Utrzymane kary za posiadanie narkotyków

Posiadanie choćby niewielkiej ilości narkotyków nadal będzie karane - zdecydował Sejm, który uchwalił ustawę o przeciwdziałaniu narkomanii. Za ustawą głosowało 315 posłów, przeciw - 55, a czterech wstrzymało się od głosu.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

6570
Posłowie odrzucili wniosek mniejszości, złożony przez posłów SLD, a popierany przez rząd, który przewidywał odstąpienie od karania za posiadanie nieznacznej ilości narkotyków.

Według ustawy, kto posiada niewielką ilość środków odurzających lub substancji psychotropowych, podlegać będzie grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Talent (niezweryfikowany)
Tak wlasnie jest w tym popierdolonym kraju. Politycy sia nadaja ale razem z Lepperem kartofle z pola wyrywac. Kij Wam w łeb.. ludzie i tak beda palic, uprawiac a Wy gowno mozecie.
ansej (niezweryfikowany)
...dobrze, dobrze, policjanci musza przeciez jakos poprawiac sobie statystyki, prawda? <br> <br>oj, trudno docieraja prawdy banalne... <br> <br>nie mozemy byc uczciwi w naszym wlasnym domu <br>wiec tulac sie bedziemy <br>od buenos aires po glasgow po kryjomu. <br> <br>ja mialem sprawe za 0,072 grama <br>uwalic narkomana <br> <br>moze czas wreszcie wydymac rozumki tego i owego pana? <br> <br>nie chce mi sie z nimi gadac <br>jeszcze kiedys przyplyniemy ze statkiem piratoow <br>i wtedy... <br>
kANDŻI (niezweryfikowany)
<P>"...bo niezależnie od tego co powiedzą politycy</P><P>co ma się wydarzyć, wydarzy się i tak na ulicy</P><P>BEZ RÓŻNICY ..."   ;)</P>
Anonim (niezweryfikowany)
Lepiej niech pomyślą ci politycy. Za gram marihuany lub 2 lecisz na puche a nic złego nie robisz. Lepiej palić niż pić a alkohol jest legalny. A jak cie psy złapia z polowka to w ryj ciezko dostajesz cala noc lania po mordzie przez frajerow
ansej (niezweryfikowany)
nazwiska, prosze, wybory ida! <br> <br>chcialbym wiedziec, kto glosowal za czym, szczegoolnie w przypadku rzeczonej poprawki mniejszosci. <br> <br>jakby kto wiedzial, to prosze o mejla, bo do starych postoow i komentarzy rzadko sie dociera. <br> <br>pozdro
Kubaj (niezweryfikowany)
O upadku rządowego projektu depenalizacji mowa już była po przekazaniu ustawy do prac w komisji. Więc żadne novum. <br>Luz, pozostaje nam czekać na następne wybory.
norman (niezweryfikowany)
i kropka <br>
Kubaj (niezweryfikowany)
i kropka <br>
poza kontrolą (niezweryfikowany)
i tak dojdzie do wladzy kaczynski to bedzie to samo gowno, lpr tez cos pokrzyczy i tyle z tego wszystskiego bedzie...... z PO bedzie to samo..... :(:(:(:(:( kurwa juz chocby to moglo przejsc bo to byl watpliwy ale kroczek do przodu.....
housecat (niezweryfikowany)
Unia Polityki Realnej, wystawiła swojego kandydata na prezydenta, jest nim, J.Korvin MIkke... o ile pamitacie i znacie to wiecie z czym sie ten pan kojarzy.. sa tez za wyrokiem śmierci za najcieższe zbrodnie.. Hail MIkke!!
artur (niezweryfikowany)
no coz, moglo byc lepiej ale i tak jest krok naprzod - grzywna <br> <br>zalosne no nie ? <br> <br>no ale zobaczymy po wyborach, czy zapowiedzi Pana Rokity o porzadnym przygotowaniu tej ustawy stana sie prawda czy nie... <br>
? (niezweryfikowany)
Witam, <br>Chciałem się zapytać czemu tylko kanaba działa a sam hyperreal.info nie?
