkotyków została oszacowana na ponad 52 miliony euro.
Tydzień wcześniej w tym samym porcie służby zabezpieczyły kolejne 220 kilogramów kokainy. Tym razem narkotyki znajdowały się w sportowych torbach, które schowano w morskiej szafce z boku tankowca. Narkotyki pochodziły z Brazylii.
Dla przemytników i karteli narkotykowych Holandia to główne państwo wykorzystywane do szmuglowania nielegalnych substancji z Ameryki Południowej do Europy. Każdego roku wzrasta liczba ujawnionych i skonfiskowanych dostaw.
W 2020 roku w samym Rotterdamie służby przechwyciły rekordową ilość blisko 41 ton kokainy. Dla porównania w 2014 roku rekord wynosił zaledwie 7,5 ton.
mniej więcej raz na tydzień przyjmowałem wieczorem swój sakrament i niedługo potem szedłem do łóżka. Zgaszone światło, wokół spokój i cisza, nikt nie przeszkadza. Gdy akurat miałem kiepski nastrój albo byłem chory to sobie odpuszczałem.
Niniejszy tekst to opis i podsumowanie doświadczeń moich dwunastu sesji ayahuascowych odbytych na przestrzeni trzech miesięcy.
Spokojny dzień, ochota na zamulenie. Własne łóżko.
Złożyłem zamówienie na African Dream Root w pewnym polskim sklepie zielarskim. Jako rekompensatę za problemy z przesyłką dostałem 2g „Kompozycji z natury (wersja 2)” i do tego gratis, czyli 0,5g kompozycji w wersji 1. Dwójkę testowałem i jestem mile zaskoczony. Jedynkę kiedyś tam sprawdzę, na razie nie mam ochoty.
Set bardzo złe, nieprzespana noc po 5-DBFPV, Settings bardzo fajne, osiemnastka koleżanki, 20 osób, sporo przyjaciół
Długo zastanawiałem się, czy napisać ten TR. W ogóle czy jakiś napisać, ten jest moim pierwszym. Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, piszę go ku przestrodze! Substancje psychoaktywne to potężne narzędzia i takiego traktowania wymagają, w przeciwnym razie...
Nie będzie to opis pojedynczego tripu, bo wszystkie były podobne. Tak to już jest z amfetaminą. Pierwszy raz to jak lot w chmurach. Każdy następny to powolne opadanie na ziemię…
Doświadczenia: przez około 2 lata z przerwami - klej. Później zioło, dość dużo, ale nie przesadnie, benzodiazepiny, thioridazin, raz LSD (nic kompletnie mi nie było, chyba wałek), dwa razy extasy, ostatnio efedryna i kodeina.