Turystyka konopna nowym trendem? Ma być warta miliardy dolarów, ale państwa nie chcą powtórki z Hol

Ma być warta miliardy dolarów, ale państwa nie chcą powtórki z Holandii. Jest plan

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

national-geographic.pl | MATEUSZ ŁYSIAK

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

181
Turystyka konopna nowym trendem? Ma być warta miliardy dolarów, ale państwa nie chcą powtórki z Holandii. Jest plan

Turystyka konopna to nie tylko Amsterdam. Coraz więcej miejsc na świecie oferuje wycieczki tematyczne z marihuaną w tle. Czy wszędzie, gdzie marihuana jest legalna, turyści mogą czuć się bezpiecznie?

Mimo że podejście do konopi indyjskich w ostatnich latach zmienia się diametralnie – na korzyść zwolenników medycznej marihuany – to sam temat nadal wzbudza wiele kontrowersji. Czuję to szczególnie teraz, kiedy po raz kolejny od nowa zaczynam pisać tekst o konopnej turystyce na świecie. Moją rolą nie jest ocenianie czy promowanie takich zjawisk. Jako dziennikarz podróżniczy, przyglądam się im z ciekawością. To samo dotyczy nagłego boomu na kampery czy cyfrowych nomadów.

Wróćmy jednak do marihuany. Od 2017 r. w Polsce dostępne są leki produkowane na bazie konopi. Na ich wprowadzenie czekały tysiące chorych, chociażby na epilepsję. Co prawda preparatów z medycznej marihuany wciąż jest w naszym kraju niewiele, ale sama ich legalizacja to ważny kamień milowy w prowadzeniu publicznej dyskusji o kannabinoidach CBD i THC.

Marihuana pożądana jak palmy na plaży

Tymczasem w wielu miejscach na świecie legalizowana jest nie tylko marihuana medyczna, ale też przeznaczona do użytku rekreacyjnego. Jako że zmiany nie zachodzą równolegle we wszystkich krajach czy regionach (w USA poszczególne stany prowadzą różną politykę konopną), turyści, planując podróże, biorą pod uwagę dostępność THC na miejscu.

Jest popyt, jest podaż. Turystyka konopna to nowa, rozwijająca się gałąź w branży. Badania przeprowadzone przed pandemią przez MMGY Travel Intelligence wykazały, że prawie co piąty (18%) Amerykanin podróżujący w celach wypoczynkowych jest zainteresowany doświadczeniami związanymi z konopiami na wakacjach.

Według sondażu Harrisa opublikowanego w maju 2022 r. ponad dwie trzecie dorosłych Amerykanów (68%) popiera palenie THC przez osoby dorosłe. Połowa milenialsów (50%) twierdzi, że dostęp do legalnej marihuany rekreacyjnej jest ważny przy wyborze miejsca na wakacje. A ponad czterech na dziesięciu millenialsów (43%) twierdzi, że wybrało miejsce wypoczynku, ponieważ marihuana była tam legalna.

Turystyka konopna: o co w niej chodzi?

W zorganizowanych wyjazdach nie chodzi o to, żeby po prostu legalnie zapalić skręta. Na przykład amerykańskie biuro podróży Emerald Farm Tours oferuje wycieczki po gospodarstwach, w których uprawiane są konopie indyjskie. Uczestnicy mogą dowiedzieć się więcej o ich produkcji i zastosowaniu. Dla wielu osób to jedyna okazja, żeby dowiedzieć się czegoś więcej o marihuanie z rzetelnego źródła.

Jak na razie największe biura podróży na świecie nie oferują jeszcze wycieczek tematycznie związanych konopiami. To może się jednak niedługo zmienić. Amerykański „Forbes” szacuje, że turystyka konopna to przemysł warty 17 miliardów dolarów.

Amsterdam stał się centrum turystyki konopnej na długo, zanim można było mówić o trendzie. Jest to jednocześnie i dobry, i zły przykład wykorzystania marihuany w branży turystycznej. Z jednej strony miasto do dziś jest pierwszym wyborem turystów, którzy chcą legalnie zapalić tzw. trawkę. Z drugiej strony, mieszkańcy nie czują się tam bezpiecznie. Władze Amsterdamu również zaczyna męczyć imprezowa opinia miasta. Co jakiś czas media donoszą o ograniczeniach czy nawet zakazie sprzedaży wyrobów konopnych turystom z zagranicy. Jednak do tej pory żaden z nich nie wszedł w życie.

Aby nie powtórzyć błędów z Amsterdamu i nie tworzyć zagłębia zadymionych kawiarni, nowe modele biznesowe koncentrują się na agroturystyce. A także na turystyce kulinarnej i imprezach tematycznych, takich jak festiwale konopi czy warsztaty „ganja yoga”. Potencjał turystyki konopnej ma szansę rozwinąć się na całym świecie. Część stanów USA, a także Kanada, Meksyk czy Urugwaj zalegalizowały już marihuanę rekreacyjną.

