Dopiero dzisiaj uswiadomiłam sobie, ile czasu mineło od mojego ostatniego upadku. A może on nastepuje własnie teraz, kiedy o pierwszej w nocy piszę te słowa popijajac piwo gaszące zewnętrzny żar, przykrywające wewnętrzną pustkę.
Na wprowadzenie recept na leki przeciwbólowe i na przeziębienie może zdecydować się Ministerstwo Zdrowia. Chodzi ponoć o "ochronę osób nadużywających leki o działaniu uzależniającym".
Na wprowadzenie recept na leki przeciwbólowe i na przeziębienie może zdecydować się Ministerstwo Zdrowia. Chodzi o ochronę osób nadużywających leki o działaniu uzależniającym, ale istnieje ryzyko, że w aptekach pojawią się kolejki.
Jak pisze "Super Express", do resortu zdrowia o ograniczenie dostępności popularnych leków na ból głowy i kaszel napisała posłanka PiS Anna Sobecka. Uznała, że leki zawierające pseudoefedrynę powinny być na receptę, ponieważ nadużywa ich młodzież, traktując je jak dopalacze.
Kierownictwo do pomysłu Sobeckiej podchodzi przychylnie. - Wydaje się, że jedynym skutecznym rozwiązaniem jest sprzedaż tych leków na podstawie recepty lekarskiej - ocenia wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski.
Specjaliści są jednak sceptyczni. Jerzy Gryglewicz, ekspert z Uczelni Łazarskiego, zwraca uwagę, że większość pacjentów nie kupuje tych leków, żeby się odurzać lub produkować z nich narkotyki. - Mam mieszane uczucia, największą stratą będzie potencjalne zwiększenie kolejek - mówi.
"SE" przypomina, że już teraz w aptekach jednorazowo kupimy nie więcej niż jedno opakowanie leków na przeziębienie zawierających pseudoefedrynę. Możliwe, że niedługo będą dostępne wyłącznie na receptę.
Na razie w resorcie zdrowia trwają pracę nad ustawą, która ma uprościć sposób wypisywania recept i ustalania poziomów refundacji leków.
Teraz obowiązek ten ciąży na lekarzach i farmaceutach. Lekarz oznacza, po postawieniu diagnozy, sprawdza w specjalnym indeksie lub aplikacji poziom odpłatności przy danym rozpoznaniu.
Ministerstwo pracuje nad systemem, który automatycznie powiąże poziom refundacji czy dopłaty do leku z kodem kreskowym na recepcie.
oboje podeksytowani przed wyjazdem, pełen luz, królowa życia i król.
Dopiero dzisiaj uswiadomiłam sobie, ile czasu mineło od mojego ostatniego upadku. A może on nastepuje własnie teraz, kiedy o pierwszej w nocy piszę te słowa popijajac piwo gaszące zewnętrzny żar, przykrywające wewnętrzną pustkę.
Takie sobie- miejsce dość obce i ryzykowne, ale oczekiwania pozytywne. Przynajmniej u mnie.
••••••••••••••••••••••••••••••••••••
WSTĘP
Tak więc, opisywany trip, a raczej trzy następujące po sobie tripy będą miały miejsce w pokoju hotelowym. Obecnie jestem na wyjeździe szkolnym.
W wydarzeniach będą brali udział trzej istotni towarzysze. Nazwijmy ich Żołądź, Kasztan i Kokos.
materiał: extrakt 12x
technika: fajka szkalana z cybuchem + sitko(!!) + palnik
ilość: na oko, na podstawie obserwacji z poprzednich experymentów
Trip przyszedł w kilka sekund po wciągnięciu całej zawartości cybucha jednym machem. Jego wejście było jak pociąg expresowy, który z zawrotną szybkością przeniósł mnie na drugą stronę rzeczywistości.