nazwa substancji: jakies tabletki z 10 mg morfiny + tramadol
dawka: 10x10mg + 800-900mg tramalu
10 września, policjanci zauważyli 48-latka, który dziwnie się zachowywał. Co chwilę zdejmował i zakładał buty, uderzał nogą o krawężnik...
Ponad 200 gramów amfetaminy i 40 tabletek MDMA zabezpieczyli kryminalni z Opola. Do tej sprawy zatrzymali 48-letniego mieszkańca miasta. Mężczyzna wpadł na jednym z dużych osiedli Opola. Usłyszał już zarzut posiadania znacznej ilości narkotyków do którego się przyznał. Musi się teraz liczyć z karą do 10 lat więzienia.
Kryminalni z Komendy Miejskiej Policji w Opolu podejrzewali 48-letniego mieszkańca miasta o związek z przestępczością narkotykową. Policjanci przypuszczali, że może on posiadać znaczne ilości niedozwolonych substancji. Kryminalni wiedzieli, że mężczyzna ten często przebywa na jednym z osiedli w centrum miasta.
10 września, policjanci zauważyli 48-latka. Mężczyzna dziwnie się zachowywał. Co chwilę zdejmował i zakładał buty, uderzał nogą o krawężnik. Policjanci widząc to przeszukali go. Jak się okazało mieszkańca Opola uwierało w bucie srebrne zawiniątko. Badanie narkotesterem wskazało, że to amfetamina.
Podczas przeszukania mieszkania 48-latka kryminalni znaleźli znacznie więcej narkotyków. Funkcjonariusze zabezpieczyli ponad 200 gramów amfetaminy i blisko 40 tabletek MDMA. Mężczyzna usłyszał już zarzut posiadania znacznej ilości narkotyków. Grozi mu teraz do 10 lat więzienia.
nazwa substancji: jakies tabletki z 10 mg morfiny + tramadol
dawka: 10x10mg + 800-900mg tramalu
Idealne. Działka nad dużym zbiornikiem wodnym, ciepły słoneczny dzień i atmosfera wyczekiwania - spotkanie było zaplanowane już cholernie dawno temu. To, że nie wszyscy dobrze się znaliśmy zupełnie mi nie przeszkadzało.
Wstęp
Noc, brak zbędnego towarzystwa, humor jak zwykle dopisywał, własny dom.
Godzina 22:38 — właśnie połknąłem ostatnią parasolkę z ferajny o wadze pięciu gramów. Wiedziałem, że będzie to lot wysoki, bo dobrze znam te grzyby — w końcu sam je wyhodowałem. Rozpaliłem sobie w kominku, przygotowałem spanko i ułożyłem się wygodnie, czekając na pojawienie się pierwszych efektów.
Ciepły letni dzień, pierwsza połowa czerwca, podróż z kolegą (D), z którym zdarzyło mi się już kiedyś wybrać na skromnego tripa na połowie kartona. Grzyby własnoręcznie wyhodowane przez D z growboxa przywiezionego z Amsterdamu. Pierwszy test owoców jego pracy jak i mój pierwszy raz z grzybami. Swobodne, bezstresowe podejście do psychodelików po niedawnych próbach z LSD. Nastawienie na wrażenia podobne do kwasu, ale krótsze. Spacer po lasach niedaleko domu D.
Wstęp: Podobnie jak wszystkie poprzednie moje raporty, TR pisany po upływie dłuższego czasu. W tym wypadku jest to 2,5 roku. Podawane czasy nie są więc dokładne. Podróż była raczej krótka. Rozmów też nie prowadziliśmy zbyt wiele. Zdarzyło się jednak kilka niecodziennych rzeczy, których nie było mi dane doświadczyć na kwasie. Raport nie będzie więc taki znów najkrótszy.