W Krakowie powstaje DROP-UP, czyli hostel readaptacyjny dla osób wychodzących z uzależnienia

W ramach Zintegrowanego Centrum Redukcji Szkód przy ul. Krakowskiej 19 niebawem powstanie hostel readaptacyjny dla osób bezdomnych podejmujących leczenie ambulatoryjne.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Polska sieć Polityki Narkotykowej
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

96

W ramach Zintegrowanego Centrum Redukcji Szkód przy ul. Krakowskiej 19 niebawem powstanie hostel readaptacyjny dla osób bezdomnych podejmujących leczenie ambulatoryjne.

Oferta lecznicza, rehabilitacyjna i socjalna Krakowa i województwa małopolskiego dla osób uzależnionych od narkotyków, choć zróżnicowana i bogata, zawiera istotną lukę. Brakuje odpowiednich rozwiązań dla pacjentów leczonych ambulatoryjnie, którzy oprócz problemów związanych z uzależnieniem znajdują się w kryzysie bezdomności.

Mogą oni ewentualnie liczyć na miejsce w noclegowni dla czynnie uzależnionych, ale jest ona miejscem nieadekwatnym do ich sytuacji, w praktyce oznacza to, że ktoś, kto utrzymuje abstynencję i stara się powrócić do trzeźwości przebywa w otoczeniu osób nadużywających środków psychoaktywnych. Stanowi to element wysokiego ryzyka i często prowadzi do złamania warunków terapii takich, jak abstynencja. Jedyny istniejący hostel dla osób wychodzących z uzależnienia jest zlokalizowany w Wieliczce i stanowi zaplecze dla pacjentów kończących leczenie w ośrodkach stacjonarnych.

Hostel będzie prowadzony w paradygmacie redukcji szkód

Wychodząc naprzeciw tym potrzebom Poradnia MONAR w Krakowie podjęła działania zmierzające do uruchomienia hostelu readaptacyjnego dla bezdomnych osób będących w trakcie leczenia i terapii. Wstępnie szacuje się, że grupa ta będzie wynosić ok. 30 do 40 osób (szacunki Poradnia MONAR opiera o analizę aktualnych danych spośród pacjentów Poradni przy św. Katarzyny i klientów Drop-in).

Hostel będzie prowadzony w paradygmacie redukcji szkód i będzie adresowany do osób będących w trwałym kryzysie bezdomności z terenu miasta Krakowa (a także ościennych powiatów), pełnoletnich, uzależnionych od substancji innych niż alkohol (F.11 – F.19), będących w trakcie leczenia uzależnienia narkotykowego prowadzonego w warunkach ambulatoryjnych (również w trakcie terapii substytucyjnej). Projekt będzie oferował tym osobom docelowo do sześciu miejsc całodobowego pobytu. Nabór do hostelu będzie dokonywany (na podstawie indywidualnych zgłoszeń) przez 3 osobową komisję złożoną z kierownika i 2 innych pracowników Poradni MONAR w Krakowie.

Pobyt w hostelu będzie obwarowany warunkami stwarzającymi odpowiednie otoczenie terapeutyczne i gwarantującymi zapewnienie porządku (m.in. zakaz spożywania alkoholu i narkotyków, jak również zakaz przebywania pod wpływem tych substancji). W zakres oddziaływań, poza zaoferowaniem dachu nad głową, wchodzi system wsparcia i motywacji do utrzymywania się w leczeniu, aktywizacji zawodowej i podejmowania aktywności zarobkowej, a także formowanie postaw pozwalających klientowi wrócić do pełnienia podstawowych ról społecznych. Każdy z mieszkańców będzie pod opieką pracownika, którego zadaniem będzie przede wszystkim dawanie wsparcia psychologicznego oraz asystowanie zarówno w sprawach administracyjno-prawnych, jak i mniej formalnych (np. związanych z nawiązaniem kontaktów z rodziną).

