W Katalonii leczą marihuaną

Możliwe, że już wkrótce, marihuana - jako lekarstwo, będzie zalegalizowana w całej Hiszpanii.

Anonim

Kategorie

Źródło

rmf.fm

Odsłony

2234
Marihuana lekiem. Wszystkie partie zasiadające w autonomicznym parlamencie Katalonii zdecydowały o zalegalizowaniu marihuany jako leku wspomagającego w przypadkach ciężkich chorób. Byłaby używana jako lek przeciwbólowy oraz podczas chemioterapii. Chorym na AIDS i na raka pozwolono w Katalonii wypalać dwa skręty dziennie. Jak się okazało po tej niecodziennej kuracji, chorym polepszył się apetyt, obnizyły stany lękowe ale przede wszystkim zredukowane zostały do minimum efekty uboczne chemioterapii. Deputowani przypomnieli również, że na początku wieku konopia indyjskia były podstawowym składnikiem ponad 20 leków. Z aptek zaś, została wycofana dopiero w latach 30, kiedy uznano ją za narkotyk. Możliwe, że już wkrótce, marihuana - jako lekarstwo, będzie zalegalizowana w całej Hiszpanii, bo Parlament Katalonii zobowiązał lokalny rząd, aby ta sprawa trafiła też pod obrady parlamentu w Madrycie.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

Set & Setting: Z dobrym nastawieniem z grupką znajomych ugadaliśmy się na jaranie w m mieszkaniu pewnych koleżanek.

Dawka: 2g na czterech

Wiek i doświadczenie: 17 lat, Tytoń, Alkohol, Marihuana, Znak zapytania (Smile Shop), Bob sense, Sensimila.

Więc tak, nie będę szczegółowo odpisał jak odbywało się kupno.

Postanowiliśmy, że będziemy palić z butli. Pomysłu nie popierałem, ale cóż, jednak się zgodziłem.

  • Kodeina

Ulice miasta, park, dom.

Wiek: 18 lat
Doświadczenie: THC, Tramadol, Kodeina, Mefedron (i podobne), Benzodiazepiny, Amfetamina, Efedryna, Kokaina, Metylon, Metadon, Ziółka kolekcjonerskie.
S&S: Ulice miasta, park, dom.

  • Gałka muszkatołowa
  • Pierwszy raz

Set: Jestem spokojny i trochę zmęczony. Chyba oczekuję od tripa wypoczynku mentalnego i fizycznego. Cieszę się też, że w końcu uda mi się doświadczyć czegoś, co zmienia percepcję. Jestem na czczo. Setting: Gałkę jem w domu i po ogarnięciu podstawowych spraw (wyprowadzenie psa, dopakowanie się, itp.) idę na pociąg, który zabierze mnie do pobliskiego lasu, gdzie odbędzie się trip.

Substancja: Gałka Muszkatołowa 13g. Kupiona w internecie, zmielona i zapakowana w worek strunowy, z datą ważności, więc traktuję ją jak gałkę wysokiej jakości. Jest to mój pierwszy raz.

 

Set: Jestem spokojny i trochę zmęczony. Chyba oczekuję od tripa wypoczynku mentalnego i fizycznego. Cieszę się też, że w końcu uda mi się doświadczyć czegoś, co zmienia percepcję. Jestem na czczo.

 

  • Bad trip
  • Kannabinoidy

Nastawienie do palenia jak zawsze dobre, ale czułem lekkie poddenerwowanie, nastrój dobry. Działo się to w parku miejskim, sporo w nim ludzi, pogoda genialna - bardzo ciepło, zero wiatru i chmur.

Zacznijmy może od tego, że cały trip spędzony był z moją lubą, którą tradycyjnie nazywać będę "X". W ramach wstępu wspomnę również o tym, iż za każdym razem po paleniu czułem się genialnie, opisywana przeze mnie sytuacja jest moim pierwszym (a był to mój +/- 30 raz) negatywnym wspomnieniem z tą substancją.