Słowem wstępu:
Warszawski adwokat jest wśród zatrzymanych w śledztwie przeciw grupie handlującej środkami odurzającymi - poinformowała Prokuratura Okręgowa w Warszawie.
Warszawski adwokat jest wśród zatrzymanych w śledztwie przeciw grupie handlującej środkami odurzającymi - poinformowała Prokuratura Okręgowa w Warszawie.
W toku śledztwa roku zatrzymano siedem osób uczestniczących w przestępczym procederze. Wśród zatrzymanych jest Wiktor N. - czynny zawodowo adwokat z Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie
—podała Prokuratura Okręgowa w przesłanym komunikacie.
Zatrzymania przeprowadzono w miniona środę.
Na polecenie prokuratora przeszukano pomieszczenia mieszkalne i gospodarcze zatrzymanych; zabezpieczono pieniądze i środki odurzające.
Zarzuty wobec zatrzymanych dotyczą obrotu środkami odurzającymi i substancjami psychotropowymi (art. 56 ust. 1 i 3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii); jednemu z zatrzymanych zarzucono udział w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się obrotem środkami odurzającymi i psychotropami, inny zatrzymany usłyszał zarzuty posiadania marihuany i uprawiania konopi.
Adwokat Wiktor N. jest podejrzany o obrót środkami odurzającymi i substancjami psychotropowymi. Jak podała prokuratura, w śledztwie ustalono, że łącznie nabył on co najmniej 600 g marihuany i 50 tabletek extasy, a kupione narkotyki sprzedawał.
Za przestępstwa zarzucane podejrzanym grozi do 12 lat więzienia.
Prokuratura wystąpiła do Sądu Rejonowego dla Warszawy Mokotowa aresztowanie trzech podejrzanych na trzy miesiące, w stosunku do dwóch podejrzanych prokurator zastosował środki zapobiegawcze w postaci poręczenia majątkowego.
Podróż do lasu i spowrotem, a następnie łóżko. Pozytywne nastawienie, czekałem na to długo. Niestety pogoda niezbyt ładna, pochmurno i chłodno.
Słowem wstępu:
Ostatni dzień Woodstocku 2011, koncerty Gentelmena, The Prodigy oraz Łąki Łan. Później koło namiotu na uboczu. W towarzystwie kompanów z poprzedniego tripa mającego miejsce ok. 3 tygodnie wcześniej - w trakcie koncertów niekwaszącego C oraz kwaszącego Sz koło namiotu. Wyjątkowo dobry humor utrzymujący się już od kilku dni, podekscytowanie przed koncertem The Prodigy - zespołu słuchanego mniej lub bardziej intensywnie od podstawówki.
TR pisany po długim czasie. Tym razem 3 lata od opisywanych wydarzeń.
2C-B występuje w postaci pigułek przyjmowanych doustnie. Należy do grupy fenyloetyloamin.
Jak i z wieloma innymi substancjami psychedelicznymi opisane niżej efekty nie są takie same dla wszystkich, są badzo indywidualne i bazują na opisach osób, które brały środek, tak więc nie należy się nimi sugerować, że tak będzie na pewno. Może być zupełnie inaczej.
spotkanie ze zdołowanym znajomym, z którym znamy się jak stare konie. Chęć otwarcia się na niecodzienność, wyabstrahowanie się z zelżałych wglądów. Całość tripa: bezpiecznie mieszkanie, dobra muzyka, park nocą.
Shulgin pisał, że 8 mg to mało, że się wymęczył fizycznie, ale zaskoczony był łatwością komunikacji z drugą osobą w trakcie tripa. Z grubsza potwierdzam.
Spotkaliśmy się wieczorem, zrobiliśmy zakupy, w tym jakiś nabiał na czas "po". Od znajomego dostaliśmy wcześniej 32 mg 2-CP. Proszek w domu rozpuściliśmy zgodnie z regułami sztuki w małej wódeczce, podzieliliśmy na pół, i znów na pół, co dawało 8 mg w ćwiartce płynu (nie w ćwierce wódki, bo nie chcieliśmy się najebać, tylko w jednej czwartej tego, co było, a było jakieś 100 ml). W smaku wódka oczywiście obrzydliwa.