REKLAMA




Walka z dopalaczami ciągle trwa [WYWIAD]

Rozmowa z prof. Czesławem Kłakiem, dyrektorem Kolegium Prawa Wyższej Szkoły Prawa i Administracji Rzeszów-Przemyśl.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

rzeszow.gazeta.pl
Jaryna Oniszeczko

Odsłony

359

Rozmowa z prof. Czesławem Kłakiem, dyrektorem Kolegium Prawa Wyższej Szkoły Prawa i Administracji Rzeszów-Przemyśl. 

Jaryna Oniszeczko: W tym tygodniu dwaj bracia z Nowego Żmigrodu, którzy handlowali dopalaczami, przyznali się do postawionych przez prokuraturę zarzutów, dobrowolnie poddali się karze i dostali mandaty od sanepidu. Bardzo wysokie - po 20 tys. zł. To jeden z niewielu przypadków, kiedy dilerów dopalaczy udało się ukarać. Usłyszeli zarzuty narażenia życia i zdrowia, bo policjantom udało się namierzyć klientów, którzy kupowali od nich zakazane substancje ponad 20 razy. W dodatku oni przyznali się i dobrowolnie poddali karze. Czy sąd skazałby ich, gdyby nie przyznali się do winy?

Prof. Czesław Kłak: Ustawa nie przewiduje odpowiedzialności karnej za sprzedaż czy nieodpłatne dostarczenie dopalaczy klientowi. To istotny mankament. Nie oznacza to jednak, że diler w ogóle nie ponosi odpowiedzialności karnej. Kodeks karny przewiduje możliwość postawienia zarzutu narażenia osoby lub grupy osób na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Sąd miałby podstawy skazać tych braci, nawet gdyby nie przyznali się do winy, ale trzeba by było wykazać, że rozprowadzany przez nich produkt stwarzał takie niebezpieczeństwo i udowodnić, że mężczyźni byli tego świadomi albo mogli takie skutki przewidzieć. To bardzo trudne zadanie z punktu widzenia dowodowego.

Jakie zmiany w kwestii dopalaczy wprowadziła znowelizowana ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii z 24 kwietnia 2015 roku? 

- Po pierwsze, zmienia definicję dopalaczy w ten sposób, że rozszerza zakres tego pojęcia. Po wejściu w życie tej ustawy za środek zastępczy (oficjalna nazwa dopalacza) uznawany będzie każdy produkt, który zawiera co najmniej jedną nową substancję pobudzającą lub inną o podobnym działaniu na organizm człowieka. Jednocześnie ustawa nałożyła obowiązek na ministra zdrowia, by wykazał nowe substancje pobudzające z uwzględnieniem tego, jaką szkodę mogą wyrządzić zdrowiu lub życiu ludzi. Ponadto do załączników do ustawy, zawierających wykaz środków odurzających, dodano ponad 100 nowych pozycji. To oznacza, że rozszerzony został zakres odpowiedzialności karnej w tym zakresie.

Czy rozszerzenie listy zakazanych substancji ma sens? 

- Nie ma, bo rynek dopalaczy ciągle się rozwija i w miejscu jednych momentalnie powstają inne środki pobudzające. Uważam, że należy odejść od tego rozwiązania. Walka z problemem dopalaczy byłaby znacznie łatwiejsza, gdybyśmy posługiwali się nie zamkniętym wykazem substancji, tylko ogólnym opisem, np. środka działającego na ośrodkowy układ nerwowy, przyjmowanego w celu odurzenia i stwarzającego zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzi. 

Wracając do odpowiedzialności karnej dilerów. Dlaczego nie wystarczy tylko złapać sprzedającego na gorącym uczynku? 

- Bo to wskazuje jedynie na to, że zatrzymany posiadał określony produkt. Jeżeli natomiast chcemy zarzucić spowodowanie zagrożenia dla życia i zdrowia, musimy ustalić skład chemiczny produktu, jego działanie, możliwy wpływ na organizm człowieka oraz wiedzę zatrzymanego w tym zakresie.

Czy system monitoringu przy sklepach z dopalaczami, który jakiś czas temu zaproponował prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc, pomaga pociągnąć do odpowiedzialności dilerów? 

- Monitoring to bardzo dobre rozwiązanie, pozwala zarówno na działanie prewencyjne, jak i umożliwia zebranie materiału dowodowego niezbędnego do pociągnięcia sprzedających dopalacze zarówno do odpowiedzialności administracyjnej, jak i karnej. 

