Wachowski na celowniku

Przestępczość. Oskarżenia wobec byłego ministra Wałęsy

Anonim

Kategorie

Źródło

Dziennik Bałtycki

Odsłony

2712

Dwóch skruszonych gangsterów uważa, że Mieczysław Wachowski pomagał przestępcom w przemycie gigantycznych ilości narkotyków. Ten były bliski współpracownik Lecha Wałęsy przyznaje, że to bzdury.

Wałęsa w rozmowie z Dziennikiem stwierdza: - To się w głowie nie mieści!

Prokuratura potwierdza, że nazwisko Wachowskiego przewija się w materiałach śledztwa dotyczącego obrotu narkotykami.

O tej sprawie mówi dwóch niezależnych od siebie gangsterów. Pierwszy opowiedział swoją historię reporterom RMF FM. Obecnie jest on pod opieką oficerów z amerykańskiej agencji antynarkotykowej DEA, którzy twierdzą, że jego zeznania są wiarygodne. Gangster uważa, że Wachowski obiecywał pomoc w ułatwieniu przemytu do Polski 800 kg kokainy z Wysp Bahama. Miał załatwić bezpieczny transport narkotyków z portu w Gdyni. Miał też za to dostać od jednego z bossów gangu pruszkowskiego Andrzeja Zielińskiego ps. Słowik około 300 tysięcy dolarów. Skruszony przestępca stwierdził, że Wachowski występował na Wybrzeżu jako persona, która siedzi w narkotykach.

- Wiedziałem to od ludzi bardzo mocno siedzących w narkotykach, jak „Schwarzenegger, z którym się przyjaźniłem, jak Nikodem Skotarczak ps. Nikoś, jak Jurand. Ci ludzie byli zorientowani, kto i jak trzyma na Wybrzeżu narkotyki - powiedział reporterom gangster.

Gangster dodał też, że były minister prezydenta Lecha Wałęsy miał kontakty z Edwardem Mazurem, mieszkającym na stałe w USA, poszukiwanym listem gończym za zlecenie zabójstwa byłego szefa polskiej policji Marka Papały.

Sam Wachowski w niedzielnym programie TVN Najsztub pyta zaprzeczył wszystkiemu.

– Jestem spokojny, bo to wszystko są bzdury – powiedział.

Wczoraj próbowaliśmy skontaktować się z Wachowskim, jednak nie odbierał telefonu komórkowego. Udało nam się za to dodzwonić do Lecha Wałęsy, który przyznał, że jest zdziwiony informacjami na temat rzekomych kontaktów swojego bliskiego współpracownika z gangsterami. - Jestem tym bardzo zaskoczony. Moim zdaniem to jakieś pomówienia - powiedziałDziennikowi były prezydent.

Podejrzenia jednak są, ponieważ okres rzekomych kontaktów Wachowskiego z gangiem pruszkowskim ma sięgać początku lat 90. Wtedy też doszło do ułaskawienia Słowika przez Lecha Wałęsę. Urzędnicy Kancelarii Prezydenta mieli za to otrzymać 100 tys. dolarów łapówki.

Włodzimierz Krzywicki
rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie

- Nasza prokuratura prowadzi od wielu miesięcy śledztwo w sprawie przemytu ogromnych ilości narkotyków do Polski. W sprawie mamy już czterech podejrzanych, kolejnych trzech poszukiwanych jest listami gończymi. Pyta się mnie pan, czy w materiałach przewija się nazwisko byłego ministra Lecha Wałęsy. Tak, to nazwisko występuje. Więcej jednak ujawnić nie mogę. Te informacje będą weryfikowane.

Kim jest Wachowski

Dziś ma 55 lat. Od początku lat 90. blisko związany z ówczesnym prezydentem Polski Lechem Wałęsą. Uważany za szarą eminencję Kancelarii Prezydenta. Mówi się, że Wałęsa nie podjął żadnej decyzji bez konsultacji z Wachowskim. W mediach pojawiło się wówczas słynne określenie kto nie z Mieciem tego zmieciem. Wachowski stracił pracę u Wałęsy po przegranych wyborach w 1995 roku. Nadal jednak łączy ich przyjaźń. Niedawno obaj procesowali się z Lechem Kaczyńskim, który jakoby miał ich pomówić.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD
  • MDMA
  • Miks

Jest piątek, dostałem właśnie paczuszkę z moim kwasem. Mam jeszcze resztki MDMA w razie gdyby trip okazał się lipny. Wszystkie obowiązki wykonane i o godzinie 14:00 postanawiam wrzucić kartona i iść na dłuuugi spacer.

T+0

Wrzucam karton. Postanawiam dobre 20 minut żuć go w ustach bez połykania śliny, żeby nic nie zmarnować. Wychodzę więc na spacer po mieście.

T+30

Spotykam dwóch ziomków którzy widzą mnie jak idę z ustami pełnymi śliny. Od razu tłumaczę jaka jest sytuacja (w zasadzie nie muszę tłumaczyć bo jeden z nich od razu się domyślił), połykam ślinę i chwilę z nimi gadam. W międzyczasie fizycznie zaczynam czuć że wchodzi, więc cieszę się że nie zostałem oj*bany na kasę.

T+50

  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

zielona łąką w sercu Borów Tucholskich; tym razem w podróż wybrało się tylko 7 z nas. Nastawieni pozytywnie, acz z podekscytowaniem i pewną niepewnością przed nieznanym - dla wszystkich będzie to pierwszy raz z tą substancją, zaś dla niektórych - w ogóle z psychodelikami.

Charzykowy, spokojna wieś turystyczno-letniskowa położona w sercu Borów Tucholskich. Jednak w ten jeden weekend spokój Charzyków zakłóciła pewna ćpuńska ferajna, mająca tylko jeden cel: szerzyć wszędzie wokół degenerację, psychodelę i pieprzoną hipisowską wolną miłość! Na ten krótki czas Charzykowy przekształciły się w wieś empatogenno-psychodeliczną…

 

Dzień 2. Cała polana już nie wie co się dzieje, czyli 4-HO-MET.

 

  • Inne

Wiek, masa: 20lat, 65kg

Dawka: ~13,3mg 4-HO-DIPT doustnie, roztwór alkoholowy

Doświadczenie: alkohol, tytoń, konopie, DXM, kofeina, LSD, ecstasy, 2C-E, mefedron.

S&S: Ładny wiosenny dzień. Koło południa wychodzę z uczelni, zgarniam Kurwika i J. Jakiś czas później jesteśmy na skraju lasu i zażywamy po 13,3mg 4-HO-DIPT. W odwodzie czeka termos pełen czerwonego pu-erha, tabliczka gorzkiej czekolady i flaszka piwa Grand.

W TRze nie bawię się w T+x:xx, bo nie kontrolowałem czasu.

  • AM-2201
  • Inne
  • Katastrofa

Wszystko zaczeło się niewinnie, kumpel zadzwonił "siema, mam bucha wpadaj". No czemu, byłem u niego za 5min spaliliśmy 3 lufki bo więcej nie miał. Normalna faza po mj słuchamy muzyki i gastro. Nagle zadzwonił inny kumpel i powiedział że ma haszysz, każdy wiedział o co chodzi (fake hash). Na początku byłem zaparty że tego już nie pale, a paliłem wcześniej, fajna faza, ale nie chciałem już dłużej tego palić bo wiedziałem że to jest dopalacz i po prostu szkoda zdrowia i kiedyś może to się źle skończyć.