Złu ustępować nie wolno

Przerażający jest obraz niemocy władz w Środzie Śląskiej - niedużym mieście, opanowanym przez narkotykowa mafię. Tłumaczenia policji czy burmistrza są tak pokrętne, że aż podejrzane - pisze red. naczelny "Faktu" Grzegorz Jankowski.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP/Fakt

Odsłony

2639

Dziennikarze Faktu byli w stanie w krótkim czasie lepiej zorientować się , kto handluje w mieście narkotykami niż miejscowa policja. Burmistrz Środy twierdzi, że Polska to nie państwo policyjne i nie można postawić strażnika na każdym rogu. Bardzo to demagogiczne i wygodne tłumaczenie dla kogoś, kto nie ma chęci przeciwstawić się złu. Czy walka z bandytami to tworzenie państwa policyjnego? Jeśli burmistrz tak uważa, to chyba nie rozumie, po co został wybrany - uważa G. Jankowski.

Wiemy, że wiele jest w Polsce podobnych niedużych miast, gdzie włodarze rozkładają ręce, a na ulicach rządzą narkotykowi dilerzy albo agresywni dresiarze. Dlatego tę sprawę Fakt doprowadzi do końca. Pokażemy, że udawanie, iż kwestii nie ma , nie jest wyjściem. Władze miasta muszą się wziąć do roboty - ich zadaniem jest ochrona mieszkańców i lepiej, żeby sobie to wreszcie uświadomiły.

Tak jak w innych sprawach, również w tej będziemy konsekwentni - zapowiada red. naczelny Faktu. Uczciwi ludzie nie powinni się bać. Ustępować złu, to zachęcać je do ataku.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Zaraza (niezweryfikowany)
Yea tak własnie nakopcie tym urzednikom do dupy zeby "mafia" (lol nie wierze ze mi to przez klawiature przechodzi) mogła sobie kupić tych nowych jeszcze taniej niz poprzednich
diler (niezweryfikowany)
Czy dilerzy stowia zagrozenie? Nikt nikogo nie zmusza , handel istnieje z powodu zapotrzebowania rynku. Dilerzy sa po prostu reakcja na popyt.
... (niezweryfikowany)
Czy dilerzy stowia zagrozenie? Nikt nikogo nie zmusza , handel istnieje z powodu zapotrzebowania rynku. Dilerzy sa po prostu reakcja na popyt.
KRET (niezweryfikowany)
Czy dilerzy stowia zagrozenie? Nikt nikogo nie zmusza , handel istnieje z powodu zapotrzebowania rynku. Dilerzy sa po prostu reakcja na popyt.
.chudy. (niezweryfikowany)
yo madafaka oto nadchodzi nowy stażnik moralności FAKT!! teraz wam k.... pokażemy jak się rządzi!!
chlopak (niezweryfikowany)
tak na marginesie to ten fakt to gowno nie gazeta
molty (niezweryfikowany)
No WOW! Dziennikarze "faktu" dotarli do kolesia dilującego trawką i się bulwersują, że taki element wolny po kraju chodzi? A może zamiast od razu z wielką radością, że ,,afera jest kolejna, pomyśleli by troszke debile, że policje czy władze takiego miatseczka to może pierdolić koleś sprzedający jakąś samosiejke frajerom po zawyżonej kwocie... Przecież gdyby u mnie każdego takiego pionka musieli łapać, to nie mieli by już na nic innego czasu (nawet rowerzystów po browarze musieli by sobie odpuścić, a to byłby ból, straszny ból...)
Gordon (niezweryfikowany)
o tak, rowerzystów po browarze to powinno się topić od razu po urodzeniu, a najgorsza plaga to trzeźwy rowerzysta jadący w nocy! przecież od razu wiadomo że jest on naszprycowany zieloną śmiercią po uszy i tylko czycha na ofiarę, którą przejedzie, potrąci, owinie łańcuchem powbija zębatki w czaszkę i opluje pianą z pyska którą toczy przez ten śmiertelnie groźny narkotyk!
El Igorro (niezweryfikowany)
Ej no ludzie, bez jaj. Po co w ogóle zamieszczacie takie badziewne artykuliki z gazety, która jest półkomiksem dla półmózgów :) <br>Wszyscy trochę porechocą, ale nic z tego ciekawego nie wyniknie.
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana


  • nazwa substancji : Marry Jane

  • poziom doświadczenia użytkownika : Tylko Ganja i Alkohol - nie raz, nie dwa, nie trzy... Hehe

  • dawka : 0,15g + blant z ok. 0,5g na 2 osoby - ja i kumpel

  • metoda zażycia : No spaliliśmy oczywiście :-)

  • czy dane doświadczenie zmieniło Cię w jakiś sposob : Raczej nie, poza jednym małym wyjątkiem - już nigdy nie pójde do lasu w nocy :]








  • Bad trip
  • Grzyby halucynogenne

na żywioł

TR z czasów moich pierwszych z psylocybiną doświadczeń, gdy niewiele przede mną ukazywała, była jeszcze płaska, oferowała jedynie kolorki, a szczytem psychodelicznego doświadczenia zdawało mi się być działanie dekstrometorfanu, które i w psylocybinie na siłę chciałem odnaleźć srogo dostając za to po dupie.

  • Amfetamina

A oto moja pierwsza przygoda z amfą:

21.00 Impreza w czasie sesji, w akademiku u znajomych. Chcę kupić LSD na następny dzień, na imprę w klimatycznym klubie (to ma być mój pierwszy kwas). Niestety dil nie ma kwasa, tylko spida. I tak chciałem kiedyś spróbować, więc zgadzam się bez namysłu i staję się posiadaczem grama. Początkowo nie chcę zażywać tego dnia. Impra toczy się więc normalnie - browary, trawa. Wypijam jakieś 3 browce i spalam kilka lufek na spółę.

randomness