Ograniczenia w sprzedaży leków z pseudoefedryną są iluzoryczne

Od kilku lat celnicy na granicy polsko-czeskiej zatrzymują samochody z obywatelami Czech, którzy nagminnie wykupują w polskich aptekach leki o działaniu psychoaktywnym. W przygranicznych lasach można znaleźć setki pustych opakowań po nich. Prawo nie działa.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Sejm/ rynekaptek.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

694

Od kilku lat celnicy na granicy polsko-czeskiej zatrzymują samochody z obywatelami Czech, którzy nagminnie wykupują w polskich aptekach leki o działaniu psychoaktywnym. W przygranicznych lasach można znaleźć setki pustych opakowań po nich. Prawo nie działa.

Posłanka Anna Nemś zwraca uwagę ministra zdrowia problemem leków o działaniu psychoaktywnym. Teoretycznie w aptece można nabyć jednorazowo tylko jedno opakowanie takiego leku. W praktyce nie ma problemu z kupowaniem ich w hurtowych ilościach.

"Od 2010 roku Polska intensywnie zmaga się z problemem dopalaczy oraz środków o działaniu psychoaktywnym. Rząd polski prowadzi walkę ze sprzedażą nielegalnych substancji, które zastępują narkotyki i inne używki. Ustawa z dnia 20 lipca 2018 r. o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii oraz ustawy o Państwowej Inspekcji Sanitarnej wprowadziła kolejne rozwiązania prawne, które ograniczają dostępność tzw. dopalaczy. Jednak środki o działaniu psychoaktywnym wciąż stanowią problem" - zauważa posłanka.

Opisuje: - Od kilku lat celnicy na granicy polsko-czeskiej zatrzymują samochody z obywatelami Czech, którzy nagminnie wykupują w polskich aptekach medykamenty należące do dwóch grup leków. Pierwszą z grupy, są leki z pseudoefedryną, a także leki na kaszel na bazie kodeiny (tj. Thiocodin, Neoazarina). Druga grupa to II-generacji leki przeciwalergiczne, które w swoim składzie posiadają cetyryzynę i loratadynę (tj.Cirrus). Obie grupy tych leków posiadają działania psychoaktywne.

Procederem tym zajmują się czeskie grupy zorganizowane, współpracujące z producentami narkotyków oraz dopalaczy. Czescy producenci regularnie zmieniają ich skład wykupując w polskich aptekach różne leki o podobnym działaniu. Dużym powodzeniem wśród przemytników cieszy się lek na katar Sudafed - komponent w nielegalnej produkcji metaamfetaminy. Leki na bazie pseudoefedryny, kodeiny oraz leków przeciwalergicznych II-generacji są w Czechach dostępne tylko na receptę.

Od lipca 2015 roku w Polsce obowiązuje zakaz sprzedawania w aptece więcej niż jednego opakowania leków zawierających tą samą substancję psychoaktywną. Nie rozwiązuje to jednak sprawy. Nie jest problemem pójście w kilka osób, do kilkunastu aptek w celu dokonania zakupu większej ilości opakowań. Przygraniczne lasy są dowodem tego procederu (setki pustych opakowań).

- Pozostając w temacie wymienionych leków, młodzi ludzie, obywatele Polski, także korzystają z ułatwionej dostępności środków bez recepty, które traktują jako dopalacze i wykorzystują ich działanie uzależniające. Z badań wynika, iż co trzecie zatrucie w Polsce, nie jest skutkiem brania narkotyków, ale leków - informuje posłanka i pyta ministra co myśli o wprowadzeniu tych leków na receptę?

Oceń treść:

Average: 8.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Marihuana
  • Tripraport

Dobry humor, wypoczęty , wszystko w jak najlepszym porządeczku, ładny park, świetna pogoda.

 

Oczekiwana przesyłka z RC przyszła... Pozostało tylko zaplanować dzień i dawkę...
Padło na sobotnie popołudnie . Pogoda dopisała , w pt. podzieliliśmy hometa  po 35 mg i każdy zabrał swoją część. Z uwagi na dopołudniowe zajęcia, postanowiliśmy zjeść osobno w podobnych odstępach czasu. 

(T=0)

Moje 35mg rozeszło się pod językiem ok pół godziny wcześniej niż kumpla.Zostało solidnie zapite sokiem porzeczkowym. Po kilku chwilach poczułem narastające napięcie i lekkie podenerwowanie.

  • Grzyby halucynogenne

Ten wieczor zaczal sie calkiem niewinnie. Siedzialem upalony, saczylem

browarek i pisalem list do kumpla. W trakcie pisania (moze dlatego, ze

niejedno zjedlismy z tym kumplem) wpadl mi do glowy pomysl, coby sie dobrac

do grzybow, ktore czekaly w szufladzie. Mialem paczuszke ok. 100. Rozsypalem

je na teczce obok siebie i zaczalem pogryzac jak chipsy do piwka. Zwykle

jadam


ok. 50 i tak tez chcialem zrobic tym razem. Na skutek rozkosznego i

  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Ławka, dom. Halucynacje, schizy, piękny świat, wyluzowanie, brak zmęczenia.

Godzina ok. 14.50

Odebrałem 4 gramy przetworzonej substancji od znajomego,
wziąłem dodatkowo na wszelki wypadek ze sobą dwóch dodatkowych przyjaciół i zabrałem się do eksperymentowania. (Nazwijmy ich D i M) Usiedliśmy na ławce za blokowiskami, głównie tam gdzie ludzie nie chodzą. Otworzyłem zawiniętą w folię substancje, a następnie przystąpiłem do wysypania wszystkiego na kartkę.

Godzina ok. 15.10

  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Szczera chęć przeżycia duchowego oczyszczenia, wkraczająca w nietknięty przez martwą, ludzką rękę fragment pradawnego lasu. Czyż mogło być lepiej? A miało to miejsce, pewnej zagubionej, jakby się wydawało, w granicach czasu i przestrzeni... jedynej świadomej, złotej, polskiej jesieni.

Zawsze, pierwszym problemem nazbyt przewrażliwionego autora, jest rozpoczęcie tekstu w taki sposób, by czytelnik już na samym początku nie drgnął w okrutnym spazmie przedwczesnej krytyki, wciskając gorączkowo przycisk cofania w przeglądarce jedną ręką, drugą zaś, sięgając po swe odłożone zawczasu, konopne pigułki, wytwarzane przez ostatnią hippisowską komunę, gdzieś hen daleko, za nieprzebytymi otchłaniami czasu...