GIS, MZ i MS: walka z dopalaczami przynosi efekty, ale to jeszcze nie sukces

Nastąpiło zahamowanie trendu wzrostowego zażywania dopalaczy, ale jest zbyt wcześnie, by mówić o sukcesie - ocenili we wtorek (6 grudnia) przedstawiciele resortów zdrowia i sprawiedliwości oraz Główny Inspektor Sanitarny. Podkreślali potrzebę dalszych działań edukacyjnych.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

PAP/Rynek Zdrowia

Komentarz [H]yperreala: 
"Mamy pewne powody do dumy, bo Polska jest pierwszym krajem w Europie, który systemowo wprowadził rozwiązania ograniczenia obrotu środkami zastępczymi" :D :D :D

Odsłony

408

We wtorek w stolicy rozpoczęła się dwudniowa konferencja, podczas której przedstawiciele m.in. GIS, ministerstw zdrowia, spraw wewnętrznych i administracji oraz sprawiedliwości wraz z ekspertami mają określić kierunki dalszych działań zmierzających do całkowitego wyeliminowania problemu dopalaczy.

- Zahamowaliśmy trend wzrostowy, jeśli chodzi o dostępność do dopalaczy, ale wiele przed nami - powiedział wiceminister zdrowia Jarosław Pinkas. Ocenił, że nie można jeszcze mówić o sukcesie, ale kierunek działań jest słuszny.

- Po raz pierwszy w historii zdarzyło się, że rzeczywiście zaczęliśmy mocno i srogo karać tych, którzy produkują i dostarczają dopalacze - podkreślił. Wskazał, że dzieje się tak m.in. dzięki sprawnym działaniom policji. - Rzeczywiście zaczynamy w tej chwili mieć poczucie, że zapanujemy nad tym problemem w ciągu najbliższych kilku lat - dodał.

Wiceminister podkreślał też wagę edukacji społecznej w walce z dopalaczami. Powiedział, że szczególnie należy dążyć do tego, by po dopalacze nie sięgały dzieci i młodzież. - Musimy wzmocnić aktywność fizyczną, musimy zacieśnić więzy rodzinne, musi być dobra i mądra szkoła, która daje tyle aktywności, żeby nie pojawiały się tego typu pomysły - powiedział Pinkas.

Koordynator ministra sprawiedliwości ds. przeciwdziałania narkomanii Barbara Wilamowska podkreśliła, że problem nowych substancji psychoaktywnych jest złożony i wymaga współpracy m.in. organów ścigania, prokuratury, sądów i inspekcji sanitarnej, ale również specjalistów z dziedziny chemii i toksykologii.

Wskazała też na potrzebę wymiany doświadczeń w tym zakresie z innymi krajami europejskimi. - Mamy pewne powody do dumy, bo Polska jest pierwszym krajem w Europie, który systemowo wprowadził rozwiązania ograniczenia obrotu środkami zastępczymi - powiedziała, zaznaczając, że nadal nie można mówić o pełnym sukcesie w walce z dopalaczami.

Rzecznik komendanta głównego policji mł. insp. Mariusz Ciarka podkreślił, że policja zarówno zwalcza przestępczość związaną z rozprowadzaniem środków odurzających i substancji psychoaktywnych, jak i prowadzi działania profilaktyczne dotyczące dopalaczy. Ocenił, że w walce z osobami handlującymi takimi środkami skuteczne są nakładane na nich kary finansowe.

Główny Inspektor Sanitarny Marek Posobkiewicz ocenił, że "nastąpiło zahamowanie trendu zażywania dopalaczy". Zaznaczył równocześnie, że wynik ten nadal nie jest satysfakcjonujący i potrzebne są dalsze działania legislacyjne i edukacyjne. - Satysfakcją będzie utrzymujący się trend zniżkowy - wskazał. Powiedział, że w tym roku odnotowano spadek liczby zgonów spowodowanych zażywaniem dopalaczy, mniej było także zatruć tymi środkami.

