Narkotyki pomagają w depresji resetując mózg. "Są jak jazz"

Chodzi, rzecz jasna, o LSD i psylocybinę i kolejne dotyczące ich badania.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita
Tomasz Nowak

Odsłony

1044

LSD i psylocybina łagodzą objawy zespołu stresu pourazowego i przewlekłej depresji. Naukowcy twierdzą, że to dzięki resetowi mózgu.

W ostatnich latach naukowcy odkrywają korzyści terapeutyczne wynikające z używania substancji psychoaktywnych, takich jak psylocybina i dietyloamid kwasu lizergowego (LSD) - wygląda na to, że potrafią one „zresetować” mózg u osób z zaburzeniami psychicznymi. Nowe badanie ujawniło, co dzieje się wewnątrz naszego mózgu, kiedy przyjmujemy LSD, odkrywając związek, który może wyjaśnić, dlaczego łagodzi objawy takich schorzeń jak zespół stresu pourazowego (PTSD) i przewlekła depresja.

Badania przeprowadzone przez zespół z Center for Brain and Cognition przy Universitat Pompeu Fabra w Barcelonie odkryły proces, który powoduje zharmonizowanie wszystkich obszarów mózgu, które zazwyczaj nie współpracują ze sobą. Zespół uważa, że substancje halucynogenne, takie jak LSD, mogą zachęcać mózg do rozwijania pewnych wzorców aktywności, rekompensujących zaburzenia połączeń odpowiedzialnych za cierpienie psychiczne. Naukowcy twierdzą, że LSD uruchamia obszary mózgu, które zwykle są nieaktywne.

- Stwierdziliśmy, że to, co LSD robi twojemu mózgowi wydaje się być podobne do improwizacji jazzowej - powiedział neurolog Selen Atasoy w wywiadzie udzielonym czasopismu PsyPost. Atasoy uważa, że podobnie jak w jazzie, dźwięki połączone są w sposób spontaniczny ale nie przypadkowy, tak mózg łączy impulsy sposób ustrukturyzowany. Analogia muzyczna nie kończy się na tym. Udowodniono, że słuchanie muzyki wzmacnia efekty reorganizacyjne kwasu lizergowego.

Badanie to jest pierwszym, które opisuje mechanizmy leżące u podstaw potencjalnych działań terapeutycznych substancji psychodelicznych [nie ma to wiele wspólnego z prawdą, o czym nasi czytelnicy z pewnością wiedzą - red. H] . Zmuszenie mózgu do poszukiwania nowych ścieżek, być może pozwoli zbudować nowe sieci neuronowe, które przezwyciężą traumę.

Po półwieku stygmatyzowania narkotyków psychodelicznych wykonano pierwszy krok, by wykorzystać ich potencjał farmakologiczny.

Oceń treść:

Average: 8.8 (6 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

nazwa substancji: Marysia Konopnisia (Przynajmniej o to prosiliśmy...)

poziom doświadczenia użytkownika: mj, #, extazy, feta i coś co jest dla mnie pewną zagadką...

dawka, metoda zażycia: Podobno 0,5g.. ale na oko jakies 2 nabicia sportowej fifki w porzadnym joincie

"set & setting": Niezbyt chętnie... ale z braku ciekawszych zajęć..

jeżeli to nie był Twój pierwszy raz z danym środkiem, czym różnił się od poprzednich: Zdecydowanie wszystkim...

  • Bad trip
  • Grzyby Psylocybinowe
  • Marihuana

Jestem pare dni po tripie i dalej dochodze xo siebie. Dodam, ze byl to moj pierwszy raz kiedy palilem thc do grzybow, wiec mozna powiedziec ze byl to pewnego rodzaju eksperyment

 

  • Szałwia Wieszcza

własny pokój, godzina wieczorna, spontaniczna decyzja „spalę dzisiaj resztę tego ekstraktu i niech się dzieje, co chce”.

11.11.2008

Do tej pory nie miałem do czynienia z Salvią Divinorum, chociaż sądziłem, że mam wystarczającą wiedzę teoretyczną, by sprawdzić na własnym ciele i umyśle jak działa ta roślina. Parę dni temu znalazłem korzystną dla siebie ofertę 20g suszu, który zamierzałem zamówić jak tylko mój portfel przestanie świecić pustkami, jednak życie jak zwykle potoczyło się swoim torem, jakże odmiennym od moich planów i w piątek moją własnością stał się ekstrakt x6.

  • Marihuana
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Wieczór w sylwester, razem z ziomkiem (oboje 15 lat) postanowiliśmy spędzić noc na opuszczonej działce pijąc i paląc szlugi, odpalić fajerwerki i wrócić bardzo szybko do domu. Byliśmy w świetnym humorze, dawno się nie widzieliśmy chociaż znaliśmy się od dzieciaka. Jointa dostaliśmy od przypadkowo spotkanego starszego kolegi z osiedla, bardzo się cieszyliśmy że będziemy mogli spróbować czegoś nowego, nie mogliśmy się doczekać.

Godzina 20:00

Dotarliśmy na działkę razem z piwami, papierosami i gwiazdą wieczoru - jointem. Nie śpieszyliśmy się, mieliśmy dużo rzeczy do przegadania bo nie widzieliśmy się wiele lat. Otworzyliśmy piwa, usiedliśmy w starym "kiosku" i co jakiś czas wychodziliśmy na zewnątrz na papierosa.

Godzina 21:30