(Nie)legalne konopie indyjskie

Nie wszędzie, gdzie marihuana jest legalna, turyści powinni czuć się bezkarni. Przykładowo w Tajlandii przyjezdni mogą palić konopie celach leczniczych. Jednak używanie ich w miejscach publicznych jest nadal nielegalne. Nie tylko tam turyści ryzykują nieumyślne złamanie prawa, wchodząc w interakcje z ulicznymi handlarzami i policją. To dlatego, że nie wszystkie kraje wyjaśniły legalność rekreacyjnej konsumpcji konopi na mocy ustawodawstwa.

Inna sprawa to kupowanie marihuany na ulicy. Nigdy nie możemy być pewni, co trafia w nasze ręce. Co prawda medycyna zna przypadki, w których kannabinoidy bardzo pomogły pacjentom, ale nie można mieć pewności, że w naszym przypadku będzie tak samo. Zwłaszcza, jeśli mamy do czynienia z niepewnym dystrybutorem. Turystyka konopna ma umożliwiać nie tylko legalny, ale też bezpieczny dostęp do marihuany.

Potencjał „zielonych podróży” jak na razie opiera się na szacunkach. Jest jeszcze za wcześnie na podliczanie dochodów. Eksperci z branży turystycznej przewidują, że turystyka konopna nie stanie się głównym trendem. Jednak ma szanse wpisać się na stałe w nisze, tak jak enoturystyka, czyli winiarskie wycieczki.

Oceń treść:

Average: 8.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Marihuana
  • Miks

Nastawienie pozytywne. Lekka euforia, która mieszała się z obawą, bo biorę dzisiaj sam pierwszy raz. Ostatnimi czasy oglądałem filmy Lokator, Psycho, miałem to w podświadomości pewnie. Zastanawiałem się, czy mogę wziąć, czy nie mam czegoś na głowie, co może się ujawnić, jakiś problem. Uznałem że biorę.

 

  Mój trip odbył się na stancji, to miała być moja ostatnia jazda przed wakacjiami. Nie udało mi się namówić lokatora z pokoju na wspólną degustacje. Tak więc zostałem sam na opustoszałej stancj. Po ostatnim egzaminie w oczekiwaniu na wyniki trzy dni niemiłosiernie się nudziłem, oglądałem filmy i buszowałem w internecie. Wtedy to wpadłem na pomysł, że  będzie to ten dzień. Pełen entuzjazmu zarzucam kwasa, jeden karton.  Jest godzina 18. Jestem podekscytowany i czekam, aż  spojrze na obrazy i posłucham muzyki w innym stanie percepcji.

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

ja i m. wieczór, nasze mieszkanie. za oknem zima. czas tripu 21:00. ciekawość

Siedzimy z M.  (moją ukochaną) w piątkowy wieczór w naszym domu. Z radia ospale sączy się muzyka. My na łóżku rozmawiamy o życiu, o przeszłości o ideałach i upadku moralności. W pewnym momencie proponuję, żebyśmy wzięli LSD które od dłuższego czasu zalega w lodówce. Rozpuszczamy po 2 krople w drinku. Zapalamy świece i w oczekiwaniu na efekt włączamy film. Nastrój mamy dobry a holiwoodzkiego obrazu filmu tylko poprawia ten stan. Po 40 minutach M. pyta czy dobrze się czuję. Odpowiadam lekko zawiedziony, że tak i że chyba nic z tego. M.

  • Dekstrometorfan
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Aco braliśmy w 3 osoby, ja z bratem 30 tabletek, kumpel 20; zażyliśmy w aucie - jedziemy w 4 osoby samochodem do kumpla(on tylko mj, tak że bez strachu o wypadek), zapijając piwkiem, nie jestem w stanie wskazać godziny(gdyż trip miał miejsce dość dawno), będę natomiast doliczał minuty do czasu zapodania. Po 20 min. jesteśmy na miejscu, chillout, muzyka(głównie minimal).

40 minut od wzięcia zaczyna się swędzenie głowy - znak, iż faza jest coraz bliżej. W tym momencie kumpel podaje mi nabite bongo - na moje (nie)szczęście aco chwyta dokładnie w momencie, gdy dym znajduje się w płucach. Faza bardzo intensywna, powiedziałbym porównywalna z 600-675 mg dxm w szczytowym momencie. Bratu zaczęła się parę minut później, od tego momentu było jakby inaczej niż zwykle...

  • Dekstrometorfan

Wiek: 22

Doświadczenie: mj, hash, amfa, gałka, DXM

Set & Setting: pokój, wrzut o 20.00, wywalenie na łóżku i jakiś marny film z Gibsonem (Edge of Darkness bodajże). Ostatni posiłek jadłem 2h temu żeby nieco ulżyć i tak katowanemu żołądkowi i przyśpieszyć działanie.

Dawka: 900mg+50g bimbru na 72kg przepite lemoniadą cappy

T+0

Wygodnie ułożony na łóżku wrzucam pierwsze opakowanie Acodinu. Film zaczyna się nieciekawie i dalej będzie tak samo (ale mniejsza z tym)