Alkohol zniknie z okien wystawowych sklepów

Wyrok NSA zainspirował warszawskich urzędników do tego, by nakłonić przedsiębiorców do usunięcia butelek z alkoholem ze sklepowych witryn. Inne miasta zamierzają wziąć przykład ze stolicy.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Interia Biznes
Paulina Szewioła

Odsłony

59

Wyrok NSA zainspirował warszawskich urzędników do tego, by nakłonić przedsiębiorców do usunięcia butelek z alkoholem ze sklepowych witryn. Inne miasta zamierzają wziąć przykład ze stolicy.

Chodzi o wyrok NSA z 13 lipca 2017 r. (sygn. akt II GSK 982/17). Sąd stwierdził w nim, że eksponowanie w oszklonej witrynie sklepowej - jako oknie wystawowym - znaków towarowych napojów alkoholowych stanowi niedozwoloną reklamę tych produktów. Warszawscy urzędnicy w swoich pismach powołują się na to orzeczenie i przypominają, że w przypadku stwierdzenia nieprawidłowości możliwe jest cofnięcie zezwolenia na sprzedaż alkoholu. A czas na zmianę niezgodnej z prawem praktyki dają do końca roku.

- Działania miasta kierowane są przede wszystkim do przedsiębiorców prowadzących sklepy ze sprzedażą napojów alkoholowych innych niż piwo, jednak zależy nam również, aby informacja ta dotarła do jak najszerszego kręgu odbiorców i została uwzględniona w każdym przypadku, gdy będzie to uzasadnione - tłumaczy Marta Plasota z wydziału prasowego warszawskiego urzędu miasta.

Okazuje się, że to nie pierwsze tego typu pismo, które trafiło do przedsiębiorców. Bydgoski ratusz wystosował w lipcu tego roku podobne. Przypomina w nim, że wyroki administracyjne potwierdzają, że wystawianie napojów alkoholowych w witrynach sklepowych jest niezgodne z przepisami.

Ciekawa inicjatywa

Tego typu działania informacyjne są pozytywnie oceniane w innych częściach kraju. Do tego stopnia, że niektóre miasta planują podobne akcje.

Zrobi tak np. Gdańsk. - We współpracy z Gminną Komisją Rozwiązywania Problemów Alkoholowych będziemy dążyć do wyeliminowania ewentualnych nieprawidłowości poprzez akcje informacyjno-kontrolne - mówi Dariusz Wołodźko z referatu prasowego Urzędu Miejskiego w Gdańsku. Zdradza, że w planach ratusza jest m.in. wysyłka pism informacyjnych do przedsiębiorców prowadzących sklepy z napojami alkoholowymi, przypominających o zakazach wynikających z art. 131 ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 487) dotyczących reklamy i promocji napojów alkoholowych.

Na zachodzie kraju również można usłyszeć głosy poparcia dla inicjatyw podobnych do warszawskiej. - Jest ona ważnym krokiem w unormowaniu sytuacji na rynku reklamy napojów alkoholowych - mówi Anna Federowicz z Wydziału Działalności Gospodarczej i Rolnictwa Urzędu Miasta Poznań. Podkreśla, że Miejska Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych podejmowała już działania w tej sprawie. - Rozmawialiśmy z przedsiębiorcami, którzy eksponowali napoje alkoholowe w sposób uzasadniający podejrzenie naruszenia zakazu reklamy. W efekcie sami zlikwidowali takie ekspozycje. Wyrok NSA potwierdził zasadność tych działań - dodaje Anna Federowicz. Na tym jednak miasto nie zamierza poprzestać. - Chcemy rozdać przedsiębiorcom ulotki dotyczące zasad prawidłowego eksponowania napojów alkoholowych w witrynach sklepowych. Informacja taka pojawi się także na stronie urzędu miasta - wyjaśnia Federowicz.

W Krakowie, od którego się wszystko zaczęło (wyrok NSA zapadł w sprawie przedsiębiorcy działającego na terenie tego miasta), żadnych pism w związku z orzeczeniem do tej pory nie wysyłano. - Natomiast podczas kontroli punktów sprzedaży sprawdzana jest również kwestia ewentualnej reklamy alkoholu w witrynach - mówi Joanna Dubiel z biura prasowego krakowskiego urzędu miasta. W Olsztynie wysyłka korespondencji z informacją również nie jest planowana. Jak bowiem tłumaczy Patryk Pulikowski z Biura Komunikacji i Dialogu Obywatelskiego, w tym mieście nie ma problemu z nielegalną reklamą. Ratusz zamierza jednak zainicjować działania prewencyjne. - Mając na uwadze wyrok NSA, który aprobujemy, planujemy opublikować w Biuletynie Informacji Publicznej Urzędu Miasta Olsztyna informację skierowaną do przedsiębiorców sprzedających napoje alkoholowe, aby w witrynach sklepów nie eksponowali trunków. Również pracownicy, przed wydaniem zezwolenia, są zobligowani do pouczenia przedsiębiorców w tej kwestii - tłumaczy Pulikowski.

Niefortunne sformułowanie

Prawnicy zgodnie przyznają, że wykładnia przepisów dotyczących zakazu reklamy, którą zaprezentował NSA, jest prawidłowa. - Definicja reklamy, która znajduje się w ustawie o wychowaniu w trzeźwości, odbiega od potocznego rozumienia tego pojęcia, albowiem reklamą na potrzeby tego aktu prawnego jest już samo rozpowszechnianie znaków towarowych napojów alkoholowych lub symboli graficznych z nimi związanych - tłumaczy radca prawny Konrad Młynkiewicz, dyrektor działu prawa administracyjnego Kancelarii Sadkowski i Wspólnicy.

To, co budzi jego zastrzeżenia, to jedynie forma korespondencji wysyłanej w takim wypadku przez warszawskich urzędników. - Po pierwszej lekturze pisma można odnieść wrażenie, że konieczność przearanżowania witryn sklepowych w taki sposób, aby z zewnątrz nie były widoczne znaki towarowe napojów alkoholowych, wynika bezpośrednio z wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego. Z całą pewnością tak nie jest, albowiem w obowiązującym w Polsce systemie prawnym orzeczenia sądów nie stanowią źródeł prawa - ocenia mec. Młynkiewicz. Jak podkreśla, takie odczucie wynika jedynie z niefortunnej redakcji pisma.

Jaki charakter ma zatem kierowana do przedsiębiorców korespondencja? - Pisma przesyłane przez warszawskich urzędników należy traktować jako informację na temat obowiązującego orzecznictwa w zakresie przestrzegania zakazu reklamy napojów alkoholowych. Poza rolą informacyjną nie wywołują one jednak żadnych skutków prawnych - tłumaczy adw. dr Karolina Wojciechowska. W jej ocenie jest to działanie poza procedurą administracyjną, stanowiące zapowiedź ewentualnych kontroli w nowym roku.

- Inicjatywa zasługuje na pochwałę. Równie dobrze organ mógł po prostu przeprowadzić kontrole sklepów zajmujących się sprzedażą napojów alkoholowych w celu zweryfikowania, czy nie naruszają one zakazu reklamy - mówi mec. Młynkiewicz.

Głos krytyki

Wątpliwości mają jednak przedstawiciele branży alkoholowej.

- NSA poszedł w swojej interpretacji niedozwolonej reklamy za daleko. A nie taka jest jego rola - twierdzi Katarzyna Włodarczyk-Niemyjska ze Stowarzyszenia Importerów i Dystrybutorów Wina. Podkreśla jednocześnie, że taka wykładnia jest dla właścicieli sklepów z alkoholem niekorzystna, ale jest pewna, że sobie z zaistniałą sytuacją poradzą, np. owijając butelki na wystawach papierem czy naklejając elementy maskujące na szyby wystawowe. Nie ukrywa też, że zaskoczyły ją działania warszawskiego urzędu miasta, a cała sytuacja ma drugie dno.

- Wydaje mi się, że może mieć to związek z planowaną przez resort zdrowia nowelizacją ustawy o wychowaniu w trzeźwości, która ma pozwolić na wprowadzenie bardziej restrykcyjnych ograniczeń dotyczących sprzedawania i spożywania alkoholu - ocenia Włodarczyk-Niemyjska.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • 2C-P
  • Tripraport

Byłem zmęczony i sztucznie się stymulowałem amfetaminą od 24h. Nastrój ogólnie pzytywny, wręcz nieadekwatnie do sytuacji. Warszawa złote tarasy. Chęć przerzycia łagodnego stanu psychodelicznego który pozwoliłby mi na wyciągnięcie wniosków z aktualnej sytuacji.

Otóż po pewnej nieciekawej sytuacji z sąsiadami nie miałem gdzie się udać przez parę dni. Jako że był maj roku pańskiego 2014, a noce nie aż tak zimne spędziłem ten czas w plenerze. Gdy już nie starczało mi naturalnych sił, by kontynuować są wojaż, raczyliśmy się z dziewczyną amfetaminą. Następnego dnia w godzinach popołudniowych wpadliśmy na pomysł, by odwiedzić nam już dobrze znaną i niezmiernie przyjazną (przynajmniej dla mnie) krainę psychodelii. Do dilera nie był daleko dwie stacje metrem.

  • LSD-25
  • Marihuana
  • MDMA

luźny, wakacyjny wieczór w moim ukochanym polskim mieście, wszystko pod stuprocentową kontrolą

Kolejna noc pod znakiem chaosu w połączeniach mózgowych. W zasadzie wiedzieliśmy, że tak to wyjdzie, choć cel wycieczki do mojego ulubionego zakątka pozornie był inny; ot, kilka spraw trzeba było pozałatwiać, niemniej okazji na zresetowanie sobie makówek i nastawienie odbiorników na przygotowania do nadchodzącego zapieprzu mogłoby już potem nie być, więc polecieliśmy w otchłań między stare kamienice.

  • 5-APB
  • 5-APDB
  • Amfetamina
  • Dekstrometorfan
  • DMT
  • Ketamina
  • Kokaina
  • LSD-25
  • Marihuana
  • MDMA
  • MDMA (Ecstasy)
  • Metamfetamina
  • PCP (Fencyklidyna)
  • Retrospekcja
  • Szałwia Wieszcza

Różnie, najczęściej otoczenie zajebiste aż do pewnego przypadku który zaowocował takim tytułem.

Na początku tego tripraportu zaznaczam iż kryminalne zachowania w nim opisane zostały stłamszone w całości (poza pewnymi wyjątkami ale ja nic nie wiem) przez holenderską policje oraz Douane (służbe celną). Nie brałem udziału w żadnym z nich a opisana historia jest moim opowiadaniem :) Wiek również jest nieprawdziwy żeby utrudnić łączenie wątków.

 

  • MDMA (Ecstasy)
  • Miks

Siemka czytelnikom. Dla wielu z Was może to być nic nadzwyczajnego natomiast dla mnie to było dosyć dziwne. Może zacznijmy od tego, że dropsy zawsze mocno na mnie działają. 100-150mg emki to dla mnie wystarczająca dawka. Powyżej jest okej, aczkolwiek lepiej, żebym był z kimś, bo jak to po emce Kocham wszystkich ludzi(Nie chcę mi się już nawet próbować myśleć. Całkowicie oddaję się substancji) . Wale browar na codzień. Więc jak codzień wypiłem kilka. Wtedy 5/6 przed dropsem