Znaleźli narkotniki

Rodzina pokłóciła się podczas prokurowania przetworów z tegorocznych zbiorów. Policja nie zrozumiała, że to wewnętrzna sprawa rodzinna.

Anonim

Kategorie

Źródło

nowoiny24.pl

Odsłony

2887

MIELEC. Policja przypadkowo znalazła w mieszkaniu przy al. Niepodległości półprodukty przeznaczone do wytwarzania "polskiej heroiny"

Komenda powiatowa policji została poinformowana o awanturze, którą we własnym domu wszczął 27-letni mieszkaniec Mielca. Ostrą wymianę zdań pomiędzy nim a matką próbował przerwać znajomy matki, który w tym czasie dokonywał w mieszkaniu drobnych napraw. Gdy stanął w obronie kobiety, został przez młodego człowieka ugodzony nożem. Wezwana policja zatrzymała krewkiego syna. Ranny mężczyzna został odwieziony do szpitala.

W trakcie zatrzymania młodego człowieka policjanci nabrali podejrzeń, że mógł on być pod wpływem środków odurzających. Podczas przeszukania mieszkania znaleziono dużą ilość strzykawek i igieł jednorazowych, marihuanę, słomę makową, aceton oraz inne półprodukty do wytwarzania "polskiej heroiny". Znalezisko świadczyło o tym, że 27-latek przygotowywał się do produkcji narkotyków na większą skalę.

Policja wniosła do Prokuratury Rejonowej w Mielcu o objęcie 27- latka dozorem.

ada

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

mivan (niezweryfikowany)

"Policja nie zrozumia?a, z˙e to wewne˛trzna sprawa rodzinna. " - Przyznam sie ze nie czje ironii...
Misiek (niezweryfikowany)

Chlopaki, macie jakiegos dowcipnego wirusa ktory wstawia losowe obrazki do artykolow >:-)
Tui (niezweryfikowany)

Poprawcie tytuł.
gwiezdna koza (niezweryfikowany)

wirus zlokalizowany - nazywa sie "Literowka.A " i atakuje glownie edytory tekstowe
Tomoraminium (niezweryfikowany)

wirus zlokalizowany - nazywa sie "Literowka.A " i atakuje glownie edytory tekstowe
bujnos (niezweryfikowany)

butelke rozpuszczalnikja ma w domu kazdy, odrobine gandzi sporo ludzi, choc jedna strzykawke tez spora grupa, jesli ktos przy tym ma w wazonie z suszonym bukietem slome makowa to w zasadzie mozna go juz poslac do sztumu za produkcje kompotu..
Zajawki z NeuroGroove
  • Pierwszy raz
  • Zolpidem

Nastawienie bardzo pozytywne, duża ciekawość, pusty dom wieczorem, delikatne oświetlenie.

Godzina 16, poniedziałek po pracy. Będąc bardzo ciekawym znalezionej niedawno w internecie substancji, wybrałem się do lekarza po coś na moje (poniekąd prawdziwe) "problemy ze snem". Pierwszy w kolejce, wchodze do lekarza, mówię co trzeba (nie mogę spać, nie pomagają ziółka, budzę się w nocy po kilka razy) i dostaję receptę. Kilka minut później jadę do domu z paczką 20 tabletek upragnionego "Nasenu". To była moja druga wizyta u lekarza, za pierwszym razem dostałem hydroksyzynę, która nie sprawdziła się ani nasennie ani rekreacyjnie.

  • Inne
  • Tripraport

Pozytywne nastawienie.

Wstęp. 
Trip raport podzielony jest na 2 części.
cz.1 opisuje działanie samego 2NE1.
cz.2 opisuje działanie 2NE1 w miksie z alkoholem. 

  • LSD-25
  • Tripraport

Nastawienie bardzo pozytywne, z lekką nutą adrenaliny i niepewności w obliczu nieznanej jeszcze substancji. Oczekiwania inne niż samo doświadczenie - myślałem, że nad LSD da się zapanować. Set - lekkie znużenie monotonią życia i chęć zmiany na lepsze, setting - dwie bliskie i znane mi osoby, znane mieszkanie, kwasowa playlista i doświadczona tripsitterka.

 

Postanowiłem zażyć LSD. Od czasu zetknięcia z muzyką Cream, Jimiego Hendrixa, czy Pink Floyd interesowała mnie ta substancja i chciałem przekonać się, jakie jest jej działanie w praktyce. Udało mi się zdobyć 2 kartoniki, jak się potem okazało były one wyprodukowane przez jedno z najlepszych deep-web'owych laboratoriów. 195 ug / kartonik. Szczęśliwy traf, przy rzekomym zanieczyszczeniu rynku na poziomie 85 %. Z jednej strony trójkąt Sierpińskiego otoczony okręgami, z drugiej kolorowe wzory.

  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Zawsze mam dystans i całkowity respekt do psychodelików. Wejdziesz raz i możesz nigdy nie wrócić. Do odważnych świat należy, więc wyrzuciłam strach w kąt i bardzo cieszyłam się na spontanicznego tripa! Ciekawość zżerała każdą mą cząstkę! Totalnie pozytywnie! Miejscówka fantastyczna - wolna, wielka chata! Towarzysze idealni - S i M - lecz niespodziewanie został z nami X ze swoim kumplem i przez to musiałam walczyć z demonami.

Napierw małe wyjaśnienie. Do punktu 4 pisałam, gdy byłam jeszcze w pełni "świadoma". Póżniej przelewałam na papier co mi ślina na język przyniosła. Starałam się wyrwać z galopujących myśli parę sensownych zdań aby kleiły się jakoś do kupy.

Raport napisany jest w oryginale, nie zmieniałam nic, więc z góry ostrzegam na składnię i takie tam ;)

* Jest moimi przemyśleniami parę dni po tripie.

 

 

                                                                                              Skrót wydarzeń - sobotnie popołudnie