W jaki sposób można walczyć z placówkami, które w trakcie postępowania są zamykane, i otwierane na nowo w tym samym miejscu tylko pod inną nazwą? 

- Na takie zjawisko nie ma rozwiązania. To istotny mankament obecnego prawa. Nowelizacja niestety nie zmienia tego stanu. Niestety, system walki ze zjawiskiem dopalaczy nie sprawdza się.

Czy klient ponosi odpowiedzialność? 

- Obecnie nie. I nowelizacja tego też nie zmienia.

Jakie rozwiązania problemu pan zaproponowałby? 

- Po pierwsze, zaproponowałbym rozszerzenie definicji dopalacza bez jednoczesnego odwoływania się do jakiegoś zamkniętego katalogu substancji. Jednocześnie jestem za wprowadzeniem odpowiedzialności karnej dla każdego, kto produkuje, wprowadza do obrotu lub udziela dopalaczy. Oczywiście nie powinno to dotyczyć środków np. leczniczych, dlatego też odpowiedzialność powinna dotyczyć tylko tego, kto narusza warunki ustawy.

Po drugie, sanepid powinien zyskać kompetencje do działań natychmiastowych, np. niezwłocznego zamykania punktów sprzedaży dopalaczy. Ograniczenia powinny dotyczyć nie tylko miejsca, ale też osoby. To wykluczy ponowne otwarcie innego punktu w tym samym miejscu. 

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Powój hawajski

Nazwa substancji: ipomea violacea, czyli powój po prostu.




poziom mojego doświadczenia: dwa lata w częstym towarzystwie mj xD




dawka: sześć nasion wciśniętych do wafelka, bo nie chciało mi się robić ekstraktu.




set&setting: nastawiona na dobrą zabawę, na filozoficzne przemyślenia, nadzieją na haluny. Miejscem spożycia był pokój mój i moich koleżanek na obozie w Czechach.




  • Katastrofa
  • LSD-25

Chciałem wykorzystać wyjazd do klubu jako odskocznię od wrednej rzeczywistości, byłem w kompletnej rozsypce psychicznej. Przestałem się przejmować konsekwencjami i tym jak dużo biorę. Liczyło się jak największe oderwanie od bólu i zapomnienie o problemach natury egzystencjalnej. Otoczenie do takiego doświadczenia wybrałem bardzo źle, ale też przez to, że nie widziałem z czym przyjdzie mi się zmierzyć.

Trip był w okresie, kiedy codziennie marzyłem o tym, żeby się zabić.

Mniej więcej było to tak, że zabrałem się ze swoimi kolegami na imprezę. Tym razem miało być inaczej, bardziej grubo. Na odwagę zaczęło się tradycyjnie od trawy w niewielkich ilościach. Trochę zmuliło ale wprowadziło też w odmienny nastrój. Potem leci feta. Niestety diler dał ciała i nie był to produkt pierwszej klasy, nie klepał.

  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

Bardzo pozytywne nastawienie w stosunku do nadchodzącego tripa. Sam w mieszkaniu.

Zakładam swoje ulubione bokserki z myszką Miki.
Czuję się taki męski.
Jestem w nich niczym superbohater.
Narkotyk już powoli wchodzi. Stopniowo zaczyna mnie smyrać swoimi niematerialnymi mackami po odbycie świadomości.
Tra ta ta, muzyka gra
Skaczę. Skoczno mi.
Podaj mi moje sandały,
Znaczy narty. Ale bym chciał w stanie upojenia deksem
Wyjebać się na nartach. Achhh.
Czuję się jak Adam Małysz.

  • Marihuana

Była gdzies godzina 17.00. Siedziałem sobie w domu, gdy nagle zadzwonił telefon. Był to mój kolega, który powiedział mi, że ma zajebiste zielsko i żebym przyszedł to sobie zjaramy. Nie zastanawiając sie długo wyszedłem z domu i po kilku minutach byłem u niego. Odrazu w drzwiach przyjął mnie z rozpaloną fifką, ledwo zrzuciłem z siebie kurtke, a juz miałem fifke w ustach. Poszedł jeden buch, potem drugi i tak aż do 6, kumpel podbił drugie szkiełko i też wyszło 6 buchów na głowe. Podczas gdy kumpel nabijał jeszcze dupe ja zagadałem z 3 kumplem na gg zeby do nas przyszedł.