Okres pobytu jednej osoby w hostelu będzie wynosił maksymalnie do 12 miesięcy, a co kwartał będą oceniane postępy mieszkańca hostelu w zakresie terapii i osiągania samodzielności społecznej oraz ekonomicznej. Ocena ta będzie miała wpływ na przedłużanie kontraktu o kolejny kwartał.

Obecnie Poradnia MONAR jest na etapie adaptacji, remontów i wyposażania lokalu. Z uwagi na brak zapewnionych środków finansowych na bieżący rok, chcą dokonać tego w oparciu o jak najskromniejszy budżet – wykorzystując zasoby własne, pomoc instytucji i osób prywatnych, jak i pracę wolontaryjną członków Stowarzyszenia MONAR (współpraca z Domem MONARU w Krakowie-Pleszowie).

Na potrzeby planowanego projektu z zasobów Gminy Kraków został wynajęty lokal na 2 piętrze w kamienicy przy ulicy Krakowskiej 19. Na parterze tego budynku mieści się prowadzony od 4 lat projekt zintegrowanego centrum redukcji szkód związanych z używaniem narkotyków (Drop-in) i biuro Poradni MONAR w Krakowie. Lokal ma powierzchnię 90m2 (choć rozstawienie pomieszczeń w tzw. amfiladzie nie pozwala wykorzystywać lokalu w sposób optymalny, adekwatny do metrażu).

Przewidywana data otwarcia hostelu DROP-UP – listopad 2020.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • 3-MMC
  • Pierwszy raz

Nastrój kiepski. Nastawienie co do zabaweczki - bardzo pozytywne. Zero lęku, obaw. Raczej ciekawość.

Szczerze mówiąc opisuję swoje przeżycia poraz pierwszy, ale postaram się Wam odwzorować to, co czułam, jak najlepiej.

Piątek: Tego dnia byłam w kiepskim nastroju, sama nie wiedząc czemu. Chodziłam mocno zdenerwowana i każdy dostawał rykoszetem. Powinno być zupełnie inaczej, gdyż tego dnia szłam z chłopakiem i znajomymi do klubu, żeby trochę się rozerwać i pobawić.

Zaczynajmy..

  • Grzyby halucynogenne

Doświadczenie: MJ, Salvia, Acodin








  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Nastawienie dobre, lekka głowa, bez problemów dnia codziennego, godziny po południowe. Ławeczki na boisku do koszykówki obok szkoły. Na początku dwie osoby, później samotnie.

Na wstępie chciałbym się przywitać, jako że jest to mój pierwszy trip raport na tym portalu. Może to być dla wielu osób raport lekko chaotyczny – opracowałem sobie taki styl pisania że piszę tylko gdy palę, pozwalając płynąć myślom i od razu je zapisując, bez używania „backspac’a” – dlatego jest to raport na temat palenia, na temat którego można by napisać osoby raport „Jak pisałem raport, będąc kompletnie zjaranym” – Pozdrawiam serdecznie i miłego czytania (mam nadzieję.)

Płyniemy! 

  • 2C-P
  • Tripraport

spotkanie ze zdołowanym znajomym, z którym znamy się jak stare konie. Chęć otwarcia się na niecodzienność, wyabstrahowanie się z zelżałych wglądów. Całość tripa: bezpiecznie mieszkanie, dobra muzyka, park nocą.

Shulgin pisał, że 8 mg to mało, że się wymęczył fizycznie, ale zaskoczony był łatwością komunikacji z drugą osobą w trakcie tripa. Z grubsza potwierdzam.

Spotkaliśmy się wieczorem, zrobiliśmy zakupy, w tym jakiś nabiał na czas "po". Od znajomego dostaliśmy wcześniej 32 mg 2-CP. Proszek w domu rozpuściliśmy zgodnie z regułami sztuki w małej wódeczce, podzieliliśmy na pół, i znów na pół, co dawało 8 mg w ćwiartce płynu (nie w ćwierce wódki, bo nie chcieliśmy się najebać, tylko w jednej czwartej tego, co było, a było jakieś 100 ml). W smaku wódka oczywiście obrzydliwa.

randomness