kwadi (niezweryfikowany)
pedały...oni się tego boją bo pewnie sami nigdy nie palili i bili ich ci którzy palą bo byli silniejsi nie widzą różnicy pomiędzy spaleniem pokojowego blanta a wstrzyknięciem se hery w żyłę i na 99 % nikt z nich tej strony raczył nie odwiedzić bo po co mają ośmieszać się pięć lat po ustawie jak ją zostawią to będzie że była dobra i nie wzięli pod uwagę żadnych plusów palenia zioła bądź haszu i biorą do wszystko do jednej torby o nazwie &quot;narkotyk &quot;...pedały
BoC!aN (niezweryfikowany)
Kubaj, ujoles to idealnie. Chrzanic jebanych politykow. Palmy i hodujmy, a jak sprzedajecie to nie robcie domiechu bo kupuja od was tacy sami ludzie jak wy tylko boja sie hodowac, lub nie maja o tym pojecia. W naszym kraju nie warto sie przejmowac tym czego chca politycy. Uwazajmy jak palimy. Ja sporo jaran zaliczylem we wlasnej chacie a ze mieszkam tuz kolo lasu to w lesie tez popalalem i zadnego psa podczas fazy na oczy nie widzialem. Troche chujnia ze nie mozemy tak lajtowo sobie przypalic gdzies w miescie jak to ludzie pala szlugi i musimy sie z tym kryc ale nie przestaniemy palic dlatego ze jakies swinie przy korycie tego chca. Pozdrawiam wszystkich madrych jaraczy, oraz tych ktorzy nie pala ale nie maja nic do ziola.
Sabina (niezweryfikowany)
i tam będziemy paliś marihuanine :D:D:D
Black Panther (niezweryfikowany)
i tam będziemy paliś marihuanine :D:D:D
stawinoga (niezweryfikowany)
(cała kowersacja w tempie jak talk show w Radiu Maryja) <br>dziq: dzień dobry, czy jest gałka muszkatołowa cała? <br>pani w koczumistycznym fartuchu (grzebie chwilkę w przyprawach): nie ma <br>dz: dziękuję, do widzenia <br>pwkf: niech pan poczeka (woła koleżankę), mamy gałkę muszkatałową całą? <br>pwkf2: nie <br>pwkf: a nie może być taka (pokazuje mi torebkę z mieloną gałką) <br>dz: no nie bałdzo <br>pwkf: nie no to nie mamy, (z uporem) a dlaczego nie może być taka <br>dz: bo się nią nie naćpam <br>pwkf: (zdziwko) <br>pwkf2: (zdziwko) <br>dz: dziękuję, do widzenia
AleX (niezweryfikowany)
Ja mam prośbe do Slu@gha, czy moglby mi wreszcie przysłać papieski kapelusik, bo po prostu nie moge wytrzymać.
Armageddon (niezweryfikowany)
Pale skręty z waszymi zgredami, a później wysyłam ich po snickersy. <br> <br>ja i tak Cie kocham nawet jak nasrasz na siebie a pozniej przez tydzien sie nie umyjesz <br> <br>Moj ojciec to paramilitrany zasysacz wodu morskiej. <br> <br>jestem dwuipolmetrowym trollem z wieloma otworami w czaszce i nosze kandelabr w odbycie <br> <br>Czosnek, myśle, ze czosnek, ale kto sie będzie spierał, i tak już to zjedliśmy. <br> <br>moze pragnie penetracji odbytu analnym snikersem <br> <br> <br>Czy ktos z was jadł ostatnio jakiegos dobrego kwasiora????Czy ktos jadł Obecnego rowera?? <br>
AleX (niezweryfikowany)
rozdawaj zarodniki <br>a będziesz fiki miki <br>to lepsze niż me siki <br>i z gównem naleśniki
Neuron (niezweryfikowany)
rozdawaj zarodniki <br>a będziesz fiki miki <br>to lepsze niż me siki <br>i z gównem naleśniki
Narkuś (niezweryfikowany)
Ja mam prośbe do Slu@gha, czy moglby mi wreszcie przysłać papieski kapelusik, bo po prostu nie moge wytrzymać.
slu@gh (niezweryfikowany)
Neutralna Narracja z Punktu Widzenia Obok <br>by Filippo <br> <br>Drogi pamiętniczku: <br> <br>W sobote wraz z moim drugim ja, które istnieje zażyłem: <br> <br>Pół listka relanium <br>Listek Afobamu (30tabl.) <br>Po gramie Amfetaminy <br>Nieznana ilość xtc &quot;armani białe, nakrapiane &quot; <br>Opis/przebieg zdarzeń: <br> <br>Dlaczego amfetamina? Bo moje drugie ja (znajomy, ziomek, kumpel, brat, obojętne) nie było o 12:15 na przystanku (nic). Zażyliśmy wszystko, świadomi, bądź nie, śmierci, która nas czeka. Godziny płyną, koleżanka się dołączyła (jej pierwsze dropsy, ahhaha z szaleńcami), dodam, że zabiłem psa kłodą drewna w czyimś domu, bo...nic! Dodam, że uczynkow złych może być milion, dodam, że nic nie istnieje, ale miał być przebieg. <br> <br>Dobra, był też wyjebany telefon (śmieszna rzecz (dla mnie nie wiem czy dla ofiary), gdy napada cię koleś z żarówką w ustach, który kocha wszystkich, więc nie było napadu, było 10 zł za simensa jakiegoś tam = 100 zł; konkluzja: pieniądze nie istnieją). <br> <br>Koleżanka potem coś tam chodziła, ogólnie jest nieważna. Ważny jestem ja i kumpel. Potem (x czasu, ale ok. 23-24) chciałem śmierci i robiłem tak (jakby ktoś chciał śmierci, to może jemu się uda): atakowałem grupki ludzi, wbiegałem pod samochody/autobusy, niszczyłem całe otoczenie. Kumpel: agresja; ja: NICOŚĆ, przestało istnieć dokładnie wszystko (4 w nocy, temperatura jakieś - ileśtam), życia nie ma, bólu nie ma, nic jest i go nie ma. Decyzja moja i kumpla: psychiatra -&gt; ośrodek zamknięty &quot;BO TO kurw* NIE MA ŻADNEGO PIERDOLONEGO SENSU, MARCHEW, LIZAK, WĘDKA, ZWIĄZEK = BRAK 0) &quot;. <br> <br>Rano on mówi: (wulgaryzmy) nawciągamy się i będzie znowu; <br> <br>JA: nie, posłuchaj szrom, pójdę do domu i się prześpię 3 godziny i będę znowu sobą, bo jestem teraz nicością, proszę, ja ci zaufałem, dałem ci 10 zł a ty przyniosłeś telefon (HAHAHA, zdradA?) no i on nie, ja mowie - to odprowadź mnie na przystanek, to wsiądź ze mną do autobusu, to chodź ze mną do domu. <br>On: daj mi jakieś psychotropy; <br>Ja: masz 2 tabletki rispoleptu, on zgon (rodzice moi w domu, ich znajomi, jebać konsekwencje, bo nie istnieją) i w końcu go obudziłem i sam zasnąłem, on poszedł w chu*, obudziłem się o 18 (zasnąłem o 11?) i płakałem do 21, on zadzwonił &quot;możesz wyjść Filip, bo nie ma moich rodziców i nie mam gdzie iść (dodam, że uciekł 4 dni wcześniej z domu) &quot; odpowiedź: nie, już nie mogę; <br>On: Do usłyszenia. Koniec transmisji bezpośredniej z nim też. <br>Ja: Ja płakałem wczoraj i spałem wczoraj i płakałem, dzisiaj wstałem i płakałem, śniłem rzeczywistością. <br>Ja: zaczęło się wczoraj formować w mojej głowie to &quot;nie ma ograniczeń, nie ma niczego, jest moja wola &quot; i stałem się wolny, stałem się BOGIEM, nie ma niczego nade mną. Pierdolenie? Brednie! Sprzeczność, to jest to, czym jestem. Wielka sprzeczność.
Filippo (niezweryfikowany)
Neutralna Narracja z Punktu Widzenia Obok <br>by Filippo <br> <br>Drogi pamiętniczku: <br> <br>W sobote wraz z moim drugim ja, które istnieje zażyłem: <br> <br>Pół listka relanium <br>Listek Afobamu (30tabl.) <br>Po gramie Amfetaminy <br>Nieznana ilość xtc &quot;armani białe, nakrapiane &quot; <br>Opis/przebieg zdarzeń: <br> <br>Dlaczego amfetamina? Bo moje drugie ja (znajomy, ziomek, kumpel, brat, obojętne) nie było o 12:15 na przystanku (nic). Zażyliśmy wszystko, świadomi, bądź nie, śmierci, która nas czeka. Godziny płyną, koleżanka się dołączyła (jej pierwsze dropsy, ahhaha z szaleńcami), dodam, że zabiłem psa kłodą drewna w czyimś domu, bo...nic! Dodam, że uczynkow złych może być milion, dodam, że nic nie istnieje, ale miał być przebieg. <br> <br>Dobra, był też wyjebany telefon (śmieszna rzecz (dla mnie nie wiem czy dla ofiary), gdy napada cię koleś z żarówką w ustach, który kocha wszystkich, więc nie było napadu, było 10 zł za simensa jakiegoś tam = 100 zł; konkluzja: pieniądze nie istnieją). <br> <br>Koleżanka potem coś tam chodziła, ogólnie jest nieważna. Ważny jestem ja i kumpel. Potem (x czasu, ale ok. 23-24) chciałem śmierci i robiłem tak (jakby ktoś chciał śmierci, to może jemu się uda): atakowałem grupki ludzi, wbiegałem pod samochody/autobusy, niszczyłem całe otoczenie. Kumpel: agresja; ja: NICOŚĆ, przestało istnieć dokładnie wszystko (4 w nocy, temperatura jakieś - ileśtam), życia nie ma, bólu nie ma, nic jest i go nie ma. Decyzja moja i kumpla: psychiatra -&gt; ośrodek zamknięty &quot;BO TO kurw* NIE MA ŻADNEGO PIERDOLONEGO SENSU, MARCHEW, LIZAK, WĘDKA, ZWIĄZEK = BRAK 0) &quot;. <br> <br>Rano on mówi: (wulgaryzmy) nawciągamy się i będzie znowu; <br> <br>JA: nie, posłuchaj szrom, pójdę do domu i się prześpię 3 godziny i będę znowu sobą, bo jestem teraz nicością, proszę, ja ci zaufałem, dałem ci 10 zł a ty przyniosłeś telefon (HAHAHA, zdradA?) no i on nie, ja mowie - to odprowadź mnie na przystanek, to wsiądź ze mną do autobusu, to chodź ze mną do domu. <br>On: daj mi jakieś psychotropy; <br>Ja: masz 2 tabletki rispoleptu, on zgon (rodzice moi w domu, ich znajomi, jebać konsekwencje, bo nie istnieją) i w końcu go obudziłem i sam zasnąłem, on poszedł w chu*, obudziłem się o 18 (zasnąłem o 11?) i płakałem do 21, on zadzwonił &quot;możesz wyjść Filip, bo nie ma moich rodziców i nie mam gdzie iść (dodam, że uciekł 4 dni wcześniej z domu) &quot; odpowiedź: nie, już nie mogę; <br>On: Do usłyszenia. Koniec transmisji bezpośredniej z nim też. <br>Ja: Ja płakałem wczoraj i spałem wczoraj i płakałem, dzisiaj wstałem i płakałem, śniłem rzeczywistością. <br>Ja: zaczęło się wczoraj formować w mojej głowie to &quot;nie ma ograniczeń, nie ma niczego, jest moja wola &quot; i stałem się wolny, stałem się BOGIEM, nie ma niczego nade mną. Pierdolenie? Brednie! Sprzeczność, to jest to, czym jestem. Wielka sprzeczność.
