Nauczycielka przyszła do pracy pijana

a.

Kategorie

Odsłony

1332
Ponad 2,8 promila alkoholu w wydychanym powietrzu miała nauczycielka szkoły podstawowej w warszawskim Ursusie, która przyszła w piątek, w dzień zakończenia roku szkolnego, do pracy. Teraz grozi jej grzywna i zwolnienie z pracy. Jak poinformowała oficer prasowy Komendy Rejonowej Policji III (Ochota, Ursus, Włochy) Dorota Tietz, policję powiadomili pracownicy szkoły, którzy poczuli od kobiety alkohol. Umieścili ją w gabinecie dyrektora i wezwali funkcjonariuszy. Gdy 44-letnia Janina Cz. dmuchnęła w alkomat, okazało się, że ma ponad 2,8 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Policjantom tłumaczyła, że "wypiła jedno piwko". Kobiecie grozi grzywna do 5 tys. zł i zwolnienie z pracy. PAP

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)
grzywna kurwa do więzienia wpierdolić, to dałoby skutek i dobry przykład
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-ACO-DMT
  • Amfetamina
  • Bad trip
  • Marihuana

Mocno "piwniczany" event techno. Cięższe a'la berlińskie brzmienia. Dobra paczka znajomych. Ogólnie dobre nastawienie i nieświadomość jak źle może być. Miała być emka, przypadkiem wyszło, że 4-ACO to jedyne ciekawsze co możemy ogarnąć. No to ogarnął kumpel po 25mg w kapsułkach (jak się potem okazało było tam 30mg).

Preludium zagłady

Aby całość była jaśniejsza w odbiorze zacznę od doby wcześniej. Mowa o piątkowym wieczorze. Ze znajomymi technoludkami mamy w zwyczaju zaczynać imprezę w piątek i kończyć ją w niedzielę po południu kiedy już majaczymy od braku snu i innych podobnych efektów niszczenia organizmu na rzecz beforów imprez i afterów. Wiem. Mało odpowiedzialne.

  • Alkohol
  • Dekstrometorfan
  • Difenhydramina
  • Kodeina
  • Problemy zdrowotne
  • thc

Najczęściej własny pokój samemu

Zanim odkryłem DXM prawie 2 lata temu lubiałem się często najebać alko, również szlugi i vapy jarałem jak smok.

  • Dekstrometorfan

Set & setting: ja (wiek: 20) - pozytywne nastawienie pomimo przemoknięcia po deszczu; Towarzysz (17) - niepewność, ciekawość; namiot rozstawiony pod drzewami na granicy odludnego lasu i urokliwej polany, noc, towarzystwo A.L., dla mnie Dziewczyny, dla Towarzysza siostry.

  • Marihuana
  • Mefedron
  • Pierwszy raz

Warszawa. Sobota. Klub. Impreza. Gwiazda z zagrani... chuj z nią. Mefedron. 

21:45 - zamawiam Ubera pod hotel, czekamy, lekka pizgawa, ale humory dopisują, czekaliśmy dość długo na ten wieczór

22:05 - zbliżamy się w okolice klubu, wysiadamy jakieś 200m od niego. W trakcie drogi wyciągam blanta. Żwawym krokiem kierujemy sie w strone miejsca docelowego. Kurwa. Za szybko. Kolonia stop. "Możemy na chwile usiąść?". Dokończyłem co miałem, przepaliłem mentolowym papierosem, lecimy. Dosłownie. Przynajmniej ja.