Dopalacze: ustawa do końca roku? Trwają prace nad dwoma projektami

Prace nad projektem trwały miesiące. Dlaczego tak długo? Bo cały proces wymagał zaawansowanych konsultacji.

redakcja

Kategorie

Źródło

TOK FM

Odsłony

2550

Z powodu braku prawnej definicji, trudno zakazać ich sprzedaży. Urzędnicy tłumaczą, że właśnie z tego powodu ciężko z nimi walczyć. Bo gdy jedna z substancji trafi na czarną listę, producenci natychmiast wymieniają ją na inny psychoaktywny środek. Walka z dopalaczami do tej pory przypominała walkę z wiatrakami. Ma się to zmienić i to wkrótce, ale takie zapowiedzi też nie są niczym nowym. Prace nad projektem trwały miesiące. Dlaczego tak długo? Bo cały proces wymagał zaawansowanych konsultacji. - Ustawa musiała być tak legislacyjnie przygotowana, aby ci którzy sprzedają dopalacze, w żaden sposób jej nie podważali. I tych przepisów, za którymi idą także kontrole, które wkrótce nastąpią - odpowiada rzecznik Ministerstwa Zdrowia Piotr Olechno.

I zapowiada rewolucję: - Ustawa, która trafi do Sejmu w październiku, umożliwi wycofanie z rynku na okres od 12 do 18 miesięcy substancji wzbudzającej podejrzenie szkodliwości dla zdrowia, która wchodzi w skład dopalaczy.

Dzięki "czasowej kontroli" - jak zaznacza Olechno - będzie można wycofać specyfik ze sprzedaży. Resort chce, aby ustawa jeszcze w tym roku weszła w życie. Czy tak będzie? - To jest w interesie wszystkich - przekonuje rzecznik.

Tymczasem nad własnym projektem w tej sprawie pracuje także Ministerstwo Sprawiedliwości. Bo z dopalaczami problem ma także policja, która nie wie jak karać kierowców złapanych na ich stosowaniu.

- Sprawa jest skomplikowana - zastrzega Joanna Dębek, rzecznik prasowy Ministerstwa Sprawiedliwości. - Na razie analizujemy przepisy, czekają nas wkrótce rozmowy z Komendą Główną Policji - mówi i dodaje: - Karanie kierowców jeżdżących pod wpływem dopalaczy to nie jest kwestia nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, ale głównie zmiany kodeksowej: Kodeksu karnego czy prawa drogowego. - A to - jak podkreśla Dębek - jest zupełnie inną kategorią zmian legislacyjnych.

Przed resortem i policją sporo pracy: karanie to jedno, ale kłopot będzie także z wykrywaniem doplaczy Nie wszystkie narkotesty zdołają wykazać obecność substancji psychoaktywnych, a te sprawy także wymagają uzgodnienia.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

<p>Tak zakażmy wszystkiego, kawy, herbaty i papierosów też a i słodyczy.</p><p>Przecież musimy chronić naszych rodzimych biznesmenów (mordo ty moja!) przed bankructwem więc zakażmy wszystkiego bo im interes siada przez te okropne, straszne dupolacze.</p><p>Czyli jak dam znać że w OMO albo w VIZIRZE znajduje się uzależniający narkotyk to wycofają na 18-miesięcy?</p><p>System totalitarny!!! i tyle!!!!</p>
Gal (niezweryfikowany)

<p>dopalacze zaczeły sprzedawac tytoń , jako produkt kolekcjonerski, to ciekawe czy by wycofali tytoń na 12 do 18 miesiecy zeby go zbadać czy jest szkodliwy dla zdrowia</p>
Anonim (niezweryfikowany)

<p>Wladze by powiedzialy ze tyton nie jest dopalaczem i moze byc legalny :D <br>Albo by znalezli dowody ze nie szkodzi %-D</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Marihuana
  • Retrospekcja

Lipiec, od dawna planowany wyjazd do Amsterdamu. Nastawienie psychiczne baardzo dobre, gdyż udało się zgrać w terminie 21 osób, z których prawie każda dojeżdżała z innej części Europy. Samo powodzenie takiej misji dawało mnóstwo pozytywnej energii. A uliczki, ludzie i coffeshopy tylko wzmocniły efekt ;)

 

Raport spisany na świeżo w formie dziennika-wspomnień, zaraz po powrocie do domu. Jest bardzo szczegółowy, zawiera dużo nieistotnych informacji. Pierwotnie był to opis jedynie tego co sam zapamiętałem. Później uzupełniony w oparciu o relacje innych uczestników wyprawy oraz zdjęcia, dzięki którym odtworzyłem przebieg około 50% sytuacji, których nie pamiętałem.

 

CZWARTEK

  • Bad trip
  • Bieluń dziędzierzawa

ciepły jesienny wieczór, totalny spontan, a więc brak odpowiedniego ss

Wstęp
Rzecz dziala się z pięć lat temu, ale doskonale pamiętam każdy, najgorszy szegół tego... bad tripa.
Zacznę od początku. Był to letni wieczór, wraz z moją przyjaciółką P. postanowiłyśmy spróbowac tej szatańskiej rośliny o której naczytałam się, ujmijmy to dzialania halucynogennego. O zdobycie jej nie było trudno, rosła przy ogródkach nieopodal mojego bloku. Zerwałyśmy w sumie 3 dorodne szyszki. Ten moment określę jako T.

  • Marihuana


Substancja:LSD-25 pod postacią małego kartonika z nadrukiem

(kot z Alicji w krainę czarów).

Jestem mężczyzną, wiek: 21 lat, waga: 81kg.

Doświadczenie: konopie: prawie codziennie od 5 lat, DXM -

kilkanaście razy, grzybki: kilka razy, meskalina - kilka razy

(w bardzo małych dawkach), amfetamina: kilka razy, LSD - 1 raz

zjadłem 0,5 kartonika, ale wypiłem do tego 6 piw, więc moje

doświadczenie z kwasem zostało zatarte przez katatoniczne

zejście alkoholowe:(.


  • 5-MeO-DMT
  • Przeżycie mistyczne
  • Szałwia Wieszcza

Godziny wieczorne, dom, towarzystwo partnerki, komfort psychiczny, nastawienie ceremonialne.

Przed opisem samego doświadczenia, chciałbym zaznaczyć iż z samą SD łączy mnie pięcio letni transwymiarowy romans, także receptory na salvinorin mam bardzo wyczulone. Miałem również za sobą wiele innych synergicznych doświadczeń.  

Tuż przed wiadomym, przygotowałem dokładnie przestrzeń. W pokoju unosił się wyrazisty zapach palonej białej szałwii, zaś ze strony przygotowanego ołtarza emanowała zielona poświata lampy woskowej. Z głośników wydobywały się eksperymentalne dźwięki COH. 

O—o-o--<Me-dyTac-ja>-->o-o-M