stawinoga (niezweryfikowany)
Dear madnesscombat.com: <br>i have a comlaint about the eposids where madness kills gesus. I know it is just a cartoon but it makes me feal like your aginst gesus and god. I would really appreachiat if you either took that part out or the whole thing. If you don t do somthin i will personilily take care of this situatin my self!
Sickboy (niezweryfikowany)
i po co te manify, po co to wszystko <br>starania i wysiłek. Wszystko na nic jak i tak barany w sejmie zrobia swoje <br> <br>aa miało być tak pieknie aaa co mamy teraz <br> <br>nic sie nie zmianiło :-( <br> <br>
Jakos (niezweryfikowany)
i po co te manify, po co to wszystko <br>starania i wysiłek. Wszystko na nic jak i tak barany w sejmie zrobia swoje <br> <br>aa miało być tak pieknie aaa co mamy teraz <br> <br>nic sie nie zmianiło :-( <br> <br>
Pustelnik (niezweryfikowany)
i po co te manify, po co to wszystko <br>starania i wysiłek. Wszystko na nic jak i tak barany w sejmie zrobia swoje <br> <br>aa miało być tak pieknie aaa co mamy teraz <br> <br>nic sie nie zmianiło :-( <br> <br>
DeeR (niezweryfikowany)
i po co te manify, po co to wszystko <br>starania i wysiłek. Wszystko na nic jak i tak barany w sejmie zrobia swoje <br> <br>aa miało być tak pieknie aaa co mamy teraz <br> <br>nic sie nie zmianiło :-( <br> <br>
emes (niezweryfikowany)
i po co te manify, po co to wszystko <br>starania i wysiłek. Wszystko na nic jak i tak barany w sejmie zrobia swoje <br> <br>aa miało być tak pieknie aaa co mamy teraz <br> <br>nic sie nie zmianiło :-( <br> <br>
tfujstary (niezweryfikowany)
i po co te manify, po co to wszystko <br>starania i wysiłek. Wszystko na nic jak i tak barany w sejmie zrobia swoje <br> <br>aa miało być tak pieknie aaa co mamy teraz <br> <br>nic sie nie zmianiło :-( <br> <br>
Jerzy (niezweryfikowany)
Skurwiele. Ja już nie mogę popełnić błędu. Mam zawiasy. 8 miesięcy na 2 lata. Do tego grzywna i koszty postępowania sądowego (choć pracuje i płacę podatki i w sumie to ja międzyinnymi opłacam policję, prokuraturę i sąd). Jak mam teraz żyć?? Uwielbiam Palić!! Nie lubie alkoholu. Możę zacznę walczyć o zakaz sprzedaży i posiadania alkoholu. Może wtedy te pojeby z sejmu coś zrozumią (choć wątpię). BYDLAKI!!!!!! Co z Kartą Praw Człowieka? Mam prawo podciąć sobie żyły ale nie wolno mi palić bo tak mówią?? Zakazać szmaciarzą z sejmu picia!!!! Sram na taki kraj który gryzie własnych, pracujących, płacących podatki Obywateli!! Opłacam policję, która chce mnie zamknąć!! Rozumiecie ironie całej sprawy? Jak mnie zamkną to przestane płacić i na dodatek przejdę na utrzymanie państwa. Jak z tego korzyść?? Qrwa o co chodzi???!!! Mam 32 lata i palę od 9 lat. Jestem niewolnikiem we własnej ojczyźnie. <br>Chciałbym jakoś zorganizować piknik &quot;legalizacyjny &quot; we Wrocławiu. Może ktoś wie jak to zrobić i mógłby mi pomóc??
Jerzy (niezweryfikowany)
Skurwiele. Ja już nie mogę popełnić błędu. Mam zawiasy. 8 miesięcy na 2 lata. Do tego grzywna i koszty postępowania sądowego (choć pracuje i płacę podatki i w sumie to ja międzyinnymi opłacam policję, prokuraturę i sąd). Jak mam teraz żyć?? Uwielbiam Palić!! Nie lubie alkoholu. Możę zacznę walczyć o zakaz sprzedaży i posiadania alkoholu. Może wtedy te pojeby z sejmu coś zrozumią (choć wątpię). BYDLAKI!!!!!! Co z Kartą Praw Człowieka? Mam prawo podciąć sobie żyły ale nie wolno mi palić bo tak mówią?? Zakazać szmaciarzą z sejmu picia!!!! Sram na taki kraj który gryzie własnych, pracujących, płacących podatki Obywateli!! Opłacam policję, która chce mnie zamknąć!! Rozumiecie ironie całej sprawy? Jak mnie zamkną to przestane płacić i na dodatek przejdę na utrzymanie państwa. Jak z tego korzyść?? Qrwa o co chodzi???!!! Mam 32 lata i palę od 9 lat. Jestem niewolnikiem we własnej ojczyźnie. <br>Chciałbym jakoś zorganizować piknik &quot;legalizacyjny &quot; we Wrocławiu. Może ktoś wie jak to zrobić i mógłby mi pomóc??
Armageddon (niezweryfikowany)
Wsiadł do autobusu człowiek z liściem na głowie, palenie albo zdrowie, wybór należy do ciebie. Polityk o tym nie wie.
czempion (niezweryfikowany)
Wsiadł do autobusu człowiek z liściem na głowie, palenie albo zdrowie, wybór należy do ciebie. Polityk o tym nie wie.
czempion (niezweryfikowany)
Wsiadł do autobusu człowiek z liściem na głowie, palenie albo zdrowie, wybór należy do ciebie. Polityk o tym nie wie.
Jerzy (niezweryfikowany)
Czy jak nasram, podetre sie i bede chcial plunac do klopa, a slina dotknie wody i przez ulamek sekundy bedzie laczyla meni z ta woda w kiblu i gownem, to bakterie przejda do mego ciala i zrobia maksymalny rozjeb?
kretka (niezweryfikowany)
Niby mnie nie nawidzisz?? <br>powiec czego??
Jerzy (niezweryfikowany)
Wsiadł do autobusu człowiek z liściem na głowie, palenie albo zdrowie, wybór należy do ciebie. Polityk o tym nie wie.
vvww (niezweryfikowany)
czyli w mysl obecnej ustawy bedzie mozna isc do pierdla za posiadanie na maxymalnie 1 rok? jezeli ma ktos informacje na temat stosunku poszczegolnych partii do tej ustawy do bardzo bym prosil o informacje. w szczegolnosci co o tym wszystkim mysla po i pis
Jerzy (niezweryfikowany)
czyli w mysl obecnej ustawy bedzie mozna isc do pierdla za posiadanie na maxymalnie 1 rok? jezeli ma ktos informacje na temat stosunku poszczegolnych partii do tej ustawy do bardzo bym prosil o informacje. w szczegolnosci co o tym wszystkim mysla po i pis
tyrasta (niezweryfikowany)
Usłyszałem jeszcze dodatkowo, że policja przygotowuje wraz z Tepsą EErą pLiusem i ideął projekt który będzie wychwytywał w rozmowach takie słowa jak trawka, hera, koka. <br>Podsłuch będa na centralach instalowac. <br>Szok !
Jerzy (niezweryfikowany)
Wsiadł do autobusu człowiek z liściem na głowie, palenie albo zdrowie, wybór należy do ciebie. Polityk o tym nie wie.
Autosan (niezweryfikowany)
Wsiadł do autobusu człowiek z liściem na głowie, palenie albo zdrowie, wybór należy do ciebie. Polityk o tym nie wie.
Jerzy (niezweryfikowany)
Wsiadł do autobusu człowiek z liściem na głowie, palenie albo zdrowie, wybór należy do ciebie. Polityk o tym nie wie.
sluagh (niezweryfikowany)
<br>15. kazdego kto ma nick dziq usun z forum swego gdyz bedziesz mial w panu nieprzyjaciela. 16. dziqów ze swoego plemienia wyplen, gdysz raz pozostawione zle ziarno wyda zle plony. 17. nie bedziesz mial fuhrerow innych przede mna. <br> <br> <br>wielka ksiega gumisiow, rozdzial 5, wers fafnasty
Armageddon (niezweryfikowany)
Joł, elo elo <br>siedze na lawce <br>elo elo <br>jestem czarny <br>joł elo czarny <br>ej elo czarny <br>czaisz suczko? <br>masz mi obciagnac! <br>mam hajs i jestem gangsterem <br>joł elo elo elo ! pozdro dla srodkowego wybrzeza na antarktydzie
esemes (niezweryfikowany)
Joł, elo elo <br>siedze na lawce <br>elo elo <br>jestem czarny <br>joł elo czarny <br>ej elo czarny <br>czaisz suczko? <br>masz mi obciagnac! <br>mam hajs i jestem gangsterem <br>joł elo elo elo ! pozdro dla srodkowego wybrzeza na antarktydzie
Armageddon (niezweryfikowany)
Uwielbiam karmić moje dobermany salami <br>
Jerzy (niezweryfikowany)
Czy jak nasram, podetre sie i bede chcial plunac do klopa, a slina dotknie wody i przez ulamek sekundy bedzie laczyla meni z ta woda w kiblu i gownem, to bakterie przejda do mego ciala i zrobia maksymalny rozjeb?
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

TR napisany przez usera Trebron_Kugelszwanc w serwisie wykop.pl, tekst zamieszczony za jego zgodą.

 

  • Inne
  • Marihuana

Już nie pamiętam kiedy się zaczęło, jedyne co udaje mi się przypomnieć to wiatr, który zrywał czapki z głów. Halny. Niedziela była ciepła ale mglista. Zjadłem mango żeby coś się działo i dzieje się. Otwieram oczy i czuję jakbym obudził się z długiego snu. Odkładam fajkę. Pień drzewa, pod którym usiadłem oraz mój kręgosłup zlewają się w jedno. Podłączyłem się do systemu nerwowego ziemi. Czuję mądrość ale nie w wymiarze ludzkim - zrozumienie raczej.

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Zimowe popołudnie. Razem ze znajomym, w towarzystwie Kurwika mam skonsumować swojego pierwszego kwasa. Lekki niepokój.

To już ponad 3 lata od tego pamiętnego dnia w którym poznałem świat psychodeli. Opisuję je jeszcze raz, z punktu widzenia osoby, która już się zadomowiła w psychodelicznych wymiarach, również dlatego, że stary TR gdzieś zaginął. W związku z tym, że miało to miejsce, chronologia może być nieco zaburzona, ale to raczej mało istotna sprawa, gdy czas jest równie plastyczny co cała reszta rzeczywistości. :)

  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Cisza, spokój, własny pokój... czyli S&S dobre.

Witam wszystkich. Postanowiłem znowu napisać trip raport o swoim przeżyciu z czystą marihuaną. Powtórzę: czystą. Nie wiem jak, nie wiem czemu, ale znowu zadziałała na mnie po prostu cudownie. Być może to kwestia tego, że zjadłem uprzednio dwa banany ze skórką :D A może dlatego, że wziąłem (sam nie wiem, po co) średnią dawkę l-argininy? A może to już tylko siła psychiki? Pół dnia przeznaczyłem na czytanie o ayahuasce ze względu na to, że niebawem (jeżeli wszystko pójdzie z planem) jej skosztuję. I mam nadzieję na coś pozytywnego. Ba, mam nadzieję na euforię poznania.

randomness