Na samym początku chciałbym powiedziec, że waże 50 kg i nie mialem dotychczas zadnego doswiadczenia z dragami:>
Stanisław Michalkiewicz w serii swoich videoblogów odpowiada na pytania Internautów. Jedno z nich dotyczyło stosunku publicysty „Najwyższego Czasu!” do narkotyków. Jego odpowiedź wielu może zaskoczyć.
Stanisław Michalkiewicz w serii swoich videoblogów odpowiada na pytania Internautów. Jedno z nich dotyczyło stosunku publicysty „Najwyższego Czasu!” do narkotyków. Jego odpowiedź wielu może zaskoczyć.
– Panie Stanisławie, jaki jest Pana stosunek do narkotyków? Mówię tutaj o narkotykach miękkich i twardych. Jakie stanowisko powinien zająć Kościół wobec nich? Czy Kościół Katolicki powinien tępić marihuanę? – zapytał jeden z Internautów.
Publicysta „Najwyższego Czasu!” odpowiedział zaskakująco szczerze:
No Kościół powinien tępić szatana i wszystkie sprawy jego. Natomiast marihuana, jeżeli służy szatanowi… no myślę że przynajmniej bardzo mu ułatwia sytuację (śmiech – red.).
Mój stosunek do narkotyków to zależy, bo ja nie mam takiej biegłości w narkotykach twardych, miękkich. Nawet nie wiem co to jest.
Z narkotyków to, jeśli to jest narkotyk to bardzo lubię wino i koniak. Ale taki stosunek mam ambiwalentny, bo jedne narkotyki lubię, inne niekoniecznie.
Kiedyś we Francji byłem i byli tam tacy hipisi i mieli LSD. Spróbowaliśmy tego LSD, ale uważam że to jest przereklamowane.
Działanie tego specyfiku polegało na tym, że po jakimś czasie po zaaplikowaniu, to nie mogliśmy powstrzymać ataku śmiechu, ale poza tym doznania po winie czy koniaku są znacznie lepsze.
Na samym początku chciałbym powiedziec, że waże 50 kg i nie mialem dotychczas zadnego doswiadczenia z dragami:>
Wiek i waga: 18 lat :) 60 kg
Doświadczenie: Alkohol, Nikotyna, MJ, teina, DXM, tatarak.
Substancja: 375mg DXM ,czyli 25 tabletek Acodinu
Set&Setting: Nastrój średni, lekki ból głowy, lekkie podekscytowanie zwiększoną dawką DXM, pełny żołądek. Chęć na coś ciekawego. Zima,południe.
Mieszkanko studenckie, popołudnie, dobry humor.
Godziny podawane są tylko przybliżone, ponieważ piszę tego tripa kilka dni po zajściu.
17:00
Zaczynamy, w lodówce leży sześć schłodzonych piw. Z kumplem otwieramy pierwsze piwa. Dźwięk syku spod kapsla wywołuje uśmiech na mojej twarzy. Następnie zaczynam kolejne piwo. MJ mieliśmy sobie zostawić na weekend ( jestr czwartek), lecz postanowiliśmy zaszaleć. Kolega zabiera sie za kręcenie lolka, sam nie jest w tym doświadczony, a ja nie potrafię tego robic w ogóle. Lolej zwinięty dośc nieprecyzyjnie, "filter" można nazwać "przelotowym" przez spora dziurę na środku.
18:00
Set: pozytywny, zasłużyłem na ten trip. Setting: nieduże dwupokojowe mieszkanie, większość tripa w łazience. Timing: połowa 2011.
Jest czwarta po południu. Na biurku w małym woreczku leży pół grama metoksetaminy z dobrego źródła, czystości, jak twierdzą, 99.2%. O tym, że będzie okazja pierwszy raz popróbować tego specyfiku wiedziałem od dwóch miesięcy. Żona z małą przez tydzień u rodziny, rzadko zdarzająca się okazja na odrobinę psychonautycznej eksploracji. Wątki metoksetaminowe na HR, bluelight i drugs-forum rozczytane, dawki oszacowane, efekty w teorii poznane. Plan taki, żeby zacząć od 30-35mg, żeby upewnić się, że ogarniam efekty. Mając sporo doświadczenia z DXM, zakładam że to będzie lajcik.