- Zażywanie środków zastępczych może przypominać niezbyt dobrą zabawę w rosyjską ruletkę. Młody człowiek, zażywając taki produkt, oczekując jakichś doznań w postaci przyjemności, musi się liczyć z tym, że za każdym zrazem może dojść do ciężkiego uszczerbku zdrowia i niestety również zgonu - powiedział Posobkiewicz.

W pierwszym półroczu 2016 r. zanotowano 2438 przypadków podejrzeń zatruć środkami zastępczymi oraz substancjami psychoaktywnymi. Pracownicy Państwowej Inspekcji Sanitarnej przeprowadzili 278 kontroli punktów działalności gospodarczej, które podejrzewano o produkcję lub sprzedaż takich środków. W toku kontroli zabezpieczono 1051 opakowań podejrzanych produktów i łącznie nałożono 7,6 mln zł kar finansowych na podmioty wytwarzające lub sprzedające środki zastępcze.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Ayahuasca
  • Mimosa tenuiflora
  • Przeżycie mistyczne
  • Ruta stepowa

specjalnie wyszukane miejsce nad Wisłą, pragnienie oczyszczenia, uzdrowienia, wglądu...

Mieszankę ruty i mimozy nazywam roboczo europejską Ayahuaską ponieważ zawiera podobnie jak amazońska Ayahaska - DMT.

Wcześniej wypiłem tą mieszankę na wigilię co między innymi dało mi wizje związane z Jezusem.

Teraz chcę opisać podróż, którą miałem kilka dni temu (noc z 14 na 15 kwietnia 2011).

Postanowiłem, że zdecyduję się na spożycie Aji samotnie w Naturze, tylko jeśli znajdę miejsce, które będę odbierał jako bezpieczne i wspierające. Wybrałem się na wędrówkę z plecakiem nad Wisłę w okolicy Konstancina.

  • DMT
  • Pozytywne przeżycie

Set - pozytywne nastawienie poprzedzone oczyszczaniem organizmu i tworzeniem odpowiedniego stanu umysłu, ciała, ducha Setting - dom, zwierzęta, kadzidła, kominek; 3 ziomków, relaksacyjna muzyka

Własnoręcznie wykonałem kilka rodzajów changi, postanowiłem jednak sprawdzić na sobie najbardziej "klasyczną" z mieszanek. Do tego typu spraw staram się podchodzić terapeutycznie, dobrze się przygotowując, by zmaksymalizować potencjał magiczny substancji. Przez tydzień więc oczyszczałem organizm i dbałem o zdrowy balans między ciałem, duchem i umysłem. Moja intencją było, aby przeżyć coś, co pogłębi mój duchowy rozwój, pomoże mi lepiej zrozumieć siebie i otaczający mnie świat, oraz utoruje nową drogę do pracy nad sobą.

  • Ketamina
  • Pierwszy raz

Dom, weekend. Dla mnie kolejny narkotykowy wieczór, dla niej ćpuńskie rozdziewiczenie.

Tripraport będzie w większości opisem jej przeżyć (pisanych moją ręką z powodu nieznajomości polisha) z moimi kilkoma groszami. 

Arrrr!

W weekend miałam poraz pierwszy zażyć coś innego, silniejszego niż marihuana. Ketaminę. Mój chłopak, w miarę doświadczony w narkotykach, wyjaśnił mi jak to działa i czego mogę się spodziewać. No, ale tego to się nie spodziewałam. 

  • 4-HO-MET
  • Dekstrometorfan
  • Olanzapina
  • Tripraport

Kuchnia, z tyłu lodówka, za oknem pizgawica i szare niebo. W głowie mały burdel, co od dawna jest standardem

...czyli o tym: jak miałem pójść po fajki, ale pokój mi zabronił (a właściwie krzesło).

Zazwyczaj mam w dupie takie tekściki w podpisach, jednak tym razem napiszę otwarcie: ten trip report nie ma na celu gloryfikacji podawania dożylnego tryptamin czy innego ołowiu; pilleater de pigułożerca w żadnym razie nie ma zamiaru namawiać tym wpisem kogokolwiek do podawania dożylnego czegokolwiek.