W Krakowie powstaje DROP-UP, czyli hostel readaptacyjny dla osób wychodzących z uzależnienia

W ramach Zintegrowanego Centrum Redukcji Szkód przy ul. Krakowskiej 19 niebawem powstanie hostel readaptacyjny dla osób bezdomnych podejmujących leczenie ambulatoryjne.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Polska sieć Polityki Narkotykowej
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

112

W ramach Zintegrowanego Centrum Redukcji Szkód przy ul. Krakowskiej 19 niebawem powstanie hostel readaptacyjny dla osób bezdomnych podejmujących leczenie ambulatoryjne.

Oferta lecznicza, rehabilitacyjna i socjalna Krakowa i województwa małopolskiego dla osób uzależnionych od narkotyków, choć zróżnicowana i bogata, zawiera istotną lukę. Brakuje odpowiednich rozwiązań dla pacjentów leczonych ambulatoryjnie, którzy oprócz problemów związanych z uzależnieniem znajdują się w kryzysie bezdomności.

Mogą oni ewentualnie liczyć na miejsce w noclegowni dla czynnie uzależnionych, ale jest ona miejscem nieadekwatnym do ich sytuacji, w praktyce oznacza to, że ktoś, kto utrzymuje abstynencję i stara się powrócić do trzeźwości przebywa w otoczeniu osób nadużywających środków psychoaktywnych. Stanowi to element wysokiego ryzyka i często prowadzi do złamania warunków terapii takich, jak abstynencja. Jedyny istniejący hostel dla osób wychodzących z uzależnienia jest zlokalizowany w Wieliczce i stanowi zaplecze dla pacjentów kończących leczenie w ośrodkach stacjonarnych.

Hostel będzie prowadzony w paradygmacie redukcji szkód

Wychodząc naprzeciw tym potrzebom Poradnia MONAR w Krakowie podjęła działania zmierzające do uruchomienia hostelu readaptacyjnego dla bezdomnych osób będących w trakcie leczenia i terapii. Wstępnie szacuje się, że grupa ta będzie wynosić ok. 30 do 40 osób (szacunki Poradnia MONAR opiera o analizę aktualnych danych spośród pacjentów Poradni przy św. Katarzyny i klientów Drop-in).

Hostel będzie prowadzony w paradygmacie redukcji szkód i będzie adresowany do osób będących w trwałym kryzysie bezdomności z terenu miasta Krakowa (a także ościennych powiatów), pełnoletnich, uzależnionych od substancji innych niż alkohol (F.11 – F.19), będących w trakcie leczenia uzależnienia narkotykowego prowadzonego w warunkach ambulatoryjnych (również w trakcie terapii substytucyjnej). Projekt będzie oferował tym osobom docelowo do sześciu miejsc całodobowego pobytu. Nabór do hostelu będzie dokonywany (na podstawie indywidualnych zgłoszeń) przez 3 osobową komisję złożoną z kierownika i 2 innych pracowników Poradni MONAR w Krakowie.

Pobyt w hostelu będzie obwarowany warunkami stwarzającymi odpowiednie otoczenie terapeutyczne i gwarantującymi zapewnienie porządku (m.in. zakaz spożywania alkoholu i narkotyków, jak również zakaz przebywania pod wpływem tych substancji). W zakres oddziaływań, poza zaoferowaniem dachu nad głową, wchodzi system wsparcia i motywacji do utrzymywania się w leczeniu, aktywizacji zawodowej i podejmowania aktywności zarobkowej, a także formowanie postaw pozwalających klientowi wrócić do pełnienia podstawowych ról społecznych. Każdy z mieszkańców będzie pod opieką pracownika, którego zadaniem będzie przede wszystkim dawanie wsparcia psychologicznego oraz asystowanie zarówno w sprawach administracyjno-prawnych, jak i mniej formalnych (np. związanych z nawiązaniem kontaktów z rodziną).

