Stanowisko Donalda Trumpa w sprawie legalizacji marihuany

W przeszłości Donald Trump “w stu procentach” popierał legalizację medycznej marihuany. Niedawno poparł stany, które legalizują marihuanę do celów medycznych, jednak wyraźnie nie wezwał do legalizacji.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Fakty Konopne

Odsłony

667

Donald Trump oficjalnie osiągnął liczbę głosów wyborczych, potrzebnych do wygrania prezydentury. Jeśli jesteś konsumentem marihuany, prawdopodobnie zastanawiasz się jak to wpłynie na proces legalizacji.

Podczas wczorajszych wyborów prezydenckich, wyborcy dziewięciu stanów decydowali nie tylko o wyborze prezydenta, ale również o legalizacji marihuany. Marihuana do celów rekreacyjnych do wczoraj była legalna w czterech stanach. Wczoraj kolejne cztery stany dołączyły do listy. Inne cztery stany zalegalizowały używanie marihuany do celów medycznych.

W przeszłości Donald Trump “w stu procentach” popierał legalizację medycznej marihuany. Niedawno poparł stany, które legalizują marihuanę do celów medycznych, jednak wyraźnie nie wezwał do legalizacji.

“Jeśli chodzi o legalizację marihuany, uważam, że powinno to być sprawą danego stanu” powiedział Donald Trump dla Washington Post.

Donald Trump twierdzi, że legalizacja marihuany jest ważną kwestią, zwłaszcza legalizacja marihuany do celów medycznych. Twierdzi on, że wyborcy poszczególnych stanów sami powinni zadecydować czy chcą pełnej legalizacji czy tylko dostępu do medycznej marihuany.

“Znam ludzi, którzy mają poważne problemy zdrowotne, a medyczna marihuana na prawdę im pomogła.” powiedział Trump.

Kampania Donalda Trumpa nie wskazywała jednak na jednoznaczne stanowisko w tej kwestii.

W 1990 roku Donald Trump powiedział, że panujący wtedy system zakazów związany z narkotykami to “żart”, i że Stany Zjednoczone powinny zalegalizować wszystkie narkotyki, aby odebrać zyski kartelom narkotykowym. Twierdził on, że zysk z podatków od sprzedaży może zostać przekazany na edukację społeczeństwa w zakresie narkotyków.

Tak też dzieje się dziś, 26 lat później. Stany, które zalegalizowały marihuanę do celów rekreacyjnych, wydają pieniądze z podatków od sprzedaży marihuanę na edukację w zakresie niebezpieczeństw związanych z używaniem marihuany.

Mamy nadzieję, że jego przekonania nie zmienią się i w dalszym ciągu będzie popierał zniesienie zakazów związanych z marihuaną. Cokolwiek się wydarzy, będziemy informować na bieżąco.

Oceń treść:

Average: 5.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25

Z bad tripami jest tak samo na kwasie jak i w zyciu. Zycie tez moze

byc jednym wielkim badtripem, wogole to KAZDY ma swojego jakeigos

tripa, kazdy cpa.. cpa zycie. Wsdzystko zalezy od nastawienia (czyli

to co mamy w glowie) i otoczenia (czyli to jak ODBIERAMY bodzce

zewnetrzne, innych ludzi). Oczywiscie na bardtripy wplywaja inni

ludzie, ktorzy maja swojego tripa polegajacego na czynienjiu zla

innym. To zli ludzie. Badtrip po kwasie? Wyobraz sobie badtripa w

  • Kokaina





na początku zahaczmy o sprawy techniczne, będzie więc

króciutko o organizacji tego tekstu
:


część pierwsza pobieżnie opowie ci, co

to tak właściwie jest ta cała 'kokaina', skąd się wzięła i jak ją można

przyjmować.


w części drugiej znajdziesz dokładny opis

form w jakich ją można spotkać.


  • LSD-25
  • Tripraport

Miejsce to boom festival, nastawienie bardzo pozytywne, ciało i umysł przygotowane na przygodę

Zazwyczaj nie zapisuję trip-raportów, ale tym razem prowadziłem dziennik wyprawy, której częścią był boom festival. A branie LSD-25 jego ważnym dla mnie elementem. Jest to dobra okazja, żeby podzielić się swoimi przeżyciami. Sami oceńcie!

Zacznę od małego opisu skrótów, którymi posługiwałem się w tekście. Są to miejsca festiwalowe. Pojedyncze litery to moi znajomi.

DT- Dance temple, czyli główna scena festiwalu z muzyką psytrance. W nocy grany był hi-tech/full on/dark/progressive psytrance.

CG- Chillout Gardens.

  • Amfetamina
  • Retrospekcja

Nic specjalnego, zwykły dzień. Trip W domu, godziny nocne od ok 20:00.

W ramach świadomości czytelnika napomnę że to mój pierwszy trip-raport w życiu.
Tego tripa nie nazwał bym badtripem, choć to co opiszę nie było przyjemne. Miewałem kilka razy już podobny stan umysłu (w moim odczuciu nie trwały jakoś długo bo ok. 40 min. Max) zawsze był on po amfetaminie, raczej po 3-4 kreskach.

To Był zwykły dzień (piątek) w którym nic specjalnego się nie wydarzyło, rano wyspany wstałem do pracy i po 8h wróciłem na chatę. Nie byłem jakoś specjalnie zmęczony.