REKLAMA




Wyrzucili z samochodu amfetaminę. Prosto na radiowóz

Cztery młode osoby jadąc samochodem wyrzucały przez okno małe nylonowe woreczki, które wylądowały na szybie jadącego za nimi radiowozu.

Koka

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza Katowice

Odsłony

4509

Cztery młode osoby jadąc samochodem wyrzucały przez okno małe nylonowe woreczki, które wylądowały na szybie jadącego za nimi radiowozu. Okazało się, że była to amfetamina, a kierowca był pod jej wpływem. Całej czwórce grozi do trzech lat więzienia.

W środę w nocy policyjny patrol zauważył w centrum Bytomia renault z dziwnie zachowującą się czwórką młodych ludzi. Kierowca widząc radiowóz zaczął kluczyć po ulicach miasta. Policjanci zauważyli, że jedna z pasażerek wyrzuca przez okno małe foliowe woreczki, podobne do tych, jakich zwykle używają dilerzy do porcjowania narkotyków. Przy ulicy Łużyckiej samochód został zatrzymany do kontroli, natomiast inny patrol zebrał wyrzucone po drodze woreczki. Policjanci stwierdzili, że znajdują się w nich śladowe ilości amfetaminy. Rozsypany biały proszek, będący najprawdopodobniej też amfetaminą, znaleziono w kabinie renault. Prowadzący samochód 20-letni mieszkaniec Bytomia przyznał się, że wcześniej zażywał narkotyki, w związku z czym pobrano próbkę krwi do dalszych badań.

- Zatrzymane osoby mają od 16 do 20 lat i przyznają się do posiadania narkotyków oraz do tego, że środki odurzające udzielały też innym osobom. Trojgu z nich grozi za ten czyn do 3 lat więzienia, natomiast najmłodsza z podejrzanych, która ma 16 lat, odpowie przed sądem rodzinnym - informuje policja.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)
<p>Hah, na bank padło zdanie "przyznaj sie to cie wypuścimy".</p>
chshr (niezweryfikowany)
<p>Wszystko im się pokręciło, to przez te upały.</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • Lorazepam
  • Użycie medyczne

Wstaję, już od rana bez sił. Z rezygnacją i przymykającymi się oczyma wciągam skarpetki i gacie. Siadam na skraju kanapy i w tej pozycji czuję jak odpływam

I co, to już? Przegrałem? Finito? Gameover? 

Sam jestem sobie winny nie oszukuję się, chociaż pod powiekami przelatują mi obrazy, wspomnienia mówiące, że nie jestem jedynym, który miał na mnie wpływ. Właściwie mam go od niedawna. Jednak przy ostatecznym rozliczeniu jestem odpowiedzialny za całe szambo, w którym teraz brodzę. 

  • 25D-NBOMe
  • Pozytywne przeżycie

miasto -> mój dom -> miasto

Zanim przejdę do trip raportu chcę odpowiedzieć na kilka pytań zadanych mi przez różne osoby.

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Był to mój pierwszy psyhodeliczny trip na który chciałem się wybrać sam, ponieważ oczekiwałem ,,otwarcia umysłu" o którym tak wiele już się naczytałem na tej stronie. Był to ranek, dopiero co wstałem z wyra- Wypoczęty, rześki, zadowolony z tego co stanie się za godzinę- dwie. Jadłem w swoim nieogarniętym pokoju, sam z wolnymi 12 godzinami wolnego czasu w pustym mieszkaniu.

Sobota 27.10.2012 roku.

Obudziłem się o 7 rano, wypoczęty, przygotowany nie małą wiedzą o grzybach oraz o ich działaniu z wielu TR'ów, oraz fascynacja LSD. Grzyby miały byc swoistym przygotowaniem mojego ,,ja" do podróży na LSD i jednocześnie stały się kluczem do moich psychodelicznych bram.
Myję spokojnie grzyby w lekko ciepłej wodzie i ładuję je na talerzyk.

  • Grzyby halucynogenne

Parę dni temu miałem grzybowy debiut tego sezonu.

25 suszonych, przegryzione z jablkiem. metoda ujdzie - czuc jablko, a nie

smak grzybów. Choc to dziwne, bo za pierwszym razem nawet mi smakowaly same

w sobie, a teraz jak jem to aż się trzęsę.

Ale jazda byla srednia. Nie to ze jakis bad trip. Po prostu srednia. Tak

więc troche ku przestrodze: