REKLAMA




Wrocławski król dopalaczy trafił do aresztu

Łukasz W., pseudonim Gekon, kontroluje większość nielegalnych punktów z dopalaczami we Wrocławiu. Mężczyzna został jednak zatrzymany za brutalnie pobicie, a nie za handel.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

wroclaw.tvp.pl
Marcin Lustig

Odsłony

570

Łukasz W., pseudonim Gekon, kontroluje większość nielegalnych punktów z dopalaczami we Wrocławiu. Mężczyzna został jednak zatrzymany za brutalnie pobicie, a nie za handel. Choć szef grupy przestępczej jest za kratami, we Wrocławiu nadal bez trudu można kupić niebezpieczne substancje.

Łukasz W. został w poniedziałek zatrzymany przez Centralne Biuro Śledcze za brutalne pobicie i ranienie nożem byłego policjanta pod jednym z wrocławskich klubów. Sąd wobec podejrzanego zastosował tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy.

W światku przestępczym Łukasz W. jest znany pod pseudonimem Gekon. Zdaniem policyjnych ekspertów, to on odpowiada za handel dopalaczami we Wrocławiu, a większość punktów z niebezpiecznymi substancjami należy do niego. – Miał swojego człowieka, który w tej chwili już z nim nie współpracuje, który pokazał mu jak to robić. Jak organizować sieć dystrybucji, sprzedaży i cały czas to robią przy pełnej nieskuteczności policji – mówi ekspert ds. przestępczości zorganizowanej.

Jeden z takich punktów działa na osiedlu Gądów Mały. Cały czas do nielegalnego sklepu przychodzą nowi klienci. Dopalacze można kupić bez żadnych przeszkód o każdej porze, wystarczy mieć gotówkę. Bez żadnych przeszkód kopiliśmy też dopalacze w działającym 24 godzinę na dobę sklepie w ścisłym centrum Wrocławia.

Policyjni specjaliści nie pozostawiają złudzeń. Sklepy będą działać nadal, bo choć Gekon siedzi za kratkami, to na wolności jest jego prawa ręka – pseudonim Małolat.

Dopalacze są najczęściej sprzedawane jako środki czyszczące, jednak ich zażywanie jest znacznie bardziej niebezpieczne dla organizmu niż zażywanie większości narkotyków.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Amfetamina

Niedawno minął rok czasu, od kiedy wzięłam po raz pierwszy. To był dziwny rok. Czasami czuję sie tak jakbym wcześniej nie miała wogóle życia, jakby osoba, którą kiedys byłam była zupełnie kimś innym, obcym. To niesamowite, jak narkotyki potrafią zmienić ludzi. Pierwszy raz marihuany spróbowałam z ciekawości, fascynacji opowiadaiami ludzi którzy twierdzili, że po zapaleniu odkrywają inny świat - pełen magii, niezwykłości, niedostępny dla zwykłych śmiertelników. Może nie za pierwszym, nie za drugim razem ale wkońcu dotarłam do tego świata. Jednak marihuana podobnie jak kwasy jest zdradliwa.

  • Haloperidol


Niedawno, przy okazji przeprowadzki wpadło w moje ręce kilka opakowań Haloperidolu - konkretnego i mocnego psychotropu, ktory występował m.in. w filmach "12 małp" oraz "K-PAX". Pomijając oddziaływanie charakterystyczne dla tej grupy leków, zajebiście leczy czkawkę Very Happy


  • Pozytywne przeżycie
  • Silene Capensis

Nastawiony na senne podróże.

17.11

  • Benzydamina


Doświadczenie: alkohol (praktycznie codziennie jestem pijany chyba, że cos łykam), marihuana (bardzo wiele razy), aviomarin (2 razy), gałka muszkatałowa (2 razy), DXM (1 raz), benzydamina (poniżej opisywany pierwszy raz).



Set&Setting: we własnym domu, prawie cały czas sam, żadnych zagrożeń w stylu rodzice, ciotki, wujki itp. ogólny brak stresu i totalnie odprężenie.



Nastawienie: jak najbardziej pozytywne.



Oczekiwania: halucynacje.