Sól św. Agaty nie uchroniła przed policją

Podczas kontroli policjanci odnaleźli przy mężczyźnie podejrzane substancje. 21-latek tłumaczył się policjantom, że to sól św. Agaty, która miała go chronić.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Policja Lubelska
AG

Komentarz [H]yperreala: 
Pochopnym funkcjonariuszom przypominamy, że gdy ostatni raz władze zadarły z Agatą nastąpiło trzęsienie ziemi, a rok potem wybuchła Etna.

Odsłony

917

Dziś rano policjanci z Zespołu Patrolowo-Interwencyjnego zatrzymali do kontroli drogowej kierującego vw golfem. Podczas kontroli policjanci odnaleźli przy mężczyźnie podejrzane substancje. 21-latek tłumaczył się policjantom, że to sól św. Agaty, która miała go chronić. Policjanci z patrolówki nie uwierzyli jednak w przedstawioną historię. Jak się okazało podczas badania zabezpieczonej substancji były to dopalacze.

Mężczyzna już wcześniej był karany z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.

Oceń treść:

Average: 9.4 (5 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Powój hawajski
  • Przeżycie mistyczne

Wieczór/noc, pokój, muzyka (kompilacja psychedeliczna).

Całkiem niedawno, bo kilka dni temu, po śmierci mojej mamy, wybrałem się w nocną wyprawę pod przewodnictwem tej rosliny. Pestki dotarły do mnie z Holandii, w sumie ponad 30. Wcześniej próbowałem na nich podróżować, ale było to stosunkowo krótko po wyprawie na LSD, więc efekt był tamtym razem mocno wypłaszczony. Po zachowaniu odpowiedniego czasu odpoczynku postanowiłem ponownie przywitać się z Duchem tej rośliny.

  • LSD-25
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Lekkie nakreślenie sytuacji, śmiało pomijać.

---

Dwa lata temu na popularnym portalu społecznościowym ułatwiającym poznawanie ludzi z różnych stron świata napisał do mnie Marcin, 20-latek, ironicznie, z Warszawy.

  • Grzyby halucynogenne

info:


autor: molasar [ja :)] [mam 21 lat]


doświadczenie z dragami: tylko psychodeliki, 4 lub 5 podróży w przeciagu 3

lat


rodzaj i ilość substancji: [informacja zawarta w tekscie właściwym]





witam wszystkich amatorów psychodelicznych podróży!

  • Klonazepam

Około roku 2001 już nie miałam ochoty zmagać się ze sobą. Nic nie

przeżywałam, nic w moim życiu się nie działo, prócz tego, że musiałam lizać

dupy osobnikom poważanym w stadzie, ogólnie wpasowywać się w panujące

porządki i status quo. Męczyło mnie to jak klatka. Byłam zawsze tą  złą, tą

mało tajemniczą, tą nieemanującą kobiecością, po prostu dobrym kumplem do

kieliszka i zwierzeń. Ale też podobno miałam takie hobbi, że obrażałam

ludzi. Po śmierci matki miałam napady lęku i poszłam do doktora, który od