Dlugo zbieralem sie na napisanie trip raportu o moim pierwszym razie z nielegalnymi uzywkami, ale nadszedl ten moment. Musimy sie cofnac wiele wiele lat wstecz, do momentu w ktorym mialem uwaga - 13 lat. Wiadomo, ze dzieci w tym wieku ulegaja presji rowiesnikow i tak rowniez bylo w tym przypadku. Mlody ja, podjarany tym, ze w koncu uda mu sie sprobowac zielska o ktorym tak wiele pozytywnych rzeczy przeczytal oraz uslyszal, bez wachania wyzydzil pieniadze od dziadka na "pizze z kolegami" xD (chociaz adekwatniej by brzmialo "pizde z kolegami"). Spotykam sie ja, J, Z i N.
- Inne
Wolnosc- czy to slowo nie brzmi pieknie, ale co tak naprawde ono dla Was
oznacza. Czy ktokolwiek potrafi odpowiedziec? A moze kazdy odpowiada sam
sobie i nie chce podzielic sie swymi przemysleniami? Ja rowniez nie odpowiem
na to pytanie. Zadam za to kolejne i kolejne, na ktore nie znajduje
odpowiedzi. Pytam o wolnosc bo nie wiem co to jest, nigdy jej nie zaznalem,
nigdy nie poczulem i nie zasmakowalem w calosci. Chyba nikt z nas tego nie
uczynil i uczynic tego nie moze. Bo czy na tym coraz bardziej nierownym
- LSD-25
- Tripraport
Znana nam spokojna łąka. Ja i brat.
Witam. Zaznaczam, jak zwykle, iż niniejszy tekst jest jedynie fikcją literacką.
Obawiam się, że w tym raporcie może dojść (a raczej na pewno dojdzie) do takiej sytuacji, gdzie jako jeden trip opiszę dwa... Po pewnym czasie zlewają się one, gdyż zarówno miejscówka, jak i towarzystwo były takie same, a i pogoda podobna... Przyjmijmy jednak, że wszystko działo się jednego dnia... Odświeżyłem nieco wspomnienia z bratem, więc opowiadanie powinno być nieco bardziej szczegółowe.


Komentarze