Okres pobytu jednej osoby w hostelu będzie wynosił maksymalnie do 12 miesięcy, a co kwartał będą oceniane postępy mieszkańca hostelu w zakresie terapii i osiągania samodzielności społecznej oraz ekonomicznej. Ocena ta będzie miała wpływ na przedłużanie kontraktu o kolejny kwartał.

Obecnie Poradnia MONAR jest na etapie adaptacji, remontów i wyposażania lokalu. Z uwagi na brak zapewnionych środków finansowych na bieżący rok, chcą dokonać tego w oparciu o jak najskromniejszy budżet – wykorzystując zasoby własne, pomoc instytucji i osób prywatnych, jak i pracę wolontaryjną członków Stowarzyszenia MONAR (współpraca z Domem MONARU w Krakowie-Pleszowie).

Na potrzeby planowanego projektu z zasobów Gminy Kraków został wynajęty lokal na 2 piętrze w kamienicy przy ulicy Krakowskiej 19. Na parterze tego budynku mieści się prowadzony od 4 lat projekt zintegrowanego centrum redukcji szkód związanych z używaniem narkotyków (Drop-in) i biuro Poradni MONAR w Krakowie. Lokal ma powierzchnię 90m2 (choć rozstawienie pomieszczeń w tzw. amfiladzie nie pozwala wykorzystywać lokalu w sposób optymalny, adekwatny do metrażu).

Przewidywana data otwarcia hostelu DROP-UP – listopad 2020.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Powój hawajski

Chociaż minęło już sporo czasu od tamtej jazdy pamiętam ją w miarę

dokładnie (tzn. te momenty, które pamiętam : )) Zacznę od tego, że

nasiona kupiłem w Budynku AR w Krakowie (ktoś dał ten namiar w

komentarzach do opisu powoju). Zowią się Heavenly Blue i jest ich 3 g

w opakowaniu (90-100 szt.), cena 2,20. Wysypałem zawartość trzech

paczek do młynka do kawy. Niestety młynek okazał się za cienki, a

nasiona za twarde, więc zalałem je wrzątkiem (nie w młynku of

  • Grzyby halucynogenne


Substancja : Grzyby Psilocybe Golden Teacher.

Miejsce : Wioska nad morzem, cały czas w drodze + autobus.

Poziom doświadczenia : ponad 10 grzybienie.

Ilość : 1,3g suszonych młodych grzybów.

Set & Setting : wraz z dobrym przyjacielem w piątkową noc.


  • Muchomor czerwony
  • Tripraport

spory las ok. 6 km za miastem, następnie autobusy komunikacji miejskiej, mieszkanie w centrum

9 ususzonych naturalnie muchomorów czerwonych spożytych samotnie w lesie. Początkowe efekty tak jak przy wywarach z mniejszej ilości suszu tj. dysocjatywna poprawa humoru, wyostrzenie zmysłów, zastrzyk energii etc. no i mdłości naturlich, ale ku mojemu zdziwieniu bez spawania. Już po ok. 20 minutach pierwsza halucynacja słuchowa - wzmocniony odgłos przytłumionego bicia serca dobiegający jakby spod ziemi. Z czasem coraz większe oddzielenie od więzi z własną osobą, jak również zanik tego podłego posmaku związanego ze świadomością bycia zamkniętym w tzw.

  • LSD-25


Start :



Wieczor zapowiadal sie mily i spokojny, ksiezyc na niebie jasno swiecil i "nadszedl czas aby dotknac nieznanego"
.... to znaczy moze lekko znanego / ale z cala pewnoscia byl to moj 1-szy kwasik i zdecydowalem
dobrze sie nastawic do niego ...



Byla pelnia, poswiata ksiezycowa dawala jasne i wyrazne swiatlo, chociaz wokol "zaroweczki nocnej"
piekne swiatlo sie rozpraszalo dajac naprawde niesamowity efekt lekko rozmytej bialej poswiaty.



Otoczenie :