Doświadczenie: wówczas znikome: kofeina,nikotyna, alkohol, marihuana (kilka razy)
Wiek: wtedy 17lat
S&S: zapowiadająca się nudna niedziela/ ja, dwóch kumpli/ dom/działka/popołudnie/wieczór
Dawkowanie: 1,5 marihuany na 3 osoby
Piosenkarz Sting, oraz "aktorska weteranka" Jean Simmons trafili na listę znaczących osób, które napisały do Tonyego Blaira nalegając by marihuana pozostała narkotykiem klasy C.
Jest to związane z zeszłotygodniowym Niedzielnym raportem w "The Independent", który mówił iż Pierwszy Minister planuje zmianę poziomu kar na wyższe za użytkowanie marihuany.
Dyrektor więzienia Brixton, były członek baletu "Spandau" - Gary Kemp, Mark Oaten - Liberalny Demokrata, jak również lekarze i eksperci narkotykowi, podpisali listowne ostrzeżenie przeciwko zaostrzeniu prawa narkotykowego, które zostało oficjalnie "rozluźnione" w styczniu zeszłego roku. Popierają oni kampanię organizacji "Release", które wspiera ludzi z problemami narkotykowi, by marihuana pozostała w niższej kategorii.
W zeszłym tygodniu IoS doniosło, że doradcy ds. narkotyków usalili połączenie pomiędzy chorobami psychicznymi a użyciem marihuany. ACMD - Komisja Doradcza do spraw złego użycia narkotyków, doszła do wniosku iż jest ryzyko psychozy w niektórych przpadkach, chociaż ryzyko nie usprawiedliwia przeniesienia marihuany do klasy B.
Spodziewa się iż rząd wyda oficjalne ogłoszenie w przyszłym miesiącu w sprawie przyszłego statusu narkotyku, jednakże źródła wskazują iż Blair jest chętny do cofnięcia decyzji obniżającej kary Davida Blunkett\'a.
"Release" napisała do Ministra, jak również Charles\'a Clarke\'a, Sekretarza, nakłaniając ich by nie przywracali Konopii do klasy B. Kopia list, widziana przez "The Independent", podkreśla fakt iż użycie marihuany w Anglii nie wzrosło w 1 roku od reklasyfikacji, i przeszło 200,000 godzin pracy policyjnej zostało zaoszczędzone.
Cytując: "Taki krok jedynie podda opini publicznej zawiłość, niezgodność i marnowanie pracy policji, nie przynosząc żadnych zysków socjalnych czy też zdrowotnych."
Doświadczenie: wówczas znikome: kofeina,nikotyna, alkohol, marihuana (kilka razy)
Wiek: wtedy 17lat
S&S: zapowiadająca się nudna niedziela/ ja, dwóch kumpli/ dom/działka/popołudnie/wieczór
Dawkowanie: 1,5 marihuany na 3 osoby
Bardzo pozytywny, spokojny bez żadnych strachów i na luzie I NOGA W GIPSIE
Zaprosiłem mojego kumpla Bartka z rana do mnie żeby skonsumować kartony. wstaje 8.30 w chuj poddenerwowany, rutyna co rano i wgl, przychodzi o 9.20. Walim kartony na zdrowie i siadamy na kanapie. Żadnych efektów przez 30 min, przychodzi Krzysiu i pyta się czy cos czujemy, ale nic wyjątkowego może trochę znużenie. Przychodzi kolejny i ostatni trip sitter Dawid. Siedzimy chwile u mnie jeszcze chwile słuchamy muzyki i powoli zbieramy się do wyjścia. Biorę kule i powoli przeskakuje do wyjścia. Umawiam się z mamą ze wrócimy na obiad i w końcu na dworze.
Był to mój pierwszy psyhodeliczny trip na który chciałem się wybrać sam, ponieważ oczekiwałem ,,otwarcia umysłu" o którym tak wiele już się naczytałem na tej stronie. Był to ranek, dopiero co wstałem z wyra- Wypoczęty, rześki, zadowolony z tego co stanie się za godzinę- dwie. Jadłem w swoim nieogarniętym pokoju, sam z wolnymi 12 godzinami wolnego czasu w pustym mieszkaniu.
Sobota 27.10.2012 roku.
Obudziłem się o 7 rano, wypoczęty, przygotowany nie małą wiedzą o grzybach oraz o ich działaniu z wielu TR'ów, oraz fascynacja LSD. Grzyby miały byc swoistym przygotowaniem mojego ,,ja" do podróży na LSD i jednocześnie stały się kluczem do moich psychodelicznych bram.
Myję spokojnie grzyby w lekko ciepłej wodzie i ładuję je na talerzyk.
Komentarze