14.05.2008
Jest to wspomnienie podróży, którą odbyłem jakoś w styczniu tego roku. Było to najsilniejsze psychodeliczne doświadczenie, jakiego miałem okazję doświadczyć.
Policjanci z Wydziałów Narkotykowych Komendy Miejskiej i Wojewódzkiej Policji w Łodzi zatrzymali dwóch mężczyzn podejrzewanych o dystrybucję niedozwolonych używek na terenie Łodzi.
Policjanci z Wydziałów Narkotykowych Komendy Miejskiej i Wojewódzkiej Policji w Łodzi zatrzymali dwóch mężczyzn podejrzewanych o dystrybucję niedozwolonych używek na terenie Łodzi.
Zatrzymani są braćmi i pochodzą z województwa mazowieckiego. Stróże prawa zabezpieczyli blisko 1,5 kilograma tzw. nowych substancji psychoaktywnych, których posiadanie karane jest w polskim prawie tak samo jak posiadanie narkotyków.
W wakacje 2018 roku w związku z serią zgonów młodych ludzi wywołanych zażywaniem tzw. „dopalaczy” łódzcy policjanci zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej zatrzymali kilkanaście osób związanych z procederem wprowadzania do obrotu tych niebezpiecznych używek. 30 lipca 2018 roku w ręce „narkotykowych” wpadł min. obywatel Ukrainy, przy którym policjanci zabezpieczyli blisko 0,5 kg tzw. nowych substancji psychoaktywnych. Dalsze czynności prowadzone w tej sprawie pozwoliły policjantom wpaść na trop osób dostarczających niedozwoloną używkę do Łodzi.
3 stycznia 2019 roku policjanci dysponując prokuratorskimi postanowieniami pojechali do Warszawy i Grodziska Mazowieckiego w celu zatrzymania dwóch braci zaangażowanych w przestępczy proceder. W ręce mundurowych wpadli 21 i 19 latek. W trakcie przeszukania jednego z mieszkań w Grodzisku Mazowieckim policjanci zabezpieczyli blisko 1,5 kg niedozwolonej substancji. Obydwaj mężczyźni usłyszeli zarzuty dotyczące spowodowania niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób poprzez wprowadzanie do obrotu znacznych ilości niedozwolonych substancji psychoaktywnych oraz zarzuty udziału w grupie przestępczej, za co grozić im może kara nawet do 12 lat pozbawienia wolności. O dalszym losie zatrzymanych zadecyduje prokuratura i sąd.
Pusty salon meblowy, będący jeszcze wcześniej restauracją. Noc, brak światła, muzyka Carbon Based Lifeforms.
14.05.2008
Jest to wspomnienie podróży, którą odbyłem jakoś w styczniu tego roku. Było to najsilniejsze psychodeliczne doświadczenie, jakiego miałem okazję doświadczyć.
specjalnie wyszukane miejsce nad Wisłą, pragnienie oczyszczenia, uzdrowienia, wglądu...
Mieszankę ruty i mimozy nazywam roboczo europejską Ayahuaską ponieważ zawiera podobnie jak amazońska Ayahaska - DMT.
Wcześniej wypiłem tą mieszankę na wigilię co między innymi dało mi wizje związane z Jezusem.
Teraz chcę opisać podróż, którą miałem kilka dni temu (noc z 14 na 15 kwietnia 2011).
Postanowiłem, że zdecyduję się na spożycie Aji samotnie w Naturze, tylko jeśli znajdę miejsce, które będę odbierał jako bezpieczne i wspierające. Wybrałem się na wędrówkę z plecakiem nad Wisłę w okolicy Konstancina.
Musze sie z wami podzielic tym co mnie wczoraj spotkalo.
Otoz umowilem sie z kolesiem, ze bedziemy palic. Zgarnelismy do auta
jeszcze jednego gostka i pojechalismy po trafke. Dlugo czekalismy, ale
chuj, w koncu przyjechalismy na miejscowke i palimy. Koles ostrzegal,
ze to mocny towar, ale ja myslalem sobie, ze nie takie rzeczy juz
palilem [na trzezwo zwykle tak mysle - pozniej sie okazuje, ze sie
groobo mylilem].
Autor: Mr. blonde
Wiek: 19 lat
S&S: ulice miasta, w którym mieszkam, park, okolice
Substancja: 170ug LSD, kolega G 115ug
Doświadczenie: grzyby(P. semilanceata i P. cubensis), DOC, bromo-dragonfly, LSA, szałwia divinorum, marihuana, haszysz, MDMA, MDPV, amfetamina, metamfetamina, efedryna, pseudoefedryna, metkatynon, kodeina, tramadol, benzydamina, dxm, nikotyna, alkohol, kofeina