Sprzedawali "dopalacze, które zabiły w USA tysiące osób". Policja rozbiła gang

Spojler: chodzi o fentanyl.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVP.INFO
Rafał Pasztelański

Odsłony

358

Brygada antynarkotykowa Komendy Stołecznej rozbiła gang, który sprowadzał do Polski dopalacze na bazie śmiertelnie niebezpiecznego opioidu - fentanylu, substancji sto razy silniejszej niż morfina, odpowiedzialnej za tysiące zgonów w USA. Policjanci przejęli ok. 122 kg dopalaczy i narkotyków oraz zlikwidowali dwa największe internetowe sklepy z groźnymi substancjami. Handlem zajmowali się młodzi ludzie, którzy wcześniej nie byli notowani.

Wszystko zaczęło się od znalezienia we wrześniu 2017 r. w Warszawie martwego 16-latka. Badania wykazały, że przyczyną jego śmierci było zażycie dopalaczy na bazie opioidów. Substancje te, m.in. morfina, heroina i opium, mają najsilniejsze działanie przeciwbólowe. Syntetyczne opioidy, zwłaszcza najbardziej znany fentanyl, są odpowiedzialne za śmierć 150 Amerykanów dziennie.

Śledczy badający sprawę zgonu nastolatka w stolicy odkryli, że kupił on dopalacz BUC 8. To jeden z syntetyków opioidów. Eksperci uważają, że jest on bardzo niebezpieczny, ponieważ powoduje szybkie uzależnienie, a zażywanie go obarczone jest ogromnym ryzykiem śmiertelnego przedawkowania.

Zabójczy import z Azji

Sprawą zajęli się funkcjonariusze wydziału dw. z przestępczością narkotykową KSP. Szybko ustalili, że dopalacze takie jak BUC 8 i BUC 3 są sprzedawane głownie w internecie i dostarczane do domów klientów przez kurierów. Handlarze zabezpieczali się, przyjmując jako zapłatę kryptowaluty. Miało to ułatwić im legalizowanie zysków i utrudnić namierzenie ich działalności.

Komendant stołeczny uznał, że sprawa jest na tyle poważana, że zdecydował o powołaniu specjalnej grupy śledczej mającej rozpracować grupę, oferującą niebezpieczne dopalacze.

Policjanci z brygady antynarkotykowej ustalili, że gang założył dwa sklepy internetowe z niebezpiecznymi substancjami. Serwery tych witryn działają na terenie Azji. Policjanci doliczyli się nawet 15 tys. klientów obu sklepów z Polski, ale także całej Europy.

Od marca 2018 r. funkcjonariusze przejęli ok. 122 kg dopalaczy i narkotyków. Towar był ukryty w trzech magazynach na terenie stolicy.

Wiadomo, że gang kupował dopalacze m.in. w Chinach, Singapurze skąd trafiał od do Holandii, a potem droga lądową do Polski, gdzie był konfekcjonowany.

Skusiły ich zyski

Do sprawy zatrzymano osiem osób, mieszkańców stolicy i Bydgoszczy.

– Trzem osobom prokurator przedstawił zarzut przemytu, posiadania, wprowadzania do obrotu w celu osiągnięcia korzyści majątkowej znacznych ilości narkotyków i dopalaczy, charakteryzujących się szkodliwością dla zdrowia konsumentów, w wyniku, czego nastąpił zgon nastoletniego chłopca. Pozostałe osoby usłyszały zarzuty związane z wprowadzaniem do obrotu narkotyków i dopalaczy – powiedział tvp.info Mariusz Mrozek z Komendy Stołecznej Policji.

Na poczet przyszłych kar skonfiskowano pieniądze, pojazdy, motocykl i biżuterię o łącznej wartości ok. 400 tys. zł. Sprawa ma charakter rozwojowy.

Co ciekawe, żadna z zatrzymanych osób nie była wcześniej notowana. Okazało się, że zdecydowały się one handlować dopalaczami, gdy zobaczyły, jak szybko można osiągnąć w tej „branży” znaczne zyski.

Funkcjonariusze wydziału na bieżąco monitorują podejrzenia zatruć dopalaczami na terenie garnizonu stołecznego, a w przypadku potwierdzenia faktu zatrucia takimi środkami obejmują nadzorem to postępowanie przygotowawcze. Ma to na celu dotarcie do osób zajmujących się dystrybucją tych śmiercionośnych substancji.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

Jestem ... czy mnie nie ma... czekam.... obserwuje.... napalam sie....te ciala... te podrygjqce piersi.. czekam na goscia... leb mi peka od tematow wybuchajqcych mi w glowie... a moze od porannego tematu..juz 13a co sie ze mnq dzieje cholera.... nie wiem....

  • Grzyby halucynogenne
  • Miks

Jego: mieszkanie, muzyka Estas Tonne, zasłonięte okna, trip 'leżący na kanapie'. Mój: nad wodą pod namiotem.

Na pomysł zażycia grzybków wpadłam niejako z desperacji. Byłam wtedy 25 - letnią alkoholiczką, i to na naprawdę strasznym poziomie (ok. 0,7 wódki dziennie). Ewidentnie zapijałam pewne traumatyczne wydarzenie z przeszłości. Próbowałam odstawić alkohol wielokrotnie, bezskutecznie. Gdy trafiłam na informacje, że psylocybina może mi pomóc chwyciłam się tej myśli jak tonący brzytwy. <SPOJLER - nie udało mi się rzucić picia dzięki psylocybinie. Za to niewyobrażalnie pomogło mikrodawkowanie Amanity Muscarii, na ten moment nie piję od ośmiu miesięcy.

  • Inne
  • Inne
  • Pierwszy raz

Byłem pozytywnie nastawiony. Liczyłem że coś z tego będzie.

Być może ktoś z Was słyszał o tajemniczej afrykańskiej mieszance zwanej Ubulawu, być może sprowadza Was tutaj jedynie przypadek. Nie ważne jednak co sprawiło, że postanowiliście podjąć się lektury tego artykułu, postaram się, aby była ona przyjemna i interesująca – a przede wszystkim – aby była wartościowa. Na początek postaram się przybliżyć cel który przyświecał mi w tworzeniu tego artykułu oraz przede wszystkim odpowiedzieć na pytanie czym jest Ubulawu. W dalszej części artykułu opisuję szczegółowo moje doświadczenia z tą mieszanką oraz poszczególnymi składnikami.

  • Retrospekcja
  • Szałwia Wieszcza

Nastrój dość dobry. Słoneczny, umiarkowanie ciepły dzień. Przyciemniony pokój we własnym domu. Spodziewane silne doświadczenie po wcześniejszych testach, z tym samym materiałem, przeprowadzanych na przełomie 5-6 miesięcy. Mieszanka suszu Salvi Dividorum z niewielkim dodatkiem ekstraktu 5x. Zaufany opiekun, chociaż niedoświadczony. Otoczenie spokojne. Brak zakłóceń zewnętrznych.

Od kilku lat zaglądam do zawartych na tych stronach opisów, chociaż do tej pory nie udzielałem się aktywnie. Ale teraz, po doświadczeniach z Salvią, postanowiłem dołączyć swój raport.

Zaintrygował mnie ostatnio pewien opis na hypperreal.info, którego autor wspomniał o wrażeniu zapinającego suwaka. Ja opisuję to jako wir mocy, ale rzeczywiście można to widzieć jak coś w rodzaju wiro-suwaka ;-)